Oregon się rozrasta

Long Creek, Oregon | fot. Sam Beebe / Flickr | via Wikimedia Commons
Long Creek, Oregon | fot. Sam Beebe / Flickr | via Wikimedia Commons

Stan Oregon otrzymał właśnie nową apelację – Van Duzer Corridor. Jest to już siódmy rejon AVA wewnątrz ogromnej apelacji AVA Willamette Valley, zajmującej północną część tego stanu.

Co niesie wiatr

Nowa apelacjakontrolowana nazwa pochodzenia.. obejmuje w tej chwili zaledwie 405 hektarów winogradów i znajduje się tam tylko sześć wytwórni, rozwija się jednak bardzo dynamicznie. Mimo tak niewielkiego rozmiaru, zdaniem pracujących tam winiarzy obszar wyróżnia się specyficznymi warunkami klimatycznymi. Wpływ na to ma przede wszystkim szeroki przesmyk w Górach Nadmorskich zwany Van Duzer Corridor, który przepuszcza masy chłodnego powietrza znad Pacyfiku na obszary położone wewnątrz lądu. Według miejscowych wiatr zaczyna wiać codziennie dokładnie o 14.30 i można wtedy spokojnie regulować zegarki…

Napływające znad oceanu powietrze powoduje ochłodzenie klimatu, co spowalnia dojrzewanie owoców. Wydłuża to okres wegetacyjny winorośli i w efekcie daje wyraźnie wyższą kwasowość w winach, podkreśla ich owocowość oraz – w przypadku win czerwonych – skutkuje głębszym nasyceniem barwy. W dżdżystych latach wiatr znacząco osusza krzewy, zapobiegając rozwojowi chorób grzybicznych.

Kieszonkowa apelacja jak Burgundia

Dziś w granicach Willamette Valley znajduje się siedem mniejszych apelacji: Dundee Hills, Yamhill-Carlton, Chehalem Mountains, Ribbon Ridge McMinnville, Eola-Amity Hills oraz nowa – Van Duzer Corridor. Proces rejestracji tej ostatniej trwał siedem lat.

W apelacji Van Duzer Corridor uprawia się te same odmiany co w całym stanie: pinot noirjedna z najbardziej rozpowszechnionych i najstarszych czerwo... (...), chardonnayfrancuska odmian białych winogron, jedna z najbardziej rozp... (...)rieslingbiała odmiana winogron uważana za jedną z najlepszych i n.... Dodajmy iż Oregon, choć uchodzi za amerykańską „ojczyznę” pinot noir (i w ogóle wybornych win), a także nosi miano „amerykańskiej Burgundii”, jest w stosunku do sąsiedniej Kalifornii producentem „kieszonkowym”. Tutejszy eksport w zasadzie nie istnieje, a o sukcesach win dowiadujemy najczęściej ze światowych rankingów. Winiarnie sprzedają wina bądź w swoich siedzibach, bądź poprzez sieć własnych klubów winiarskich.

źródła: jancisrobinson.com, winefolly.com