Przed pustą szklanką…

„Szklanka jest pusta, piwnica jest pusta, pustszy jest kraj…” – napisał w 2006 roku przewodnik Rohály’s Wine GuideHungary w hołdzie Tiborowi Gálowi, największemu winiarzowi w całej historii Węgier.

Kilka miesięcy wcześniej w RPA w wypadku drogowym zginął człowiek, który nadał współczesne oblicze winiarstwu egerskiemu, węgierskiemu i po części europejskiemu – i nie tylko, bo właśnie ruszał na podbój innych kontynentów.

Kiedy otrzymałem tę tragiczną wiadomość, zdałem sobie sprawę, że Tibor (1958–2005) był najczęściej odwiedzanym przeze mnie winiarzem na Węgrzech. Widzieliśmy się 7–8 razy, wliczając w to imprezy targowe. U niego samego – tak „na poważnie” – byłem przynajmniej dwa razy. Był ciepłym, otwartym, zupełnie niezniszczonym przez gigantyczną światową sławę człowiekiem – wystarczyło, że pogadaliśmy dwa razy, by później rozpoznawał mnie w każdym miejscu.

Fot. Archiwum Gál WineryPisząc „na poważnie”, mam na myśli to, że mimo natłoku zajęć i niezbyt częstych pobytów w kraju, potrafił poświęcić mi ponad pół dnia, by pogadać i opowiadać o swoich winach, wizjach, winnicach, nowych pomysłach. Czasu było zawsze za mało, do tego stopnia, że nigdy owych winnic nie widziałem.

Tibor wywodził się – jak większość – z kombinatu Egervin, gdzie był enologiem, czyli jak wtedy mówiono – głównym technologiem. Odszedł z tego molocha na swoje jako jeden z pierwszych znanych postaci. Jego malutka winiarnia leżała dokładnie naprzeciw wejścia do dogorywającego dziś Egervinu, co było przedmiotem wielu żartów. Nie mógł jej rozbudować ani w górę, ani na boki, więc wpuścił ją w dół, na głębokie dwa piętra.

Sławę zdobył błyskawicznie. Przede wszystkim był fantastycznym znawcą gleb i siedlisk. Wszystkie jego parcele, które powoli skupował (łącznie 37 hektarów), leżą na terenach klasy 1. Gdy już te badania z grubsza go zadowoliły, zabrał się za odmiany – i to wstrząsnęło regionem u podstaw. To on wprowadził tu lub rozpropagował odmiany syrah, viognier, pinot noirjedna z najbardziej rozpowszechnionych i najstarszych czerwo... (...) i wiele innych pod postacią klonów, które sam bardzo dokładnie, latami selekcjonował i dobierał do poszczególnych siedlisk. Był zwolennikiem win odmianowych – rzecz tu niemal zupełnie nieznana. Potrafił zrobić swojego egri bikavéra nawet w 95 proc. z kadarki.

To on nauczył mnie wszystkiego o egri bikavérze, choć byłem przekonany, że wiem już prawie wszystko. Mówił o odrzuceniu bzdurnych legend i o tym, że winonapój uzyskiwany na drodze całkowitej lub częściowej fer... (...) to powstało de facto po filokserze, a tak naprawdę na początku XX. Wtedy właśnie główną odmianą była kadarkaodmiana czerwonych winogron uprawianych głównie w Europie ... (...).

Jego sława zaowocowała licznymi propozycjami pracy – wkrótce do jego piwniczki zapukała rodzina Antinorich. Tibor pojechał do Włoch, by robić jedno z kilku największych i najdroższych win świata – supertoskana Ornellaię. O jego współpracę, czy choćby konsultację zaczęli zabiegać coraz liczniejsi. Mario Incisa della Ronchetta (właściciel Sassicai!) i BMW (Alpine BMW). Od pierwszych liter trojga podmiotów powstała istniejąca do dziś spółka GIA. Jednak Gál był głównie egerczykiem – chciano go tu zrobić nawet burmistrzem.
Rozpoczął kilka projektów winiarskich na Węgrzech, w różnych częściach kraju, kilka za granicą. Kolejnym miała być inwestycja w RPA. Już nie dojdzie do skutku.

Po jego śmierci opiekę nad winiarnią przejął Tibor Gál Junior, jeden z czwórki osieroconego rodzeństwa.

Tibor Gál Winery, GIA Ltd
3300 EgerRegion i okręg winiarski w północnowschodnich Węgrzech... (...), Verőszala u. 22.
www.galtibor.com

 

O enoturystyce w Egerze czytaj na: Piękna Pani częstuje winem