Ocalony

Pinotagepołudniowoafrykańska odmiana czerwonych winogron, krzyżó... (...) miał być dla Afryki tym, czym malbecfrancuska odmiana czerwonych winogron uprawianych głównie ... (...) dla Argentyny i carménère(hiszp. czarne liście) francuska odmiana czerwonych winogro... (...) dla Chile – odmianą narodową, w której wyrażają się szczytowe umiejętności miejscowych winiarzy.

Stracił chyba tę szansę, nie do końca z własnej winy, i to mimo wyraźnych forów na starcie: w odróżnieniu bowiem od „narodowych” odmian z Południowej Ameryki, przywleczonych onegdaj z Francji, pinotage jest skończonym Afrykaninem.

Jedna z legend założycielskich tego szczepu opowiada mniej lub bardziej prawdopodobną historię jego cudownego ocalenia z rąk bezlitosnych siepaczy. Oto eksperymentalne krzewy posadzone w 1925 roku przez profesora Perolda w jego niewielkim przydomowym ogrodzie spotkać miał los podobny pozostałym elementom tamtejszej flory – profesor opuścił właśnie mieszkanie służbowe, by przenieść się do Paarl i podjąć pracę dla KWV, a służby porządkowe wynajęte przez Uniwersytet w Stellenboschmiasto w południowo-zachodniej części Kraju Przylądkoweg... (...) otrzymały zadanie „wyczyszczenia” posiadłości i przygotowania jej na przyjazd kolejnego lokatora. Dobiegał końca rok 1927, krzewy właśnie rozpoczęły owocowanie i ani chybi na tym radosnym akcie wegetacyjnym zakończyłyby swój eksperymentalny żywot, gdyby w sąsiedztwie posesji profesorskiej nie pojawił się – Deux ex machina – rower, a na nim doktor Charlie Niehaus, jeden z asystentów Perolda, w ostatniej chwili powstrzymując w sierp zbrojną dłoń ogrodnika.

Fot. KWVMłody enolog wiedział dobrze, że ocalił prawdopodobnie jedyne sadzonki specyficznej odmiany wyhodowanej z zacnych francuskich rodziców: burgundzkiego pinot noirjedna z najbardziej rozpowszechnionych i najstarszych czerwo... (...) i nieco bardziej południowego cinsault. Fakt, że posadzono je pod oknami Perolda, nie zaś w uniwersyteckiej szkółce, mógł świadczyć o tym, że słynny uczony, któremu afrykańskie winiarstwo zawdzięcza sprowadzenie i przebadanie (bagatela!) 117 różnych odmian europejskich, pragnął mieć bezpośrednią pieczę nad tym doświadczalnym szczepem.

Późniejsze długoletnie próby wytworzenia wina z owoców tej nowej odmiany wydały się w końcu na tyle obiecujące, że po dekadach, z początkiem lat 60. XX wieku, na rynku afrykańskim pojawiło się pierwsze winonapój uzyskiwany na drodze całkowitej lub częściowej fer... (...) z tajemniczą nazwą „pinotage” na etykiecie (w nazwie tej ukryto rodziców, z tą jedną uwagą, że w połowie XX wieku cinsault znane było w Afryce jako „hermitage”) – był to Lanzerac Pinotage 1961 wyprodukowany przez Stellenbosch Farmers’ Winerypołudniowoafrykański spółdzielczy koncern winiarski, pro... (...).

Niestety, pinotage nie powtórzył sukcesu argentyńskiego malbeca, australijskiego shiraza czy chilijskiego carménère. Krytycy winni dość szybko podzielili się na wyraziste obozy: zdecydowanie mniejszy, zrzeszający miłośników tej odmiany, i większościowy, będący wobec niej w stosunku co najmniej sceptycznie wyczekującym. Chwalono głęboką barwę, dziką owocowość kiełznaną nieco przez sprytnie użytą beczkę, rzadko w czerwonych winach spotykane nuty owoców tropikalnych (mango, banan); ganiono zaś przede wszystkim nadmierną skłonność młodych win do wytrącania aromatów acetonowych. Z końcem lat 80. XX wieku wartość pinotage była już bardzo niska – stał się drugim najtańszym szczepem winogron w RPA.

Koniec XX wieku przyniósł jednak kilka ważnych zmian. Uznanie na konkursach i wśród części dziennikarzy zyskały pinotage’e wytwarzane z owoców starych krzewów; winiarze zaczęli doceniać potencjał starzenia tej odmiany, umiejętnie przetrzymując ją w beczkach. Wreszcie, z początkiem XXI wieku, wraz z winami z wytwórni Diemersfontein rozpoczęła się – wciąż kontrowersyjna rzecz jasna – moda na czekoladową wersję pinotage. Człowiekiem, który z pomocą odpowiednio dobranych drożdży i beczek dodał tej odmianie owych kawowo-czekoladowych niuansów (gdybyż tylko niuansów!) był Bertus Fourie, znany od tego czasu jako Bertus Stairbucks Fourie.

Dziś pinotage zajmuje 6,5 procent wszystkich nasadzeń w Afryce Południowej i wszystko wskazuje na to, że mimo popularnego wciąż u wielu winemakerów kupażowania go z innymi czerwonymi odmianami w tzw. cape blend, ta liczba będzie spadać, nie wytrzymując konkurencji ze szczepami międzynarodowymi. Niejeden pewnie zapłacze po pinotage – na otarcie łez warto pamiętać, że wciąż jeszcze szczep ten wydaje w Kraju Przylądkowym takie gwiazdy jak Kanonkop Estate Pinotage, Graywacke Pinotage z Cape Chamonix Wine Farm czy Beyerskloop Pinotage Reserve, a wśród najwyżej ocenianych winiarni specjalizujących się wciąż w pinotage znajdziemy znane naszym Czytelnikom wytwórnie takie jak Bosman, Lyngrove czy Warwick (wszystkie otrzymały za swoje pinotage cztery gwiazdki w przewodniku Plattera).