Spadkobiercy starożytności

W styczniu 2011 roku zaprzysiężono nowego burmistrza Sołunia (Salonik), drugiego co do wielkości miasta Hellady. Został nim wiekowy, słynny i kontrowersyjny Kir-Yannis z nestorskiego rodu greckich winiarzy Boutaris.

To chyba najwyższy urząd, jaki sprawuje czynny winiarz, choć wiele obowiązków w winiarni przejął już jego syn. Niemniej sam fakt takiego wyboru to wielka promocja miejscowych win.

Boutaris zasłynął przed laty kłótnią ze swym bratem Kostasem. W jej efekcie opuścił rodzinną firmę, ale – co wywołało szok – nie chciał udziałów w drugiej co do wielkości (po Tsantali) greckiej winiarni. W wyniku podziału zabrał winnice, machając ręką na resztę firmy. I było to chyba najbardziej genialne i najbardziej dalekowzroczne jego posunięcie. Dziś firma Boutari ma poważne kłopoty ze skupem winogron od drobnych dostawców i ich jakością. Wytwórnia Kir-Yanni kwitnie.
Fot. Giuseppe ParoloWielu sołunian i tak uznaje go za wariata. Co prawda miastem nie wstrząsają tak gigantyczne demonstracje jak Atenami (Saloniki to przede wszystkim potężny port obsługujący wiele bałkańskich krajów), ale Kir-Yannis ma poglądy co najmniej dziwne. Po objęciu urzędu zasłynął pomysłem budowy pomnika… Kemala Atatürka. Trudno to z czymś porównać, bo historia jest złożona i wydarzenia nie przystają do siebie, ale to mniej więcej tak, jakby prezydent Krakowa wystąpił dziś pomysłem odbudowy pomnika Lenina w Nowej Hucie.
Grecy przez wieki walczyli z turecką okupacją, dlatego pomysł burmistrza był szokiem. Niemniej wielu wykształconym Grekom ów pomysł przypadł do gustu. Największy turecki bohater narodowy urodził się właśnie w Sołuniu, jeszcze wtedy okupowanym. Pomnik spowodowałby prawdopodobnie ogromny napływ wycieczek znad Bosforu. A w czasach kryzysu nie jest to bez znaczenia.

Kryzys

Samolot był bardzo spóźniony i dotknął płyty lotniska długo po północy. Taksówkarz bezpretensjonalnie orżnął mnie na 12 euro na trzykilometrowej trasie do hotelu. I jeszcze wystawił rachunek dużej korporacji! Potem dowiedziałem się, że mogło być znacznie gorzej, więc nie mam do niego pretensji. Polityka i ekonomia w tym kraju są w dużym stopniu umowne. Już z rzeczonym kierowcą zacząłem rozmowę o kryzysie, bo tego tematu nie da się tu uniknąć. Kryzys jest wszędobylski i nie wiadomo, czy nie rozsadzi strefy euro, a ostatnio często wspomina się nawet o rozpadzie solidarnej Unii w ogóle.
Grecja jest winna wszystkim około 350 miliardów euro. Europa ma jej dać stówę. Ale z czego ten 10-milionowy kraj ma spłacić pozostałe 250 miliardów – nie wie nikt. Państwo nie posiada rozwiniętego przemysłu ani surowców naturalnych i może zaoferować jedynie turystykę oraz produkty rolne. Ale te ostatnie dawno przejęły w swoje ręce inne państwa południowej Europy – Włochy, Francja, Hiszpania i Portugalia. I to na znacznie wyższym poziomie.
Kraj posiada tyle samo urzędników państwowych co ponadośmiokrotnie większe Niemcy. Jest oczywiste, że wkrótce masa ludzi znajdzie się bez pracy. W dodatku Grecja to państwo o kulturze europejskiej, ale po pięciowiekowej okupacji tureckiej. Jeśli w jakimś sektorze budżetowym zwalniało się miejsce, to na takie stanowisko najpierw szukano osób spokrewnionych z już zatrudnianymi. Kiedy odchodzący niedawno premier Jeorios Papandreu przed dwoma laty rozpoczynał swoją przygodę ze stanowiskiem premiera, ogłosił w internecie konkurs na pięć tysięcy nowych miejsc pracy w budżetówce. Na normalnych zasadach – CV, staż pracy, doświadczenie. Grecy wówczas wyszli na ulicę, bo to był jawny zamach na tradycję.

Idiotyczne błędy

I nie ma dziś znaczenia, czy do kraju przyjedzie 50 czy 100 tysięcy więcej turystów rocznie. Spłata długów w ten sposób trwałaby tyle, ile upłynęło czasu od epoki mykeńskiej. W dodatku wcale się na to nie zanosi – w Europie wyraźnie wzrasta niechęć do kraju, który wpędził Europę w tarapaty i oszukiwał we wszystkich możliwych statystykach. Robili to także ludzie prywatni. W mieście Larissa w Tesalii jest największe nagromadzenie na świecie luksusowych porsche cayenne. Tak rolnicy spożytkowali unijne dopłaty. Teraz nie mają na benzynę.
Fot. Victor van Dijk– Popełniliśmy niesamowitą, wprost idiotyczną liczbę błędów – powiedział mi główny enolog z winiarni Tsantali. Jeśli tylko jakiś mały winiarz odnosił sukces, zaraz kupował linię rozlewniczą i chodził dumny jak paw. Przecież winonapój uzyskiwany na drodze całkowitej lub częściowej fer... (...) usługowo mógł mu rozlać każdy! Ale on kupił najdroższy sprzęt, który przez 11 miesięcy stał bezczynnie. Teraz takie linie wyprzedawane są za grosze, bo ludzie nie mają na przeżycie. Ale chętnych na kupno nie ma – konstatował.
W dodatku nie ma winnych tej sytuacji, nikogo nie można postawić przed sądem, a przeciętny Grek jest przerażony i apatyczny. – Przez całe życie płaciłem regularnie wszystkie podatki, wypełniałem PIT-y i co ja jestem temu winny, że ja i moje dzieci będą żyły w biedzie, że nie dostanę emerytury – takie sentencje słyszałem wielokrotnie. Wyraźnie rośnie chęć emigracji. Ceny w supermarketach są wyższe niż u nas czy w Niemczech. Cena najtańszego wina zaczyna się od około czterech euro (w promocji!). U naszych zachodnich sąsiadów – od poniżej 2 euro (bez promocji).
Mój wieloletni znajomy, grecki dziennikarz winiarski, opowiadał mi przed rokiem, że teraz właśnie będzie przechodził na emeryturę. Wyliczono mu 700 euro miesięcznie. – I co ja z tym zrobię, kiedy za kawalerkę w Atenach muszę dać co najmniej 400 euro? Będę jadł oliwki i kozi ser na starość – podsumowuje.

Grecja
– kraj winiarski w południowo-wschodniej Europie rozciągający się na część kontynentalną oraz ponad 500 wysp na Morzu Śródziemnym
Powierzchnia winnic – bliżej nieokreślona, według moich ustaleń – ok. 65 tys. ha
Klimat – głównie śródziemnomorski, ale z licznymi enklawami górskimi, a nawet wpływami kontynentalnymi
Gleby – zróżnicowane, przeważnie kamieniste, ale także piaszczyste i wapienne
Regiony winiarskie z najważniejszymi apelacjamiTracja, Macedonia (naoussa, goumenissa, amindeo, alagies meliton), Tesalia (rapsani, anhialos, messenikola, côtes de meliton), Epir (zitsa), Środkowa Grecja, Peloponez (nemea, mantinia, patras, muskat z patras, muskat z rio patras, mawrodafne z patras), Wyspy Egejskie (limnos, santorini, paros, rodos, muskat z limnos, samos, muskat z rodos), Wyspy Jońskie (cefalonia, korfu, lefkas, zakynthos), Kreta (peza, archanes, sifia, dafnes).


Klasyfikacja win greckich

Zgodnie z najnowszymi dyrektywami UE wina greckie, dzielą się na trzy grupy:
wina jakościoweπροστατευόμενη ονομασία προέλευσης (prostatvómeni onomasía proélefsis), odpowiednik: AOC lub DOC/DOCG
wina regionalne προστατευόμενη γεωγραφική ένδειξη (prostatevómeni geografikí éndixi), odpowiednik: vin de pays(fr.) wino regionalne.Najwyższa kategoria w hierarchii fran... (...), IGT lub vino(wł.) wino.. de la tierra
wina stołoweεπιτραπέζιος οίνος (epitrapésios ínos), odpowiednik vin de table lub Tafelwein(niem.) wino stołowe, najniższa kategoria w hierarchii kla... (...)

 

O greckich tradycjach w domu Andrzeja Sikorowskiego czytaj na: Nasz dom był zawsze bez tajemnic, a o kuchni tego kraju więcej na: Kraj dla zmysłów.