Reinhartshausen (Schloss Reinhartshausen)

    Spora (aż 80 ha!) i bardzo nietypowa posiadłość w Erbach, w najznakomitszym (może oprócz Mozeli) niemieckim regionie Rheingau.

    Fot. Schloss ReinhartshausenDo właścicieli należy również graniczący z winiarnią hotel Kempinski z wielce wyszukaną restauracją, w której podaje się niemal wyłącznie wina z własnego schlossu. Za firmą stoi wielowiekowa, niemal praniemiecka tradycja. A ta łączy się z kolejnym niespotykanym zjawiskiem – jedynymi winnicami położonymi na… reńskiej wyspie. Winorośl uprawiano tu już na przełomie VIII i IX wieku, a miejsce to upodobał sobie między innymi syn Karola Wielkiego, który dokonał tu swojego żywota. Od roku 1855 cała posiadłość przeszła w ręce księżniczki Marianne von Preußen, która miała wówczas także posiadłości na obecnych terenach polskich. Dziś należy do jej spadkobierców. Z 80-hektarowej posiadłości aż 23 znajdują się właśnie na reńskiej wyspie Mariannenaue, gdzie dotrzeć można jedynie barką, podobnie jak przetransportować zbiory. Czasami jest to trudne, jak choćby w roku 2003, kiedy poziom rzeki był tak niski, że barki nie mogły przybić do brzegu – wówczas cały urobek noszono na plecach dnem rzeki. Dodatkowo wyspa jest pomnikiem przyrodniczym i nie wolno tu używać nawozów, walczyć z ptakami i lisami, a nawet choćby obciąć konar rzucający cień na winnice. Wina należą do niemieckiej czołówki, niektóre (zwykle klasy TBA) dostępne są tylko na aukcjach.