Przy dobrej nadziei

– Przyjeżdżałem tu wiele razy w czasie studiów na kolejne winobrania. Już wtedy bardzo interesowałem się tutejszym winem – wspomina Alex Dale, twórca The Winery of Good Hope.

Sam wymyślił tę nazwę, kiedy ostatecznie postanowił przerwać studia na uniwersytecie w Dijon i zająć się robieniem wina. Anglik z pochodzenia, obywatel Afryki, wiary burgundzkiej.

Urodził się w rodzinie brytyjskich kupców winiarskich i od dziecka przysłuchiwał się w domu rozmowom o winie. Gdy miał 16 lat, uprosił rodziców, by zgodzili się na jego wyjazd do Burgundii. Chciał być bliżej wina i winnic.

Między Yalumbą i Rodanem

Uczył się i praktykował jednocześnie w wielu winiarniach u znajomych rodziców. Po maturze dostał się na literaturę francuską na uniwersytecie w Dijon. – Nie wiem, gdzie spędzałem więcej czasu: w salach wykładowych czy w winiarniach – śmieje się dziś, wspominając studenckie czasy.

Wtedy zrodziło się marzenie o własnej winiarni. Gdyby mógł (czytaj: gdyby miał odpowiednią ilość pieniędzy), pozostałby w Burgundii, bo to jego winiarski matecznik. Stało się jednak inaczej. Swoją ziemię obiecaną odnalazł w Południowej Afryce. Kończył się tam właśnie apartheid, ziemia była tania, a kraj wychodził z mroku rasowych prześladowań. Ostateczną decyzję o przeniesieniu się na stałe do RPA podjął trzy dni po tym, jak prezydentem kraju został Nelson Mandela.

Alex potrafi przekonywać innych do swoich projektów. Jego wspólnikiem w Winiarni Dobrej Nadziei został Ben Radford, właściciel słynnej wytwórni Yalumbajedna z najbardziej znanych i najlepszych australijskich win... (...) w australijskiej Barossie. Inną ważną osobą biorącą udział w projekcie jest Edouard Labeye, enolog z Południowego Rodanu i Langwedocji, gdzie panują warunki podobne do afrykańskich. Dba, by robione tu wina poza nowoświatową owocowością miały jeszcze dostojne taniny.

Krwawiące serce pinota

– 1990 to nasz pierwszy rocznik – wspomina Alex. – Zajęło nam kilka lat, by ktoś nas wreszcie zauważył. W roku 2008 John Platter, autor najważniejszego przewodnika po winach Południowej Afryki, przyznał naszemu winu Radford Dale Gravity pięć gwiazdek. Znalazło się ono w gronie siedmiu najlepszych czerwonych win w kraju (spośród 6 tys. ocenianych). To zamknęło pewien etap w moim życiu.

Dzisiaj winiarnia gospodaruje na obszarze 200 hektarów. Około 40 proc. całej produkcji stanowi chenin blancfrancuska odmiana białych winogron, obecnie jedna z najbard... (...). Te świeże, owocowe, aromatyczne, ale zarazem wysoko mineralne wina coraz śmielej konkurują dziś z nowozelandzkim sauvignon blancjedna z najbardziej rozpowszechnionych na świecie białych ..., na punkcie którego jakiś czas temu zwariował cały świat. Wszystkie własne winnice winiarni The Good Hope znajdują się w okolicach Stellenboschmiasto w południowo-zachodniej części Kraju Przylądkoweg... (...). To determinuje uprawę głównie bordoskich odmian: jest tu cabernet sauvignonfrancuska, klasyczna, najbardziej rozpowszechniona i po..., merlotMerlot to jedna z najbardziej znanych i rozpowszec..., ale też chardonnayfrancuska odmian białych winogron, jedna z najbardziej rozp... i shirazfrancuska odmiana czerwonych winogron uprawianych głównie ....

Prawdziwe burgundzkie serce jednak krwawi w kontakcie z bordoskimi odmianami. Osobistym wyzwaniem Alexa było zawsze tworzenie dobrego pinot noirPinot noir należy do wielkiej rodziny rodziny pinotów i&nb.... W Południowej Afryce z takim marzeniem trzeba pojechać poza Stellenbosch, najlepiej na półwysep Elgin, najbardziej na południe wysunięty kawałek Afryki.

Ten otwarty na chłodne, arktyczne powiewy kawałek afrykańskiego lądu, stwarza dobre warunki dla pinota. Odległość od winiarni nie jest zbyt duża. Zebrane wcześnie rano grona po trzech godzinach znajdują się już w chłodnych murach winiarni, gdzie pod ręką Alexa przemieniają się w afrykańskie burgundy.

Marzenia czasami się spełniają, choć nie zawsze na tym samym kontynencie. Trzeba tylko bardzo chcieć.