Pośrodku buta

Pech to czy nie pech, albo chyba pech częściowy. Umbriaregion winiarski w środkowych Włoszech, leżący na wsch... (...) leży dokładnie w środku Półwyspu Apenińskiego. I to nie jest pech.

Pechem jest to, że oprócz terenów alpejskich jest jedynym regionem, który nie ma dostępu do morza, a we Włoszech, gdzie zjeżdżają masy turystów żądnych słońca i plaż, jest to jednak pewien feler. Ale ten niedostatek Umbryjczycy właśnie postanowili przekuć w sukces.

Umbria zawsze była uważana za region „czerwony”. Rządzili tu najczęściej komuniści lub socjaliści. Od kiedy bywam np. w Montefalco, zawsze burmistrzami byli tam komuniści. Teraz się to zmieniło i ostatnim burmistrzem została Donatella Tesei z centroprawicy – pewna epoka się zatem skończyła.
Być może ta „czerwoność” wynika z nastawienia opozycyjnego wobec Kościoła. Umbria przez wieki należała bowiem do Państwa Kościelnego. Już w czasach rzymskich mieli tu okazałe wille patrycjusze, później aktualni dostojnicy barbarzyńców, wreszcie kościelni notable. Ale co najciekawsze – jest tu tak dalej, z tym że wypoczywają tu dziś grube ryby z wszystkich frakcji, a więc pobudowali tu rezydencje: Silvio Berlusconi (już sam się pogubiłem, kogo reprezentuje, ale raczej jakąś prawicę), Massimo d’Alema (od dziecka komunista, były premier i szef MSZ) i Fausto Bertinotti (związkowiec, poseł i były szef Odrodzenia Komunistycznego) oraz dziesiątki innych prominentów.
Fot. Shutterstock/Claudio Giovanni ColomboPowód nie wydaje się trudny do odgadnięcia – jest tu pięknie, uroczo, zacisznie i większość turystów stanowią tu właśnie Włosi, więc nie trzeba się bez przerwy gimnastykować językowo, by im wytłumaczyć, gdzie co jest. Perugia może konkurować tylko z Sieną jako największy ośrodek uniwersytecki dla cudzoziemców, którzy pragną nauczyć się włoskiego. Ostatnio telewizje pokazywały liczną grupę chińskich studentów świętujących tam swój nowy rok. Orvieto, Spoleto i Asyż przyciągają rzesze pielgrzymów (i nie tylko). Ciągną także do wina i oliwy. Montefalco nie ma sobie równych w urodzie, choć mówiąc szczerze – takich perełek jest tu więcej.
Przytulność zapewnia również i to, że Liga Północna pozostawia w zasadzie Umbrię w spokoju, podobnie jak daleko jest regionowi do społeczno-mafijnych problemów targających południem.
W dodatku to także region bajecznych jezior (Trasimento, Corbara!), Tybru oraz dziesiątków jego dopływów, i zamków, i malutkich miasteczek na wzgórzach z obowiązkową torre – kamienną wieżą. Podobno wszystkie miasta są tak ulokowane, że w zasięgu wzroku zawsze jest jakieś inne miasto bądź miasteczko ze swoją własną torre – był to ponoć przemyślany zabieg, aby osady mogły się ostrzegać przed zagrażającym im przez wieki niebezpieczeństwami i grabieżcami.

Orvieto

W Umbrii mamy trzy stolice winiarskie, dwie czerwone i jedną białą, choć w tej ostatniej zaczęto robić też ostatnio wina czerwone (cóż – trzeba poszerzać ofertę dla turystów, choć z tradycją się to nie wiąże żadną miarą). Jest nią Orvieto, gdzie od starożytności płynęła rzeka wina, białego wina, jeszcze zanim pojawili się tam Rzymianie. Etruskowie wyryli w tufach piwnice i z tego zwyczaju zachował się (dziś już niemal zanikły) zupełnie wyjątkowy sposób wyrobu win botrytyzowanych. Owoce nie były atakowane przez pleśń na krzewach, ale właśnie w wilgotnych piwnicach, gdzie układano je na drewnianych kratownicach. Dziś w najlepszych rocznikach taki sposób produkcji kontynuuje jeszcze kilku tradycjonalistów. Przez wieki orvieto było winem słodkim lub półsłodkim, z późnych zbiorów. Dziś – wraz ze zmianą gustów – jest winem zupełnie wytrawnym, choć czasem można jeszcze spotkać słodkawe abbocato.
Fot. Justyna Korn-SuchockaPodstawą orvieto jest trebbiano toscano i cztery inne odmiany do wyboru: verdello, grechetto, drupeggio i malvasiajedna z najbardziej znanych i najstarszych odmian winogron n... toscana. Winonapój uzyskiwany na drodze całkowitej lub częściowej fer... (...) w zasadzie robi się w Umbrii, ale jedna prowincja z Lazio (Viterbo) też ma do tego prawo. Niemniej tam nie wolno produkować ani wersji „classico” ani też „superiore”. Choć bardzo lubię Lazio, zdecydowanie nie polecałbym tamtejszej wersji orvieto – często opuszcza region w samochodowych lub kolejowych cysternach i jest rozlewane w krajach przeznaczenia. Zresztą – z orvieto w ogóle powinno się nieco uważać. Nie to, że każde jest podejrzane, ale nie znam takiego turysty, który w Orvieto nie chciałby się go napić. To umbryjskie chianti, a z chianti – wiadomo… Z kolei o rosso orvietano (DOC) trudno coś powiedzieć – jest robione z takiej liczby odmian, że prawdopodobnie za każdym razem trafimy na coś innego.

Torgiano

Drugą stolicą jest przepiękne miasteczko Torgiano, leżące obok Perugii, z – oczywiście – własną torre i jeszcze wyższą wieżą kościelną. Do wywindowania rosso di torgiano do apelacji DOC najbardziej przyczyniła się wielce zasłużona dla włoskiego winiarstwa (i eksportu włoskich win w ogóle) rodzina Lungarottijedna z najbardziej znanych i wpływowych dziś włoskich ... (...), która tutaj ma kwaterę główną. Stworzyła w Torgiano piękne muzeum wina i (osobno) oliwy, posiada też hotele i ośrodki agroturystyczne, które otwarły umbryjskie winiarstwo dla światowych miłośników wina. Lungarotti przyczynili się również do powstania apelacji Torgiano Rosso Riserva  (wł.) rezerwa; określenie odnoszące się do win... (DOCG), a ich Rubesco w tej klasyfikacji to jedno z najbardziej klasycznych win z włoskiej czołówki. Obie apelacje są nieco podobne w składzie odmianowym do chianti (czyli oparte na sangiovesewłoska odmiana czerwonych winogron.Jest to jedna z najważn... (...), z canaiolo, colorino, ciliegiolo i montepulcianowłoska odmiana czerwonych winogron uprawianych głównie w ... (...)), ale lepiej nie mówić tego umbryjczykom – każdy powie, że ich sangiovese nie ma nic wspólnego z toskańskim. Rodzina Lungarotti robi dziś wina w wielu miejscach Umbrii, także np. w… Montefalco.

Montefalco

No, a skoro już jesteśmy przy tym miasteczku, to jest ono właśnie ową trzecią stolicą winiarską Umbrii. To apelacjakontrolowana nazwa pochodzenia.. kieszonkowa, i to w sensie takim, że osoba, która nosi tu spodnie z kieszeniami, jest bardzo szczupła i jej wysokość nie przekracza 1,5 metra w cylindrze. Niemniej jest to jedno z najciekawszych miejsc winiarskich we Włoszech i na świecie. Powodem jest niezwykła odmiana sagrantinostara włoska odmiana czerwonych winogron, uprawiana główn... (...), która tylko tu występuje, i to przynajmniej od tysiąca lat.
Fot. Wojciech GogolińskiZe wszystkich winogron towarowych posiada najwięcej tanin na świecie – nawet tannatJest francuską odmianą czerwonych winogron uprawianych gł... (...) wysiada w przedbiegach. Jej nazwę stworzyli franciszkanie od słów sanguis – „krew” i sanctus (sacratus) – „święty”, bo tylko oni zajmowali się w Montefalco wyrobem wina, które służyło im za mszalnewino używane do celów religijnych w Kościele katolickim.P.... Ponieważ szczep dojrzewa późno, wino nigdy nie zdążyło dofermentować w zimnych piwnicach mnichów do końca, dlatego sagrantino było zawsze winem półsłodko-słodkim. Dziś przypomina o tym ekskluzywne passito  Wino produkowane z podsuszonych owoców; nazwa poc.... Ale najciekawszym pytaniem jest, skąd się ono wzięło w środkowych Włoszech, bo dotąd nie znaleziono nawet drobnego fragmentu jego krewnego! Nie ma nic wspólnego zatem z żadną włoską czy europejską odmianą. Spekulacje są tak dalekosiężne, że czasami wręcz śmieszne, bowiem franciszkanie prowadzili bardzo szeroko zakrojoną własną dyplomację w najdalszych zakątkach świata. Wskazuje się więc zarówno na Bliski Wschód, jak i na… Słowiańszczyznę (ja twardo trzymam się tej wersji – jest dla mnie oczywista).
Montefalco zaś przeżywa dziś prawdziwy boom winiarski nie do wyobrażenia nawet dla franciszkanów. Na raptem 83–85 małych winiarni, ponad dwadzieścia powstało… w zeszłym roku. I mimo kieszonkowej apelacji część winiarzy nigdy nie słyszało o innych.
Poza tym niemal cała Umbria jest objęta klasyfikacją IGT, białą i czerwoną. I to niekiedy bardzo „mocną”. Można tu wyłowić masę perełek typu „superumbrian”, ale tu już przy wyborze możemy się kierować tylko renomą producenta, ceną i zdrowym rozsądkiem.