Nadchodzi Abruzja

Do lat siedemdziesiątych XX wieku nikt nie słyszał o winach z Abruzji. Dzisiaj ten region, rozciągnięty między Apeninami i Adriatykiem, kusi nie tylko kilometrami nadmorskich plaż i górskich szlaków turystycznych.

Towarem eksportowym nr 1 staje się tu winonapój uzyskiwany na drodze całkowitej lub częściowej fer... (...).

Lotnisko w Rzymie, mimo zimowej daty w kalendarzu, obiecywało słońce i mamiło powiewem ciepłego wiatru. Granitowe chmury nad Lazio oraz widok drzewek oliwnych uginających się pod śnieżnymi czapami nie napawały jednak optymizmem, a mijając zaśnieżoną Sulmonę w Abruzji, pochyliliśmy się przez chwilę nad ciężkim losem Owidiusza, który przecież tu urodzony i wychowany, być może zmagał się z podobnymi okropnościami w sandałkach i kusej koszulinie.

Abruzja nadmorska okazała się łaskawsza i powitała nas „tylko” zimnym wiadrem deszczu. Parasole odlatywały w stronę Adriatyku ufryzowanego na bałtycką modłę, ale nam i tak było do śmiechu, bo za drzwiami średniowiecznej twierdzy, będącej obecnie siedzibą przedsiębiorstwa winiarskiego, czekały słoneczne „abruzjany”. Te, w odróżnieniu do prognoz pogody nie zawiodły, pokazując potęgę winiarską Abruzji. O winach z tego regionu będzie niebawem głośno, również za sprawą następnego numeru „Czasu Wina” (kwiecień/maj 2013). Wspomnę więc tylko o wspaniałym montepulcianowłoska odmiana czerwonych winogron uprawianych głównie w ... (...) d’Abruzzo, tutejszym sangiovesewłoska odmiana czerwonych winogron.Jest to jedna z najważn... (...) czy pecorino i coccocioli. Spory toczone z sąsiednimi regionami co do endemiczności niektórych z  tych odmian nie mają wpływu na percepcję win. Wino z Abruzji to kolejny włoski pewniak na mojej (i koleżeństwa) liście winiarskich przebojów tego roku.

 

Stolica Abruzji, L’Aquilla zagościła ostatnio w mediach za sprawą kontrowersyjnej decyzji  Benedykta XVI. W tym bowiem mieście znajduje się grobowiec papieża Celestyna V, który abdykował w XIII wieku. L’Aquila to piękne miasto położone na wysokości ponad 700 m.n.p.m, ocienione najwyższym „kamieniem” Apenin czyli szczytem Grand Sasso. Miasto o bogatej historii naznaczonej tragicznym piętnem licznych trzęsień ziemi. Ostatnie z nich w kwietniu 2009 roku spowodowało wielkie straty ale i, jakkolwiek nie brzmi to najlepiej, przyciągnęło uwagę oraz osobiste zaangażowanie największych tego świata. Otóż Berlusconi, powodowany, jak się zdaje, umiłowaniem dramatyzmu i teatralnych dekoracji, przeniósł  w roku 2009 szczyt G8 z bogu-ducha-winnej wyspy św. Magdaleny (w którą wcześniej zainwestowano na tę okazję przeszło 300 milionów euro) do zrujnowanej i wciąż nękanej drobnymi trzęsieniami ziemi L’Aquili. Stawiła się cała światowa wierchuszka z Obamą i Miedwiediewem na czele, oraz , jako „wielki – niezaangażowany” Kadafi z liczną świtą i obowiązkowym namiotem. Podobno Berlusconi zabiegał u swego libijskiego przyjaciela o pomoc w odbudowaniu miasta. Bez skutku – Kadafi przeniósł się na śmietnik historii, a historyczne centrum LAquili wciąż jest w dużej części zniszczone. Turyści przyjeżdżają głównie po to, by „zwiedzić” ruiny. Po G8 została tylko tablica pamiątkowa i kilka zdjęć: śmiesznych i strasznych.

Fot. www.zimbio.com

Abuzja tradycyjnie już żegnała nas strugami deszczu. W połowie drogi do Rzymu powróciło słońce i wiosna. Za nami została ukryta za górami chmurna, skalista i zaśnieżona kraina. I byłaby jak nierzeczywisty sen, gdyby nie upchnięte do walizki butelkityp butelek o różnym kształcie, pojemności i kolorze, pr... wypełnione jasną stroną abruzyjskiej mocy.

Justyna Korn-Suchocka

Krótko o winach Abruzji : TUTAJ https://czaswina.pl/artykul/abruzja-abruzzo