Słodka wizytówka Austrii

Mozartkugeln to słynne salzburskie czekoladki w kształcie kuli stworzone przez cukiernika Paula Fürsta w 1890 roku. Praliny opakowane są w sreberka z niebieskim wizerunkiem Wolfganga Amadeusza Mozarta, który sto czterdzieści lat wcześniej urodził się w Salzburgu i dzięki któremu miasto zyskało rozpoznawalność.

Pierwotnie autor słodkich kulek nazwał je „oczami Mozarta”, bo ponoć kompozytor miał je wyjątkowo wyłupiaste, lub „Mozartbonbon”, czyli cukierkami Mozarta.

Fot. Anna MiodońskaAutorski pomysł obtoczenia pistacji w marcepanie, potem w nugacie, a na końcu zanurzenia kuli w czekoladzie w niedługim czasie zachwycił klientów cukierni Fürsta przy salzburskiej Brodgasse 13. Sławę tej słodkości przypieczętował złoty medal przyznany cukiernikowi przez jury Wystawy Paryskiej w 1905 roku. Niestety przez nieopatentowanie czekoladowego wynalazku wkrótce pojawili się naśladowcy, którzy na podrobionych Mozartkugeln zarabiają do dziś. Te prawdziwe, ręcznie robione według oryginalnej receptury, dostaniemy jedynie w czterech sklepach firmowych w Salzburgu, których właścicielem jest prawnuk Paula Fürsta. Przepis wraz metodą produkcji jest najpilniej strzeżoną tajemnicą przekazywaną w rodzinie od pokoleń. Rocznie produkowanych jest prawie półtora miliona pralinek, które w większości sprzedawane są turystom odwiedzającym miasto, a także wysyłane do państw Europy w prywatnych zamówieniach. Eksport na inne kontynenty nie jest prowadzony ze względu na wpływ transportu na jakość słodkiego produktu.

Od podróbek prawdziwe Mozartkugeln odróżnia opakowanie – te niewywodzące się z salzburskiej manufaktury owinięte są złotkiem z Mozartem na czerwonym tle. Wybierając się do Salzburga nie zapomnijcie skosztować niebieskich kuleczek i przywieźć małego pudełeczka znajomym!

Mozartkugeln
na 60 kulek

200 g nugatu
200 g marcepanu
2 łyżki wiśniówki
10 g pistacji, drobno posiekane
175g cukru pudru
200 g czekolady gorzkiej (70%)
2 łyżeczki tłuszczu kokosowego

marcepan
szklanka cukru
100 ml wody
mielonych obranych migdałów
łyżka olejku migdałowego
200 g cukru pudru

nugat
5 białek
300 g cukru
½ szklanki wody
250 g miodu
400 g orzechów laskowych

Proponuję przygotowanie domowego nugatu i marcepanu, choć można użyć gotowych.

Marcepan. W garnku podgrzewać cukier z wodą, aż się rozpuści. Gotować do czasu aż zacznie się karmelizować (będzie gotowy, kiedy jego kropla opuszczona do zimnej wody okaże się na tyle elastyczna, że można ją będzie uformować palcami). Odrobinę przestudzić. Zmielone migdały wymieszać z cukrem pudrem, wlać gorący syrop, dodać olejek migdałowytermin używany na określenie smaku i aromatu wina przypomi... (...). Zagnieść na gładką masę. Owinąć w folię spożywczą i przechowywać w lodówce.

Nugat. Przygotować karmel jak wyżej. Do garnka dodać miód i gotować, aż karmel osiągnie poprzednią konsystencję, (jeśli będzie miał zbyt luźną nugat wyjdzie za rzadki). Gdy będzie gotowy, ubić białka na sztywną pianę. Naczynie z pianą ustawić nad garnkiem z gotującą się wodą, a do piany wolnym strumieniem dodawać karmel. Masę ubijać aż piana będzie błyszcząca i zacznie się rwać.

Kulki Mozarta. Posiekane pistacje połączyć z łyżeczką tłuszczu kokosowego do uzyskania masy. Nugat pociąć w kosteczkę (ok. 60 kawałków) i wstawić do lodówki na 20 minut. Marcepan przełożyć do miski, wlać 2-3 łyżki wiśniówki i dodać 125 g cukru. Zagnieść na gładkie ciasto. Jeśli będzie bardzo się kleić do rąk, podsypać cukrem pudrem. Podzielić na kawałki w takiej liczbie, ile przygotowanego nugatu. Nugat rozgnieść palcami na placuszek, umieścić porcję pistacji. Nugat umieścić na marcepanie i formować kulki. W małym garnku roztopić czekoladę z łyżeczką oleju kokosowego. Mieszać aż masa stanie się szklista. Nabić kulkę na wykałaczkę i zanurzyć w czekoladzie. Kulki przełożyć na papier do pieczenia i pozostawić do wystygnięcia i zaschnięcia. Gotowe praliny umieścić na sreberkach i przechowywać w zimnym pomnieszeniu, ale nie w lodówce! Smacznego.

 

Odwiedź Salzburg z Muzyką i Winem i spróbuj oryginalnych Mozartkugeln