Pan na Barsac

Château Climens wraz z otaczającymi go winnicami niewiele się zmienił od XV wieku. Każdy, kto dziś odwiedza posiadłość, musi zauważyć niezwykłe połączenie prostoty i wielkości, które tworzą prawdziwe szlachectwo.

Położony na płaskowyżu Barsacfrancuskie, botrytyzowane białe słodkie wino AOC z region... (...) – z dala od pełnego gwaru, rewii mody i namiętności wielkiego Bordeaux – stoi zamek Climens. W swych piwnicach ukrywa jedne z najlepszych win świata. Właściwie to nie zamek, a duży kamienny dom flankowany dwiema przysadzistymi wieżami. Od zachodniej strony do posiadłości przylega rozległy park, do którego można przejść prosto z tarasu. Z pozostałych stron budynek otoczony jest winnicami – równymi rzędami krzewów sémillonfrancuska odmiana białych winogron.Uprawiana głównie w Bo... (...), które sadzone są tu przynajmniej od XVII wieku. Właśnie wtedy 29-hektarow winnica nabrała ostatecznego kształtu i trwa do dziś w prawie niezmienionej formie.

Historia

Château Climens ma dobrze udokumentowaną historię sięgającą czasów średniowiecznych. Przez kilka wieków zamek należał do rodziny Roborel.  W XIX wieku, po rewolucji, wielokrotnie zmieniał gospodarzy, z których najważniejszy był Eloi Lacoste. Za jego czasów zweryfikowano zasady produkcji i dojrzewania wina oraz dokonano nowych nasadzeń. Wtedy też, w 1855 roku, winonapój uzyskiwany na drodze całkowitej lub częściowej fer... (...) z Climens zostało ujęte w słynnej klasyfikacji win bordoskich jako jedno z jedenastu premiers crus(fr.) zbiór, obszar uprawy, parcela, działka.Przeważnie n....  Po zakończeniu walki z filokserą, na początku ubiegłego stulecia rozpoczął się złoty okres. Tutejsze wina zaczęły uzyskiwać najwyższe notowania oraz wysokie ceny, zrównując się niekiedy ze słynnym Château d’Yquem, uznanym w klasyfikacji za najlepsze wino regionu. W latach siedemdziesiątych posiadłość nabył Lucien Lurton, aby przekazać ją w 1992 roku swojej córce. – Kiedy wzięłam na siebie odpowiedzia- lność za tę winnicę, miałam 22 lata i skończone studia w Instytucie Nauk Politycznych – opowiada Bérénice Lurton, która nadal jest właścicielką Château Climens. – Moja wiedza w dziedzinie wina ograniczała się do regularnych degustacji w rodzinnym gronie. Jak wiadomo, to nie byle jakie grono, bo korzystając jedynie z rodzinnych winnic Lurtonów, można kosztować najsłynniejsze wina niemal ze wszystkich apelacji bordoskich.  Bérénice dodaje: – W ostatnim stuleciu winnica wielokrotnie zmieniała właścicieli. Biorąc pod uwagę pięć wieków historii, ja jestem tu od niedawna. Nigdy jednak nie przerwaliśmy tradycji związanej z tym miejscem. Naocznym tego świadkiem jest nasz główny enolog, który pracuje tu nieprzerwanie od 1969 roku, a wcześniej w winnicy pracowali jego ojciec i dziadek.

Jak zwykle najważniejsze jest „terroir”

Winnica znajduje się w najwyższej części regionu Barsac. Szlachetna pleśń(łac. Botrytis cinerea) pleśń atakująca winogrona w niek... (...) botritis pojawia się tutaj dużo wcześniej niż w innychposiadłościach. Zazwyczaj też tu najszybciej kończą się zbiory, co pozwala uniknąć deszczu i przymrozków – największych zagrożeń, jakie czyhają na winiarzy z Sauternes. Gdzie okiem sięgnąć, widać czerwone piaszczysto – gliniaste gleby, odmienne od kamienisto-żwirowych podłoży w innych winnicach. Nie ma śladu słynnych wapieni, na których stoi choćby Yquem. Nie widać ich, ale są – ukryte pod cienką warst

wą żelazistej gleby. Wapienna skała położona na delikatnym zboczu sprzyja naturalnej filtracji. Ten obszar skrajnego ubóstwa jest idealnym wręcz miejscem do uprawy winorośli. To siedlisko już bardzo wcześnie wyróżniało posiadłość spośród innych winnic regionu i dzięki niemu Climens zdobył wśród angielskich kupców tytuł Lord of Barsac.

Beczki na każdy dzień

W Barsac, podobnie jak w Tokaju, szlachetna pleśń rozwija się nierównomiernie i nie wszystkie owoce można zebrać w tym samym czasie. Podczas winobrania wraca się kilka razy do tych samych krzewów. Winogrona zbiera się po jednej jagodzie, wybierając tylko owoce w pełni zbotrytyzowane. To niezwykle pracochłonny sposób. Jedna osoba jest w stanie zebrać dziennie najwyżej 8 kilogramów winogron. Wieczorem wszystkie są tłoczone, a moszcznieklarowany, świeżo wyciśnięty mętny sok winogronowy..... (...) przelewany jest do beczek, w których rozpoczyna się fermentacja. Niezwykle ciekawe jest to, że sok z każdego dnia fermentuje w oddzielnej beczce. I tu zaczyna się beczkowyzawrót głowy. Beczek jest przynajmniej tyle, ile dni trwa winobranie. Do tego dochodzą jeszcze różny wiek oraz odmiana drewna i w piwnicy tworzy się zbiór niemal 100 różnych win, z których niczym z puzzli trzeba ułożyć właściwy wzór. Nigdy nie uwierzyłbym, że z jednej stosunkowo niewielkiej działki, z jednej odmiany i w jednym roku może powstać kilkadziesiąt różnych win! Dowodem na to była degustacja próbek beczkowych – trzy różne próbki z czternastego dnia zbiorów. W winie fermentowanym w starej beczce wyczuwalne były nuty suszonych owoców, moreli i skórki pomarańczowej. W tym samym winie, ale z nowej beczki dominował wyraźny aromat dębu, tostów i wanilii. Trzecia część soku z tego samego dnia znalazła się w beczce z dębu pochodzącego z Hermitage, i tu na pierwszy plan wysunęły się aromaty wanilii, miodu i wosku pszczelego. A wszystko to tylko z jednego dnia. – Teoretycznie mógłbym robić kilkadziesiąt różnych win, ale nie jestem wariatem – śmieje się oprowadzający nas po piwnicach enolog. – Z całej tej kolekcji pod koniec fermentacji skomponujemy dwa wina. Z wybranych beczek powstanie Château Climens, z pozostałych nasza druga etykieta
Cyprès de Climens.

Niezwykła degustacja

Teraz, gdy już wiemy, jak i gdzie powstaje wino, warto sprawdzić, jak ono smakuje. Na kolację połączoną z degustacją zostaliśmy zaproszeni do reprezentacyjnych apartamentów. I tu niespodzianka. Surowe, kamienne mury kryły w sobie niezwykle eleganckie wnętrza.  Kolacja skomponowana była tak, by wszystkie dania pasowały do słodkich, likierowych win.  A zatem na początek do foie gras z figą podano Cyprès de Climens z 2005 roku. Jeszcze w miarę świeże wino zachwyciło bogatym bukietem z wyraźnymi owocowymi i rodzynkowymi nutami. Jako drugą przystawkę zaproponowano smażone krewetki w sosie pieprzowym podane z panierowaną w cieście rukolą. Potrawa, choć pikantna, doskonale pasowała do słodkiego Château Climens z rocznika 2004, który uważany jest za jeden z lepszych w ostatnich latach. I rzeczywiście, wino było doskonałe, zachwycającegłębią złożoności, w bukiecie łączące aromaty miodu, pigwy i ananasa. Głównemu daniu towarzyszyło już starsze wino, bo z 1996 roku. 15 lat dojrzewania można było zauważyć już w znacznie ciemniejszym złotym kolorze. Mniej tu było czuć owoce (co naturalne), a więcej aromatu znanego z win tokajskich, charakterystycznego dla win botrytyzowanych. Utrzymująca się wyraźna kwasowość i lekka miodowa goryczka doskonale pasowały do orientalnej w swoim charakterze potrawy.
Ale najważniejsze dopiero miało nadejść. Oto przy deserze, na który oczywiście podano sery, pojawiło się wino, o którym wielu marzy. Château Climens 1978. Trzydziestoletnie wino o pięknym, złotym, jasnym i błyszczącym kolorze, co świadczy o jego niebywałym potencjale. Zachwyciło mnie niezwykle świeżym, złożonym aromatem, w którym wybijały się nuty suszonych owoców, szarlotki i słodkich dojrzałych jabłek. Wino tak szlachetne jak cała posiadłość.

Barsac Niewielka gmina w słynnym Sauternes, wpołudniowej części regionu Bordeaux. Wraz z kilkoma innym apelacjami tworzy obszar produkcji win likierowych, najsłynniejszych we Francji,  i obok węgierskich tokajów uważanych za najlepsze słodkiewino o dużej zawartości cukru naturalnego lub dodanego.. wina świata. Wytwarzane ze szczepów sémillon z dodatkiem sauvignon blancjedna z najbardziej rozpowszechnionych na świecie białych ... (...) i muscadellefrancuska odmiana białych winogron uprawianych głównie w ... (...) swoją specyfikę zawdzięczają niezwykłemu mikroklimatowi. Tworzy go niewielka rzeka Ciron wpadająca do szerokiej Garonny. Różnica temperatur w rzekach powoduje powstawanie mgieł. Wysoka wilgotność sprzyja rozwojowi szlachetnej pleśni, która wczesną jesienią pokrywa tutejsze winogrona. To właśnie jej zawdzięczamy wysuszanie się winogron na krzewach.  W otrzymywanym z nich soku zawartość cukru jest tak wysoka, że pozwala tworzyć wina o wyższej zawartości alkoholu. Wina z Barsac są dobrze zbudowane i rasowe, mają subtelną nutkę goryczy, która czyni je szczególnie ciekawymi. Są nieco bardziej owocowe od win z Sauternes.  Cechuje je bardzo długi potencjał starzenia, mogą dojrzewać całą wieczność i szkoda otwierać butelkę przed upływem dziesięciu lat.

Więcej o słodkich winach czytaj w artukule Miejsce słodkie, miejsce błogosławione.