Przełomy w butelce armaniaku

Mimo że słowa „koniak” i „armaniak” znawcy wymawiają jednocześnie, dla wielu znacznie ciekawszym winiakiem jest ten drugi. Jeśli zachowując wszelkie proporcje – snuć takie porównania, to koniak przypomina raczej twórczość wysokonakładową, zaś armaniak – garażową.

W Gaskonii jest znacznie więcej małych wytwórni, o wiele więcej niuansów w nosie i ustach, większą uwagę przywiązuje się do tradycji. Właśnie tu pojawia znacznie więcej nowych pomysłów.

Fot. Michał BardelPo okresie filokserygatunek mszycy, niezwykle groźny szkodnik winorośli.Atak m... przez dekady najpopularniejszą odmianą była baco, klasyczna hybryda. Dla paryskich enopurystów był to policzek – mieszaniec w produkcie winiarskim z apelacją! W latach 90. ub. wieku uradzono więc nad Sekwaną, że do 2010 roku wszystkie uprawy mieszańcowe spotkają się z kozikiem. Ale panowie w beretach z antenkami ani myśleli słuchać decydentów z Paryża (gdzie Francja, a gdzie Gaskonia!). Ostatecznie dekret o wycince anulowano, i choć baco 22 nie jest już szczepem najważniejszym w regionie, to jest go nadal bardzo dużo.

Gaskończycy od armaniaku – bez specjalnego aplauzu Paryża – poszli jeszcze dalej. Zaczęli robić… jego białą wersję, czyli po prostu nieleżakowany, rozcieńczony wodą destylat gronowy, biały winiak, na co w obliczu gigantycznego kryzysu i nadprodukcji nie zdecydował się nawet Cognac. Tam przyparci do muru wytwórcy zaczęli na masową skalę „upłynniać” swoje wyroby bez apelacji, jako znacznie tańsze brandy. I każda z najsłynniejszych firm to robi.

W Gaskonii, która miała te same problemy, odwołano się do tradycji. Od wieków po wiejskich i miejskich domach pijano tam białą nieleżakowaną wódkę gronową, która świetnie pasowała do często tłustej i ciężkiej lokalnej kuchni. To, co trafiało do beczek, było najczęściej dobrem eksportowym, z tego wielu się utrzymywało. Jednak sprawy oczywiste na prowincji, takimi już w Paryżu nie są. Wybuchł ferment. Uparci „bereciarze” zaczęli więc na potęgę robić rzeczone la blanche, czyli „białasa”. Kiedy tam byłem po raz pierwszy w 2003 roku bunt sięgał zenitu, w końcu wszyscy wiedzieli, czym jest la blanche, ale nie wolno było tego podać oficjalnie. Dopiero dwa lata później, w 2005 roku, uznano rzeczy oczywiste za rzeczywiste i ostatecznie powstała apelacjakontrolowana nazwa pochodzenia.. Blanche Armagnac, popularnie zwana armagnac blanc. Lokalni dalej tradycyjnie piją ją po swojemu, poza Gaskonią proponowana jest w drinkach.