vi dolç del fred (hiszp. vino dulce de hielo)

    słodkie wino lodowe z najdziwniejszej, powstałej w 2010 apelacji świata, w której wina tworzy się z odmian chardonnay, gewürztraminer, malvasia de sitges, moscatel de grano menudo, moscatel de alejandría, riesling, sauvignon blanc i merlot.

    Wina te są odmianowe lub kupażowane, ale obowiązkowo muszą zawierać od 70 do 150 gramów cukrów. Przedział zawartości alkoholu oscyluje w widełkach 9,5–13,5%. Co w tych winach najbardziej zaskakuje, to fakt, że są to wina lodowe niezwiązane z żadną apelacją i otrzymywane… ze sztucznie wymrażanych owoców! I to w Katalonii (ostatnio także w Ruedzie i Aragonii), gdzie z zasady jest ciepło. Unia Europejska zakazywała takich praktyk przez „wieki” i czyni to nadal. Nie bardzo zatem wiadomo, jakim sposobem Katalończycy jako pierwsi wyłamali się z tej zasady. A nawet z faktu, że jest to regionalna apelacja, a nie np. oznaczenie typologiczne, co byłoby znacznie logiczniejsze. Owoce są mrożone w zamrażarkach lub przy pomocy suchego lodu. Takie praktyki są zakazane nie tylko w Niemczech i Austrii, ale nawet w Kanadzie. Choć są stosowane np. w Kalifornii.

    Fot. Archiwum Wojciech Gogoliński