Pionierzy na antypodach

Historia winiarstwa australijskiego jest tak stara, jak historia samej Australii. Pierwsze krzewy winorośli posadzono na terenie Port Jackson (dzisiejsze Sydney) w 1788 roku. Tym samym, w którym pierwsi brytyjscy osadnicy – około ośmiuset więźniów skazanych na zesłanie – postawili stopy na dalekim lądzie, podówczas zwanym jeszcze Nową Holandią lub Nową Południową Walią.

Przez kolejne cztery dekady Brytania traktowała odkryty przez Jamesa Cooka kontynent niemal wyłącznie jako miejsce zsyłki skazańców. W tym czasie oficjalnie przyjęto nazwę Australia (Terra Australis Incognita to mityczny ląd, który miał według Ptolemeusza równoważyć ciężar Ziemi na jej południowej półkuli), a z pierwotnie zasiedlonego wschodniego wybrzeża ruszyły wyprawy penetrujące zachodnią część południowej Australii. Pierwsza przez Góry Błękitne przeprawiła się ekspedycja prowadzona przez wolnego osadnika z hrabstwa Kent Gregory’ego Blaxlanda i odkryła po ich zachodniej stronie żyzne równiny, na których wkrótce pojawili się kolejni osiedleńcy i farmerzy.  

Gregory BlaxlandGregory Blaxland i Macarthurowie
To właśnie Blaxland – dzięki wiedzy i umiejętnościom zdobytym podczas podróży m.in. na Maderze i na Przylądku Dobrej Nadziei – stał się pierwszym w historii Australii winiarzem z prawdziwego zdarzenia. Wszystkie wcześniejsze próby winiarskie, włącznie z tą przeprowadzoną przez gubernatora Artura Phillipa już w pierwszych latach istnienia kolonii, spełzły na niczym. Przeszkodą dla winorośli okazały się głównie choroby grzybowe, z którymi osadnicy nie potrafili się zmierzyć. Nawet George Suttor, wielka winiarska sława późniejszych lat, w pierwszych latach swoich winiarskich zmagań ponosił same porażki. Blaxland był także pierwszym winiarzem Australii, który sprzedawał winonapój uzyskiwany na drodze całkowitej lub częściowej fer... (...) na eksport. W 1822 roku otrzymał nawet wielki srebrny medal londyńskiego Royal Society of Arts za swoje czerwone wino wzmacniane odrobiną brandy.
W latach 20. XIX wieku pojawia się zaledwie kilku winiarzy australijskich godnych wzmianki – wśród nich z pewnością na pamięć zasługuje rodzina Macarthurów ze swoimi białymi winami z verdelho i muskata. Nie bez znaczenia dla ich sukcesu był fakt, że przed założeniem swoich winnic w Camden Park poświęcili więcej niż rok na podróże po winiarniach pogranicza Szwajcarii, Włoch i Francji, przywożąc stamtąd odpowiednio wyselekcjonowane sadzonki.

James Busby i gorączka złota
James BusbyNie byłoby jednak winiarstwa australijskiego bez najważniejszego z pionierów – wizjonera i badacza Jamesa Busby’ego. W latach 30. XIX wieku udało mu się zgromadzić sadzonki kilkuset odmian winorośli z Francji, Luksemburga, Hiszpanii, które następnie rozsadzał na terenach ogrodu botanicznego w Sydney. Niewiele czasu mógł jednak poświęcić wytwarzaniu wina – całe dnie poświęcał studiom, kolejnym książkom (w tym bezcennemu poradnikowi dla początkujących winiarzy) oraz uczeniu podstaw winogrodnictwa w miejscowej ochronce w Bald Hills. W 1833 roku James Busby powołany został na stanowisko ministra-rezydenta w Nowej Zelandii, gdzie nie tylko przyczynił się walnie – jako autor Deklaracji Niepodległości oraz współautor Traktatu Waitangi – do powstania nowego niezależnego państwa, ale także posadził pierwsze winorośle. W ten sposób jeden i ten sam człowiek stał się pionierem winiarstwa w dwóch krajach niemal w tym samym czasie.
Lata 30 i 40. XIX wieku to dla Australii okres nasilonej imigracji. Do Adelajdy przybywają statki wiozące rodziny niemieckich osadników z Rheingauregion winiarski w południowo-zachodnich Niemczech, leżąc..., Prus, Saksonii i Dolnego Śląska. W dużej części są to rodziny winiarskie opuszczające ojczyznę na skutek konfliktów w łonie kościołów protestanckich. Aż do I wojny światowej osadnicy niemieckiego pochodzenia stanowić będą w Australii największą niebrytyjską grupę etniczną.
Lata 50. to czas „gorączki złota” – do Wiktorii przybywają kolejni imigranci ze Szwajcarii i Niemiec, i choć większość z nich skłonna jest kopać ziemię bardziej w nadziei odnalezienia szlachetnego kruszcu niż pod sadzonki winorośli, z czasem ci, którym nie udało się zarobić na złocie, zaczynają szukać szczęścia między innymi w winogrodnictwie i winiarstwie. Także zresztą i ci, którzy na złocie zrobili fortunę (m.in. Samuel Smith, H.J. Lindemann czy Thomas Hardy), od czasu do czasu decydują się na wielkie winiarskie inwestycje.

Filokseragatunek mszycy, niezwykle groźny szkodnik winorośli.Atak m... i inne kłopoty
Pierwszy poważny eksport win australijskich (tzw. win kolonialnych) do Anglii został odnotowany w 1854 roku. W ciągu kolejnych dwóch dekad areał upraw na nowym kontynencie wzrósł niemal trzykrotnie – głównym powodem było uwolnienie kredytów na zakup ziemi w 1869 roku (dotychczas farmerzy w Południowej Australii musieli kupować ziemię za gotówkę). Niestety w 1877 roku do portów australijskich zawitała filoksera, niszcząc znaczną część upraw winogrodniczych. Fot. shutterstock.com / Solodov AlexeyDzięki wprowadzeniu ścisłych rygorów kwarantanny udało  się jednak ocalić niektóre rejony (np. Barossę) przed atakiem mszycy. Winiarze musieli sobie jeszcze tylko poradzić z popularnymi w końcu XIX wieku ruchami trzeźwościowymi, które stopniowo z pozycji wrogich przesunęły się na sojusznicze. Orędownicy trzeźwości zaczęli bowiem z czasem dostrzegać w winie tzw. mniejsze zło, rywala mocnych alkoholi, których miejscowi dość znacząco nadużywali. W 1901 roku wraz z powstaniem federacyjnego Związku Australijskiego zniknęła też jedna z ostatnich ważkich przeszkód: cła obowiązujące dotąd w handlu między poszczególnymi stanami. W warunkach otwartego rynku oraz znaczącego wzrostu eksportu zaczęły rodzić się kolejne wielkie przedsięwzięcia winiarskie, szczególnie w Południowej Australii, pozostającej nieco w tyle za Wiktorią. W 1925 roku rząd brytyjski wprowadził dodatkowo specjalne preferencyjne stawki podatkowe dla win kolonialnych, które pozwoliły australijskim winiarzom poradzić sobie z nadprodukcją wina, jaka miała miejsce po I wojnie światowej, kiedy to obsadzano winoroślą działki wokół kolejnych baz i osad wojskowych. W latach 30. ubiegłego wieku Australia eksportowała do Londynu więcej wina niż Francja!
Rzecz jasna, wciąż mówimy niemal wyłącznie o słodkich winach wzmacnianych. Aż do lat 60. ubiegłego wieku stanowiły one 80 procent całej produkcji australijskiej. Transport wina między Londynem a Sydney wymagał w pierwszej kolejności produktu maksymalnie trwałego, zdolnego przetrwać gwałtowne zmiany temperatury i trud wielotygodniowej podróży. Wina wytrawneokreślenie wina, w którym, teoretycznie, cały cukier na d... (nazywane tu stołowymi – ) zaczęły być popularne właściwie dopiero po II wojnie światowej, kiedy to do brzegów Australii docierać zaczęli imigranci z winiarskich krajów Europy, przyzwyczajeni do popijania kolacji kieliszkiem/butelką takiego wina.