Po śladach Jezusa

Jest rok 5773. Piękna wiosna. Polska staje się znów jednym z najważniejszych importerów najlepszego izraelskiego wina pochodzącego ze Wzgórz Golan. Rok wcześniej główny enolog Golan Heights Winery odbiera statuetkę zwycięzcy w kategorii najlepszych win Nowego Świata.

Państwo Izrael istnieje już bez przeszkód od ponad 65 lat. A dwa tysiąclecia wcześniej, jeden z ludzi odmienia oblicze tej ziemi. Brzmi jak pierwszy akapit książki political fiction? Nic z tego – każde zdanie jest prawdą!

Mógłbym jednocześnie bez żadnego patosu napisać: eksplorując współczesny świat wina w Izraelu, stąpamy ścieżkami Jezusa. I niech nie będzie mi poczytane za bluźnierstwo to przywołanie świętości w sprawie tak przyziemnej jak winonapój uzyskiwany na drodze całkowitej lub częściowej fer... (...). Nikt, kto przejechał Izrael od południa ku północy i ze wschodu na zachód, nie może oprzeć się wrażeniu metafizycznej bliskości najważniejszych wydarzeń historii naszej cywilizacji. Zwłaszcza gdy zwiedza winiarnie i winnice na północ od Jeziora Genezaret, by na końcu swej podróży znaleźć się w cieniu białych murów Jerozolimy

Fot. Wojciech GogolińskiPobyt w tym kraju zawsze wywołuje mnóstwo emocji natury wszelkiej, podbitych obserwacjami animozji międzykulturowych, wydarzeniami historii współczesnej, polskimi relacjami z jego byłymi i obecnymi obywatelami. Izrael, będąc zarzewiem wielu konfliktów współczesnego świata, jest jednocześnie miejscem spokojnym i przepięknym geograficznie. Czyste i dobrze zorganizowane plaże w centrum Tel Awiwu należą do jednych z najpiękniejszych plaż miejskich, z jakich dane było mi korzystać, a malowniczo położona restauracja Crusaders w Cezarei, założona w miejscu starego portu morskiego zbudowanego przez Heroda Wielkiego, całkowicie uwiodła mój zmysł estetyki i smaku…

Przemierzając ziemie Izraela, bardzo intensywnie odczuwałem, że kraj ten znajduje się w ciągłym pogotowiu. Pilnie strzeżony przez wszechobecne wojsko, obwarowany szerokimi zasiekami na granicach, z rozbudowaną siatką pracowników służb bezpieczeństwa wewnętrznego, z ludźmi poruszającymi się z bronią po terenach słabo zaludnionych i przygranicznych – wywołuje wrażenie ciągłej niepewności; braku spokoju, jaki dawać swojemu obywatelowi powinna jego ojczyzna.

„Izrael w obecnej postaci powstał ze składek jego obywateli przy olbrzymiej determinacji społeczeństwa do wykorzystania szansy utworzenia państwa” – wielokrotnie zaznaczali w rozmowach ze mną najstarsi Izraelczycy, którzy pamiętają tamte wydarzenia. Formalnie Izrael powstał po zakończeniu drugiej wojny światowej, w 1948 roku, ale jego istnienie wciąż jest solą w oku sąsiadów…

Zwiedzając ten kraj, czułem się jednak otoczony stałą opieką. Podróżując z grupą Izraelczyków i obcokrajowców, głównie z Ameryki Północnej, miałem okazję przekonać się, jak niezwykła jest więź łącząca tych ludzi. Oczywiście wszyscy swobodnie posługują się hebrajskim i odnosi się wrażenie, że najświętszym i najważniejszym wyzwaniem jest dla nich zbudowanie perfekcyjnie działającej i samowystarczalnej struktury państwowej, będącej urzeczywistnieniem marzeń i pragnień sprzed tysięcy lat. Aby było zawsze dokąd wracać…

Kilka miesięcy temu składałem Yael Gai, przedstawicielce Golan Heights Winery, życzenia wszystkiego najlepszego w nowym 5774 roku. Tyle bowiem lat od Stworzenia liczy sobie świat według kalendarza hebrajskiego, wciąż uznawanego przez religijnych Żydów za obowiązujący. Korzystając z okazji, że niniejszy „Czas Wina” ukazuje się na przełomie roku – także naszym Czytelnikom życzę Szczęśliwego Nowego (trzy tysiące siedemset lat młodszego) 2014 Roku!