Gallo (Ernest & Julio Gallo)

    największa rodzinna firma winiarska na świecie (druga to Constellation Brands z niemal identycznym wynikiem) z siedzibą w Modesto (Kalifornia).

    Nigdy nie weszła na giełdę, przez co w jej interesy nikt się nigdy nie wtrącał. Co do milimetra wpasowała się w najprostsze gusta Amerykanów i odbiorców na całym świecie, otwarcie stawiając na ilość. Do niedawna nierobiąca win, które miały brylować na salonach. A jednak jej załugi są ogromne – E&J Gallo nauczyła Amerykanów pić wino w ogóle. Szokujące jest to, iż od kilku lat firma wykupuje znane marki i odważnie wkracza w segment win w przedziale 20–40 dolarów.

    Amerykanów szczególnie fascynuje, że w swojej dziedzinie bracia doszli do absolutnej perfekcji, do której nikomu bardzo długo nie uda się zbliżyć. Zaczęli w momencie zniesienia prohibicji w 1933 r. Ich ojciec Joseph i wuj Michael w okresie zakazów sprzedawali winogrona domowym winiarzom. W 1933 r. w dramatycznych okolicznościach ojciec popełnił samobójstwo, wcześniej zabijając ich matkę. Mając niewiele ponad 20 lat i kapitał w wysokości 5,9 tysiecy dolarów, który dała im ciotka, zatrudnili kilku bezrobotnych specjalistów i wystartowali. Bardziej aktywnym z braci był zawsze Julio – to on wyznaczał kierunki rozwoju firmy i wynajdował nowe nisze, które można zapełnić. Spokojniejszy Ernesto przejął stery dopiero po śmierci brata w 1993 r., sam zmarł w 2007 r.

    Firma wytwarza dziś ok. 60 marek win (w tym E&J Gallo, Carlo Rossi i musujące André), produkuje blisko miliard butelek wina rocznie i zatrudnia 5 tysięcy osób. Wartość rocznej sprzedaży wytwórni ocenia się na ok. 3,7 miliarda dolarów.