Szklana rewolucja?

fot. wolfness72 / shutterstock
fot. wolfness72 / shutterstock

W branży winiarskiej zapowiada się kolejny zwrot w kierunku ochrony środowiska. Jest kilka propozycji. Najważniejsza dotyczy tego, aby butelki były ponownie wykorzystywane do rozlewu wina zamiast robienia z nich tłuczki i przetapiania na nowe butelki.

Opakowania plastikowe ani kartonowe do rozlewu wina nie sprawdziły się w skali masowej, przyrzynajmniej nie do napełniania ich winami wyższej jakości. Bag-in-boksy na wina piknikowe dobrze sobie radzą w krajach nowoświatowych, a na całym świecie (w niektórych restauracjach) służą do podawania win na karafki.

Styryjski szlak

Jeśli jednak spojrzeć na półki sklepów, nawet wielkopowierzchniowych, dominują tam ciągle szklane opakowania. Producenci wina wolą kupować nowe butelki. Nawet jeśli te pochodzą z recyklingu, to ilość energii potrzebnej, by wytopić z nich nowe flaszki, jest ogromna – produkcja odbywa się w temperaturze 1,5 tysiąca stopni Celsjusza. Dlatego wiele butelek czy tłuczka trafia po prostu na wysypiska.

Propozycję, by powrócić do kaucjonowania i ponowego napełniania pustych flaszek, popierają władze licznych regionów winiarskich. Taki program od 2011 roku pilotażowo prowadzi Styria. Ten austriacki land ma charakterystyczny kształt butelki, co ułatwia ich powtórne wykorzystanie. W program zaangażowało się już sześćdziesięciu producentów styryjskich.

Niektóre regiony przyzwyczaiły nas do konkretnego kształtu flaszek, część wzorów nawet zastrzeżono prawnie. Trudno wyobrazić sobie wino musującewino zawierające dwutlenek węgla.CO2 może znaleźć się ... (...) w innej butelce niż „szampanka”. Podobne jest w przypadku wielu innych regionów – butelki reńskie czy alzackie są podobne kształtem, ale różnią się kolorami, charakterystyczny kształt mają też klasyczne flaszki burgundzkie i bordoskie.

Wspólny kształt

Tym samym szlakiem podąża Katalonia, a dokładnie tamtejsza firma reWINE działająca w sektorze innowacji technologicznych. Jej pracownicy, jak również ci z Agencji ds. Odpadów Zerowych „Rezero”, przeprowadzili szerokie badania w całej niemal Hiszpanii. Ich celem było m.in. stwierdzenie, czy uda się opracować zunifikowany kształt standardowej butelki, który zaakceptowaliby różni producenci.

Odpowiedzi były bardzo pozytywne, ale z pewnym zastrzeżeniem: „nie” – dla win najwyższej jakości, „tak” – dla win codziennych, i najlepiej, by była to butelka większej pojemności.

Projekt jednak trwa, wprowadza się rozpuszczalne etykiety, a najnowsze urządzenia są w stanie umyć 2,5 tysiąca butelek w ciągu godziny. Dla mniejszych wytwórni to liczba wystarczająca.