Organistrum

Chcąc przekonać się, jak smakuje najgorętsze winonapój uzyskiwany na drodze całkowitej lub częściowej fer... (...) Europy, należy sięgnąć po dobrze schłodzoną butelkę wyprodukowaną na jej zachodnim skraju – w Galicji, gdzie ocean wdziera się w ląd licznymi fiordami, niosąc ze sobą deszcz, mgły i morską bryzę.

Martín Códax DO Rías Baixas Albariño
Martín Códax DO Rías Baixas Albariñoiberyjska odmiana białych winogron uprawiana głównie w p... (...)
Atlantycki klimat, mokre zimy i niezbyt upalne pochmurne lata przywodzą na myśl wyspy Albionu, a przecież znajdujemy się w DO Rías Baixas – królestwie albariño, odmiany robiącej zawrotną karierę nie tylko w Hiszpanii czy Portugalii. Na punkcie orzeźwiającego słonego wina znad Atlantyku zwariował cały świat.

Podobno na teren dzisiejszego pogranicza portugalsko-hiszpańskiego albariño przywieźli benedyktyni z burgundzkiego Cluny. Kolejne teorie łączą je z gaskońskim petit manseng, inne zaś wskazują na pokrewieństwo z rieslingiem. Z lamusa zapomnianych odmian lokalnych wyciągnął albariño Jesús Requena. Ścisła selekcja gron, ograniczanie wydajności i fermentacja malolaktyczna – to był jego przepis na sukces, który podchwycili nowi producenci licznie pojawiający tutaj od lat 90. XX wieku.

Wśród nich znalazła się wytwórnia jednocząca pod wspólnym szyldem prawie 300 małych winogrodników. A szyld ma nie byle jaki – Martín Códax to najsłynniejszy galisyjski kompozytor, romantyczny trubadur, który dzięki swoim siedmiu pieśniom miłosnym przeszedł do historii muzyki. Współcześnie dźwięki dwunastowiecznych utworów Códaxa odtwarza się m.in. przy pomocy strunowej drewnianej liry – organistrum.

Na cześć tego niezwykłego instrumentu powstało niezwykłe wino z gron pozyskanych z najlepiej nasłonecznionych stoków łagodnie rozciągających się nad fiordem Pontevedra. Fermentowane w niskiej temperaturze trafia do beczek z dębu francuskiego, by przejść w nich łagodzącą kwasowość kurację malolaktyczną. Zyskuje dzięki temu na krągłości, a czas spędzony w beczce dodaje mu ciała i lekko waniliowych aromatów. Dojrzewając nad osadem, poważnieje, nabierając nieco maślanej łagodności. W tym wydaniu żegnamy młode albariño, znane choćby z zielonych, portugalskich wcieleń znad Minho. Witamy zaś złożone, pełne niuansów wino porównywane do rieslinga, z całym jego bogactwem cytrusowo-owocowych odcieni, zrównoważoną kwasowością i delikatną mineralnością. Na etykiecie w języku galisyjskim zanotowano, że jest ono równie pięknie skomponowane jak dawne pieśni. Żeby się przekonać, wystarczy „posłuchać” – najlepiej przy rybie, drobiu i białych, maślanych sosach.