Nowy rocznik wina franciszkanów

Anteprima-Sagrantino Anteprima Sagrantino | fot. Pier Paolo Metelli Studio
Anteprima-Sagrantino Anteprima Sagrantino | fot. Pier Paolo Metelli Studio

Montefalco sagrantinostara włoska odmiana czerwonych winogron, uprawiana główn... (...) z roku 2014, które właśnie trafiają na rynek, zapowiadały się słabo, bo i rocznik ów był słaby. Ale wyszły świetnie. Będzie ich nieco więcej i pewnie będą nieco droższe. Wszyscy uwielbiamy te włoskie paradoksy i dylematy.

Nowy rocznik jednego z najlepszych włoskich win czerwonych wkrótce pojawi się rynku. W umbryjskim miasteczku Montefalco w drugiej połowie lutego odbyła się dwudniowa impreza Anteprima Sagrantino 2014 – przedpremierowy pokaz nowego rocznika. Z tej okazji, jak co roku, do Montefalco zaproszono dziennikarzy i kiperów z całego świata.

Montefalco sagrantino to jedno z rzadszych win, z uwagi na rozmiar upraw i górzyste uformowanie terenu, co w połączeniu z wyjątkowością odmiany, z której powstaje, dodaje mu splendoru i pewnej tajemniczości.

Mimo bowiem dekad poszukiwań i badań DNA nie udało się znaleźć szczepu pokrewnego do sagrantino, co jest ewenementem w skali światowej, podobnie jak fakt, że by trafić na rynek, musi zgodnie z prawem dojrzewać ponad trzy lata.

 

Anteprima Sagrantino | fot. Pier Paolo Metelli Studio

Winonapój uzyskiwany na drodze całkowitej lub częściowej fer... (...) zaczęli wyrabiać około XV wieku franciszkanie w okolicach Montefalco i – co niezwykle ciekawe – dla swoich potrzeb robili wina słodkiewino o dużej zawartości cukru naturalnego lub dodanego... Nie było to jednak ich zamysłem – w górskim chłodnym klimacie, przy późnych zbiorach i ostrych zimach wino nie miało szans dokończyć fermentacji i zachowywało naturalną słodycz. Uważa się nawet, że odmianę sagrantino franciszkanie mogli sprowadzić gdzieś z Bliskiego Wschodu, ale i tam nie ma ona dziś swoich krewnych.

W prezentowanym premierowym roku 2014 wyprodukowano tutaj blisko 1,7 miliona butelek wina – tyle, co w jednej dużej europejskiej winiarni. Wokół Montefalco producentów gospodarujących w sumie na 750 hektarach jest ponad 70. Dlatego o wino będzie jak zwykle dość trudno, bowiem spora jego część od razu zasili piwnice kolekcjonerów, którzy zakontraktowali sobie dostawy znacznie wcześniej i – co ważniejsze – dokonali przedpłat. W dodatku niemal milion butelek trafi do Stanów Zjednoczonych, zaś do Polski wyjedzie nie więcej niż 10 tysięcy.

Czytaj także: felieton autora o sagrantino.

Warunki klimatyczne rocznika 2014 oceniono tu przed czterema laty na „średnie” (trzy gwiazdki w pięciogwiazdkowej skali), ale dla miejscowego wina ma to znaczenie drugorzędne – tutejsi winiarze z zasady nie wypuszczają na rynek słabszych win. Wolą zrobić go mniej, niż w jakikolwiek sposób obniżyć jakość. Gorzej będzie za kilka lat z tragicznym rocznikiem 2017, gdyż całe Włochy zanotowały ponad 30-procentowe straty – tutaj dla niektórych było jasne, że o połowie zbiorów trzeba będzie zapomnieć.

Montefalco zarabia na winie około 35 milionów euro, co jest liczbą monstrualną, jeśli wziąć pod uwagę, iż miasteczko i okolice zamieszkuje nieco ponad pięć tysięcy osób. Dla porównania 5,5 miliona turystów zostawia tu około 100 milionów euro, co też pokazuje, z czego utrzymują się mieszkańcy.