Siedem rzeczy, które należy wiedzieć o Andaluzji

Czarny byk, logo firmy Osborne | Fot. ICEX

 

Po słońce na deskach

Do Hiszpanii na narty jeździ się w Pireneje, ale pierwszy śnieg, jaki Arabowie zobaczyli w życiu, leżał w Andaluzji. I jest tam nadal, w wielkiej obfitości.

 

Znajduje się w Górach Betyckich, w rozległym paśmie Sierra Nevada, a co jeszcze ciekawsze – jest tam również najwyższy szczyt kontynentalnej Hiszpanii – Mulhacén (3478,6 m n.p.m.), który zaliczany jest do tzw. Korony Europy. Arabowie nazwali go Abu al-Hasan Ali, na cześć przedostatniego króla Granady (później nazwa ta ziberyzowała się do obecnej). Jest też jedynym szczytem tej klasy, gdzie dojechać można samochodem po najwyżej położonej drodze w Europie. A dokładniej na sąsiedni szczyt Veleta (3396 m n.p.m.).
W Sierra Nevada roi się od stacji narciarskich, knajp i schronisk. U jej podnóża powstają – niekiedy wyśmienite – wytrawneokreślenie wina, w którym, teoretycznie, cały cukier na d... wina regionalne altiplano sierra nevada (miałem kiedyś wielką przyjemność z czerwonymi winami z Bodegas Señorío de Nevada), co nie znaczy, że nie można tam w dowolnym miejscu rozkoszować się resztą andaluzyjskich win.

(WGo)

Czarny byk

Czarny byk, logo firmy Osborne | Fot. ICEXOd kilkudziesięciu lat logo firmy Osborne, ale dziś także symbol całej turystycznej Hiszpanii. Zaprojektował je w roku 1956 znany artysta Manuel Prieto. Pierwsze sylwetki byków pojawiły się przy hiszpańskich drogach w 1957 roku. Z początku miały 4 metry wysokości, ale już w latach 60. powiększono je do 7 metrów, a potem do 12 metrów. Te ostatnie kolosy ważyły aż 4 tony i były wykonane z trzycentymetrowej stali. W założeniu miały promować brandy de jerez Veterano i do roku 1964 ustawiono łącznie ponad 500 reklam w całym kraju. W roku 1985 magazyn „The New York Times” postać byka umieścił na okładce numeru poświęconego Hiszpanii. Ale w latach 80 ubiegłego wieku nowe prawo nakazało usunięcie wszelkich reklam z obrzeży dróg. Po wielu protestach, wizerunek byka uznano za formę pomnika krajobrazowego i zezwolono na pozostawienie stu sylwetek. Z billboardów zniknąć jednak musiały wszelkie napisy reklamowe. Do dziś to jedyna reklama alkoholu, jaką spotkać można przy hiszpańskich drogach.

(WGo)

Konie
Fot. shutterstock.com / Dulce RubiaW stopniu nie mniejszym niż flamenco i sherry, nierozerwalnie związane z historią Andaluzji są konie. To właśnie tutaj, w roku 1567 król Filip II rozkazał stworzyć nową rasę koni przeznaczając na ten cel wpływy z żup solnych. W sąsiedztwie kordobańskiego alkazaru wzniesiono stajnie królewskie, a w pobliżu miasta wydzierżawiono pastwiska dla klaczy. Najbardziej pożądaną cechą konia hiszpańskiego miał być wdzięk w sposobie poruszania się. „W założeniu jego chód miał być lekki i elegancki, jakby kopyta wolały nie dotykać gorącej andaluzyjskiej ziemi, a jeśli już, to tylko na moment” (I. Falcones, Ręka Fatimy). Wyhodowane w Kordobie idealne egzemplarze, już po treningu, wysyłano do stajni królewskich w Escorialu dla króla Filipa. Zwierzęta te od początku miały predyspozycje do Haute École; na bazie sprowadzonych w 1580 roku do stadniny dworskiej w Lipicy koni hiszpańskich wyhodowano słynne lipicany, które po dziś można oglądać w najstarszej akademii konnej jazdy na świecie w Wiedniu. Zarówno podczas pokazów w Hofburgu odbywających się przy dźwiękach walców Straussa, jak i tych organizowanych w pobliżu kordobańskiego alkazaru czy w Jerezie, którym towarzyszy muzyka flamenco, publiczność doświadcza niespotykanego piękna „sztuki konnej jazdy kultywowanej w swej najczystszej formie i doprowadzonej do perfekcji” (E.H. Edwards, Konie).

(DR)

Feria del Caballo

Od wieków na ziemi andaluzyjskiej w modzie są zaprzęgi, do których używa się specjalnie wyszkolonych zwierząt. Konie obecne są w czasie wszystkich ferias, które odbywają się corocznie w większych miastach Andaluzji. Wielu mieszkańców Jerez zrzuca na weekend garnitury, wkłada specjalne, regionalne stroje i jeździ po miastach (po ulicach!) oraz okolicy na koniach.
Największym wydarzeniem w regionie jest doroczna majowa Feria de Jerez, zwana też Feria del Caballo – Święto Konia, która wywodzi się jeszcze ze średniowiecza. Wtedy Jerez zmieniało się w jeden wielki koński targ – tu dobijano interesów, a po nich wypijano wielkie ilości sherry. Dziś jest to wielka andaluzyjska fiesta z setkami straganów, budkami z jedzeniem, tysiącami odwiedzających w ludowych strojach, z których wielu przybywa na koniach lub w powozach. Pija się najczęściej wielkie ilości rebujito, czyli schłodzone fino lub manzanillę ze sprite’m bądź 7-upem.

(WGo)

Río Tinto
Rzeka Czerwona ma kolor czerwony, choć płynie przez zachodnią Andaluzję, gdzie robi się wina białe (DO Condado de Huelva), klasyfikowane podobnie jak sherry, które mają często kolor bursztynowy. Kolor rzeka zawdzięcza rozpuszczonym związkom żelaza, ale żelazo nikogo tu nigdy nie interesowało, bo miejsce słynie z wydobywanego kiedyś okolicach rzeki srebra, miedzi i złota (od 3 tysięcy lat p.Ch.!). Rzeka uchodzi do Atlantyku w mieście Huelva, leżącego dziś nieco na uboczu wielkich metropolii winiarskich Andaluzji. Ale to właśnie z hiszpańskiej Huelvy, a dokładnie znad ujścia Río Tinto, wyruszył Włoch Krzysztof Kolumb w pierwszą wyprawę do Ameryki. Myślał, że będzie odkrywcą, ale nie wiedział, że wcześniej zrobili to Fenicjanie, którzy zresztą założyli Huelvę. I bynajmniej nie po to, by Kolumb ich naśladował, ale by handlować cennymi kruszcami znad Río Tinto.

(WGo)

Wyrzeźbione w skale
Sierra de Cádiz | Fot. shutterstock.com / PabkovNa południu Hiszpanii fantastyczne są nie tylko przepełnione zabytkami większe miasta takie jak Grenada, Kordoba, Sewilla czy Kadyks, ale również maleńkie, często liczące raptem dwa tysiące mieszkańców miasteczka porozrzucane na obszarze Sierra de Cádiz. Wszystkie te niekiedy bardzo mikroskopijne osady mają elementy wspólne, którymi są niewysokie bielone zabudowania wzniesione wzdłuż wijących się wąskich, stromych uliczek oraz zwisające z okien jaskrawe, lśniące w słońcu kwiaty geranium. Niektóre z tych miejscowości, jak choćby Setenil de las Bodegas, zwracają uwagę za sprawą budynków ściśle zintegrowanych z litą skałą – część z nich zostało w niej wydrążonych, a część wznosi się na szczycie. Niezapomniane wrażenie robią też domy w Rondzie zbudowane na skraju wyżłobionego przez rzekę El Tajo wąwozu opadającego 130 metrów w dół. „Białe miasta” słyną z wysokiej jakości rękodzieła, przy czym każde z nich ma swoją specjalizację. Tak na przykład Grazalema znana jest z tkactwa, Setenil de las Bodegas z wyrobów z wikliny, Arcos de la Frontera z ceramiki, Algodonales z najlepszych gitar, Espera z butów do konnej jazdy, zaś stolicą wyrobów ze skóry jest Ubrique.

(DR)

Bandycki Tempranillo
Skrajna bieda, w której dwa wieki temu pogrążone były najniższe klasy społeczne, była przyczynkiem pojawienia się na terenie Andaluzji nowego stylu życia zwanego bandyckim. Wielu wyjętych spod prawa obywateli grasowało po okolicznych wzniesieniach  dopuszczając się czynów niekoniecznie pojmowanych jako chwalebne, a najsłynniejszym z bandytów był legendarny José María noszący zwracający uwagę wszystkich winomanów przydomek El Tempranillo. Jego losy najściślej związane są z miasteczkiem Torre Alháquime, gdzie przyszedł na świat jego syn, a w miejscowości El Gastor, w domu, gdzie często pomieszkiwał u swej oblubienicy, obecnie znajduje się muzeum. Szczęśliwym zrządzeniem losu w dzisiejszych czasach na andaluzyjskich wzgórzach spotyka się zdecydowanie mniej wojownicze tempranillo, z którego owoców powstają zyskujące z każdym rokiem szersze uznanie znakomite wina.

(DR)

Bodega(hiszp.) piwnica, winiarnia, firma winiarska.. Doña Felisa
Fot. Bodega Doña FelisaNiewielka rodzinna winiarnia położona w pobliżu miasteczka Acinipo założonego przez Rzymian dwa tysiące lat temu. Już wówczas obszar ten słynął z winnic i doskonałych win. Obecnie Gema Alonso wraz z mężem José María Losantos Hernando starają się kontynuować tę znakomitą tradycję. Dokładnie z miejsca, w którym znajduje się ich malutka bodega pochodziły w starożytności znakomite wina wysyłane do Rzymu z portu w Maladze. Ich współczesna wersja powstaje teraz po drobiazgowym przestudiowaniu potencjału poszczególnych siedlisk, będących w posiadaniu rodziny Hernando. W winiarski projekt naturalną koleją rzeczy zaangażowana została również córka Gemy i José, która po ukończeniu licencjatu odbyła solidne studia enologiczne. Wszystko wskazuje na to, że w przyszłości będzie miał kto przejąć ster i kontynuować z powodzeniem rodzinną tradycję.

(DR)

Bodega Joaquín Fernández
Odwiedzając tę stosunkowo młodą, bo powstałą w 2000 roku, winiarnię malowniczo położoną na łagodnych zboczach wzniesień vis à vis stolicy andaluzyjskich „białych miast”, czyli Rondy, nie sposób oprzeć się wrażeniu, że charyzmatyczny propagator biodynamiki Friedrich Schatz rodem z Niemiec, a od jakiegoś czasu osiadły na andaluzyjskiej ziemi, ma zapalnych naśladowców. W bodedze Joaquín Fernández również uprawia się winoroślVitis vinifera.. w zgodzie z naturą i takież robi się tu wina. Może nie są one biodynamiczne, ale organiczne z pewnością. Teraz trudno by było dojść do tego, kto pierwszy wpadł na pomysł uprawy organicznej – pochodzący z okolic Kordoby senior rodu Joaquín Fernández i założyciel bodegi, pracujący w winiarni jego syn Moisés czy też młody, energiczny winemaker(ang.) twórca, kreator wina.Termin szeroko określający os... (...). Wszyscy są przekonani, że podążają jedyną właściwą drogą. Warunki geograficzne, w jakich przyszło im pracować, zdają się potwierdzać słuszność tego wyboru. Obsadzone merlotem, syrahem, garnachą i cabernet sauvignonfrancuska, klasyczna, najbardziej rozpowszechniona i popular... (...) winogrady (niecałe 10 hektarów) położone są na wzniesieniach oddalonych o 40 kilometrów od Morza Śródziemnego i chronione przed silnymi wiatrami wiejącymi znad wybrzeża przez dwa łańcuchy górskie – rozciągający się od południowego wschodu Sierra de las Nieves i od południowego zachodu Sierra de Grazalema. Dość znaczna wysokość nad poziomem morza (700 m), na jakiej znajduje się gospodarstwo Fernandezów, zapewnia pożądaną różnicę temperatur między gorącymi dniami i stosunkowo chłodnymi nocami, w wyniku czego tutejsze winogrona cechuje duża koncentracja aromatów. Ręczne zbiory do 15-kilogramowych skrzynek rozpoczynają się zawsze wczesnym rankiem, gdy owoce są świeże i wychłodzone po rześkiej nocy, a następnie natychmiast przewożone do pobliskiej winiarni. Rocznie powstaje tu około 50 tysięcy butelek znakomitego wina. Już na pierwszy rzut oka intrygujących, gdyż ich szyjki zamiast tradycyjnych plastikowych kapsuł oblane są pszczelim woskiem, co pozwala choćby w trakcie zakupu sprawdzić, w jakim stanie znajduje się zatykający winonapój uzyskiwany na drodze całkowitej lub częściowej fer... (...) naturalny korek.

(DR)

Bodega Cortijo de Jara

W małej rodzinnej winiarni oddalonej zaledwie kilka kilometrów od centrum Jerezu – stolicy tradycyjnych andaluzyjskich białych win wzmacnianych – jakby dla przekory postawiono na produkcję wytrawnych win z całkowicie obcych dla regionu odmian. Zaczęto w 2000 roku od nasadzeń tempranillo, merlota i syraha; dziesięć lat później pojawiły się niemal egzotyczne dla południowej Hiszpanii szczepy takie jak gewürztraminerodmiana białych winogron uprawianych głównie w północne...sauvignon blancjedna z najbardziej rozpowszechnionych na świecie białych ... (...). Powstające w Cortijo de Jara wina (ok. 65–70 tys. butelek) noszą oznaczenie geograficzne Vino(wł.) wino.. de la Tierra de Cádiz. Mianem cortijo w Andaluzji określa się tradycyjne wiejskie gospodarstwo i w przypadku posesji zarządzanej przez braci Angulo wszystko zgadza się w najmniejszym szczególe. Począwszy od zabytkowego, wzniesionego na pozostałościach rzymskich i arabskich budowli białego domostwa z przestronnym patio, a na otaczających posiadłość winnicach i gajach oliwnych skończywszy. Drugim bowiem obok wina, ale bynajmniej nie mniej ważnym produktem powstającym w tym gospodarstwie, jest doskonała oliwa. Po upływie dwóch tysięcy lat tutejsze rolnictwo wygląda tak, jak w czasach rzymskich, kiedy najważniejszymi uprawami na ziemi Kadyksu były winorośl i oliwki dające wino i oliwę. Mocne, esencjonalne, przesycone południowym słońcem wina Cortijo de Jara są dziełem młodej, niestroniącej od eksperymentów enolożki Teresy Castillo.
(DR)