Ostatnia stanica

Uiterwyk to nazwa majątku de Waalów. Znaczy tyle co ostatnia stanica. Przed 200 laty miejsce to stanowiło rzeczywiście ostatnią siedzibę ludzką Stellenboschmiasto w południowo-zachodniej części Kraju Przylądkoweg... (...) na drodze do Kapsztadu. Czy coś pozostało do dziś z tej ostańczej tradycji?

– Kiedy kończył się tutaj apartheid, bardzo wzrastało na świecie zainteresowanie naszym winem. Miałem mnóstwo kontaktów, ale jakoś nikt nic nie zamawiał. W lutym 1990 roku w świat poszła wiadomość o zwolnieniu z więzienia Nelsona Mandeli i nie uwierzysz, ale tego samego dnia odebraliśmy faksem trzy zamówienia i to z trzech różnych krajów – wspomina dziś Pieter de Waal, spadkobierca rodzinnej tradycji, właściciel winiarni. – Kiedy nasz eksport zaczął przewyższać sprzedaż krajową, postanowiliśmy zmienić nazwę winiarni na De Waal, aby nikt na świecie łamał sobie języka, wypowiadając słowo „uiterwyk” – śmieje się.

W poszukiwaniu cynku

Ziemie de Waalów położone są około 20 kilometrów od Stellenbosch. Kiedyś prowadziła tędy droga do Kapsztadu. Pierwszym właścicielem farmy, z nadania Adriaana van der Stela, był w 1682 roku Dirk Coetzee, daleki przodek późniejszego zdobywcy Nagrody Nobla z literatury Johna Maxwella Coetzee.

De Waalowie przybyli do Stellenbosch w 1864 roku. Pieter de Waal kupił ziemie, na których odkrył złoża cynku. Po kilku latach dorobił się sporego majątku, ale też złoża szybko się wyczerpały. Postanowił więc odkupić od rodziny Coetzee ich farmę – położoną po drugiej stronie wzgórza – licząc, że znajdzie tam cynk i zdoła kontynuować swój dochodowy biznes.

Cynku niestety nie znalazł i rodzina powróciła do swoich rolniczych tradycji zapoczątkowanych w 1715 roku przez Jana, który w Constancji z dużym sukcesem uprawiał rolę i produkował winonapój uzyskiwany na drodze całkowitej lub częściowej fer... (...).

Zrozumieć merlota

– Wielu producentów z lekką niechęcią wypowiada się o pinotagepołudniowoafrykańska odmiana czerwonych winogron, krzyżó... (...), wielu z niego w ogóle rezygnuje, twierdząc, że nie da się z niego robić dobrego wina. Ale w naszych winnicach mamy najstarsze krzewy tej odmiany na świecie. Robiony z nich The Top of the Hill Pinotage został uznany w tym roku przez Decantera za jedno z dziesięciu najlepszych win odmianowych w Południowej Afryce – kontynuuje swoją wypowiedź Pieter.

Inną odmianą, z której dumni są de Waalowie, jest merlotjedna z bardziej rozpowszechnionych i popularnych czerwonych... (...). Byli jednymi z pierwszych, którzy zaczęli uprawiać ten szczep w Południowej Afryce. W 2007 roku De Waal Merlot jako jedyny z RPA zdobył złoty medal na Concours Mondial du Merlot. – Mój brat, Daniel, praktykował jakiś czas w Château Angelus we francuskim St-Émilion. To chyba najlepsze miejsce na świecie, by zrozumieć merlota – komentuje Pieter.

Wino pochodzi z ponad dwudziestoletnich krzewów i przez 18 miesięcy dojrzewa w dębie francuskim. W RPA każdego roku przeprowadzany jest konkurs na 10 najlepszych pinotage. Od wielu lat The Top of the Hill znajduje się w tym prestiżowym towarzystwie. Próbując tych win, trudno dać wiarę wątpiącym w przyszłość pinotage’a.

Jedno jest pewne – jeśli będzie trzeba, De Waal ponownie stanie się jego ostatnią stanicą.