Ta wyspa jest zbyt mała

Podczas zbliżania się do pasa startowego Malta przypomina nieco lotniskowiec. Najpierw martwimy się, że pilot za wcześnie przyziemi i będziemy wodować, parę sekund później – że nie zdąży zatrzymać samolotu przed końcem wyspy.

Malta jest bowiem malutka. Na tym mikroskopijnym archipelagu ulokowanym na Morzu Śródziemnym, bliżej Afryki niż Europy, znajdą swoje miejsce wszyscy, których przerażają otwarte przestrzenie, którzy szukają spokoju i odpoczynku w miejscu pozwalającym się w pełni kontrolować. Przy odrobinie wysiłku da się tu znaleźć hotel, z którego górnych pięter obejrzymy rano, jak słońce wychodzi z morza, a wieczorem, jak w nim znika. Gdzie okiem sięgnąć – morze. Jedno z najczystszych, najcieplejszych i najbardziej słonych na świecie.

Czy to możliwie, by na tej skalistej, suchej i z roku na rok coraz szczelniej zabudowywanej wyspie powstawały wina, o których warto pisać? Czy słyszeli Państwo o słynnych winach maltańskich? Są takie. Bo winiarstwo maltańskie od mniej więcej dekady powoli wychodzi z cienia, a światowi eksperci (wśród nich Hugh Johnson) stawiają tutejszym winom zdumiewająco wysokie oceny. Z końcem ubiegłego stulecia tylko najtwardsi z twardych zamawiali w maltańskich restauracjach miejscowe winonapój uzyskiwany na drodze całkowitej lub częściowej fer... (...) – dziś grzechem śmiertelnym byłoby zamówić inne.

 

Fot. Cecilia Lim H MNa archipelagu maltańskim jest tylko trzech winiarzy. To znaczy trzech, którzy się liczą, bo w sumie jest ich aż kilkunastu. Każdy ma odmienny pomysł na produkcję wina, każdy ma też własną filozofię winogrodnictwa. W tym jednym z najmniejszych winiarskich krajów świata toczą się dziś ostre i fundamentalne spory o winiarskie pryncypia.

– To cud, że na Malcie w ogóle jeszcze robi się wino – usłyszałem od Georges’a Meekersa, autora książki o tutejszym winiarstwie, obecnie zatrudnionego jako szef sprzedaży u jednego z największych producentów na wyspie. – Brak jakiegokolwiek wsparcia ze strony rządu i pół wieku, kiedy produkowano tu wyłącznie bardzo kiepskie wino na potrzeby miejscowego rynku, cofnęły nas całkowicie w rozwoju.
Znam bardziej obiecujące wstępy do degustacji. Gdyby nie przyjemny chłód XVII-wiecznej piwnicy, w której dawniej przechowywano drewno, przyjemnie kontrastujący z rozpalonym słońcem betonem okolicznych ulic portowych przy Grand Harbour, pewnie spojrzałbym nerwowo na zegarek, przypomniał sobie o pilnym spotkaniu i wskoczył do najbliższej taksówki. Na szczęście Meekers był przygotowany na taką reakcję. W kieliszku pojawił się natychmiast perlisty Blanc de Blancs(fr.) typ białego wina cichego lub musującego, wyprodukowa... (...) z miejscowej girgentiny. Poczucie dziennikarskiego obowiązku zwyciężyło.

Ziemia na wagę złota

Dopiero w latach 80., pod wpływem boomu turystycznego, coś drgnęło w miejscowym winiarstwie. Brytyjscy emeryci tłumnie wystawiający na afrykańskie słońce swoje zreumatyzowane kości, potrzebowali czegoś lepszego niż dosładzane, niedorobione i często zupełnie „zielone” wina. Maltański rynek dostrzegł szansę i potrzebę odnowienia sztuki winiarskiej na wyspie. Brakowało tylko… winnic, wiedzy enologicznej, odpowiednich odmian winogron oraz winiarzy. Piece of cake!
Na miejscu były natomiast niezłe warunki klimatyczne. Niedobór wilgoci (deszcze padają tu tylko od października do kwietnia) łatwo zrekompensowano sztucznym nawadnianiem. Trudniej poradzić sobie z upalnymi nocami (latem temperatura spada zaledwie do 24°C), ale i tę niedogodność łagodzi nieco chłodny wpływ północnego mistrala studzący znacznie tutejszą ciepłotę i zmniejszający wilgotność.
Uboga gleba też winu nie przeszkadza. Na pytanie o budowę geologiczną Malty Meekers wzrusza tylko ramionami: – Zmienna – odpowiada. Zmienna budowa geologiczna? – Ziemia przykrywająca litą skałę jest tu głęboka najdalej na trzy łopaty – powiada. – Ktokolwiek buduje dom, sklep czy garaż, ma obowiązek wcześniej, pod specjalnym nadzorem, wywieźć ziemię w odpowiednie miejsce. W ten sposób powstają areały uprawne, nie tylko pod wino. A że buduje się u nas na potęgę, gwałtownie zmienia się nam układ geologiczny…

Zerwać z Koroną

Fot. ArchiwumDlaczego zatem maltańskie winogrodnictwo i winiarstwo nie potrafiły się podnieść po klęskach filoksery (1919) i II wojny światowej? Z dwóch powodów – opowiada mi o nich Mark Miceli Ferrugia, były ambasador Malty w USA, a od kilkunastu lat właściciel Meridiana Wine Estate, najbardziej prestiżowej wytwórni na wyspie. Pierwsza przyczyna to brytyjska kolonizacja. Anglikom zupełnie nie zależało na inwestycjach w miejscowe wina, w których jakość po prostu nie wierzyli. Drugi to śródziemnomorska mentalność starszego – dziś już wymierającego – pokolenia winiarzy, którą można streścić w tezie: „zasady są po to, by je łamać”. Jakiekolwiek próby wprowadzenia regulacji jakościowych w miejscowej produkcji wina nie miały szans na sukces. Przynajmniej do końca XX wieku.
I jeszcze trzeci powód – również znaczący: tradycja. Przypadające na 8 września święto Narodzin Najświętszej Maryi Panny (na Malcie obchodzone tym uroczyściej, że połączone z Dniem Zwycięstwa, Il-Vitorja) wyznaczało winiarzom przedwczesny czas zbioru. Ġellewża, jedna z dwóch endemicznych odmian maltańskich, pełną dojrzałość osiąga mniej więcej w połowie września. Zbierana i przetwarzana przed Il-Vitorja, dawała wino zbyt lekkie, mało ekstraktywne i wymagające szaptalizacji.

Trzy filozofie

Każdy walczy o swoje. Każdy tak, jak umie. Trzech najważniejszych producentów na Malcie to zarazem trzy różne strategie wytwarzania wina. Spór toczy się przede wszystkim o wartość rdzennych odmian winorośli – delikatnej białej girgentiny i silnej, porzeczkowo-borówkowej czerwonej ġellewży. Nowoczesna w każdym calu posiadłość Maridiana w ogóle nie zawraca sobie nimi głowy, tworząc wina wyłącznie z szczepów międzynarodowych (chardonnayfrancuska odmian białych winogron, jedna z najbardziej rozp... (...), syrah, merlotjedna z bardziej rozpowszechnionych i popularnych czerwonych... (...), cabernet sauvignonfrancuska, klasyczna, najbardziej rozpowszechniona i popular... (...)). Delicata Wines i Marsovin przeciwnie – korzystają z nich zarówno w kupażach, jak i winach odmianowych.
Drugie oblicze sporu maltańskich winiarzy dotyczy skupowania winogron. Tu podział jest najbardziej wyrazisty. Meridiana wytwarza wina wyłącznie z własnych owoców. Delicata w ogóle nie ma własnych winogradów. Marsovin idzie trzecią drogą: surowiec do produkcji win podstawowych skupuje co prawda u rolników, ma jednak pięć niewielkich własnych parceli, z których produkuje wina posiadłościowe.
Ostatnia rzecz wreszcie, która dzieli producentów, to skupowanie winogron spoza wyspy. Spora część portfolio Delicaty to tanie wina wytwarzane z włoskich i hiszpańskich owoców. Nie sposób zaspokoić potrzeby półtora miliona turystów, opierając się wyłącznie na miejscowych winogrodnikach – przekonuje mnie tamtejszy manager eksportu. – I tak w ogromnej części skazani byliby na tanie wina włoskie. Czemu nie mamy ich wytwarzać na miejscu?
Delicata, Marsovin, Meridiana – trzy emblematy dzisiejszego winiarstwa na Malcie. Choć dwie pierwsze wytwórnie mają za sobą mniej więcej stuletnią tradycję wyrobu wina, tak naprawdę dopiero w latach 90. XX wieku ruszyły z miejsca, dokonując radykalnych zmian w metodach produkcji i uprawy.

Delicata Wines

Fot. ArchiwumNajstarsza z całej trójki. Jej początki sięgają 1907 roku, choć trudno jeszcze podówczas mówić o winiarni. Eduardo Delicata wyrabiał wino we własnej chałupie, ładował na bryczkę i rozwoził po znajomych odbiorcach, od których dostawał w zamian inne produkty żywnościowe. Dopiero jego syn Emmanuel (dziś to właśnie jego imię sygnuje produkty Delicaty) stworzył kilkuosobowe przedsiębiorstwo handlujące winem własnej produkcji (ale nie z własnych winogron) najpierw w beczkach, a po II wojnie światowej, także rozlewanym do butelek.
Dziś firmą kieruje czwarte pokolenie Delicatów (trzech wnuków Emmanuela). Jej portfolio obejmuje przeszło 50 win wyrabianych z 20 różnych odmian (także rdzennych), a 90 procent produkcji znajduje nabywców na Malcie i Gozo. I nic dziwnego – niewiele jest dziś na archipelagu miejsc, gdzie nie dałoby się dostrzec etykiet Delicata Wines. Są na bilbordach, w autobusach, na okładce co drugiej karty win, w każdym najmniejszym nawet sklepiku warzywnym. Towarzyszą turystom dosłownie na każdym kroku: nawet z hotelowej karty, którą otwieram drzwi do pokoju, spogląda na mnie przymilnie butelkatyp butelek o różnym kształcie, pojemności i kolorze, pr... delikackiej Piazza Regina. I choć Delicata Wines zbiera więcej medali niż wszystkie pozostałe maltańskie winiarnie razem wzięte, choć rozwija się najprężniej i sprzedaje najlepiej, w potężnym portfolio udało mi się znaleźć zaledwie kilka (dość już drogich) win, o których warto byłoby pamiętać.

Marsovin

Inaczej rzecz się przedstawia z Marsovinem. Tu z kolei trudno znaleźć wino słabe, choć uczciwie trzeba przyznać, że są to wina nieco droższe (od 4,5 do 30 euro na półkach sklepowych; ceny Delikaty zaczynają się od 2,5 euro, a kończą na kilkunastu). Początki były podobne: Chevalier Anthony Cassar, dziś uśmiechający się pod wąsem z popiersia w sali degustacyjnej, w 1918 roku sprzedawał przy drodze pomarańcze, kiedy nagle wpadł na pomysł wyrobu własnego wina. Trochę sprzyjało mu szczęście: po wojnie tylko jego winiarnia nie wymagała odbudowy po niemieckich bombardowaniach, szybko więc wyskoczył przed szereg.
Dziś produkuje prawie 40 etykiet, w tym serię najciekawszych butikowych win z pojedynczych parceli (pozostałe wytwarzane są z kupowanych owoców), takich jak Primus, Anthony Blanc i Noir czy flagowy Grand Maître.

Meridiana Wine Estate

Fot. ArchiwumJej historia to już powiew nowych czasów. Najpierw: to właściwie jedyna posiadłość winiarska na wyspie (winiarnia otoczona własnymi winnicami). Pomysł jej założenia zrodził się w głowie Marka Ferrugii podczas rozmowy z pewnym francuskim enologiem. Było to podczas targów Vinexpo w 1985 roku.
– Zapytał mnie, handlarza winem z dwudziestoletnim doświadczeniem, dlaczego na Malcie nie powstają jakościowe wina – opowiada mi Mark podczas spaceru po winnicy. – Wbijał mi do głowy, że mamy tutaj wszystko, co potrzeba: klimat, glebę, tradycję, miejscowe odmiany i technologię. Wystarczy tylko odrobina szczęścia. Nie wspomniał o jeszcze jednym drobiazgu – pieniądzach. Szybko okazało się, że żaden bank na Malcie nie udzieli nam kredytu, bo nikt nie wierzy w sukces takiego przedsięwzięcia.
Udało się dzięki samozaparciu Marka, wsparciu enologa Rogera Aquiliny i wspomnianemu łutowi szczęścia. Inwestycją na Malcie zainteresował się bowiem w 1992 roku sam Piero Antinori. Przy udziale jego funduszy i pod nadzorem Marchesi Antinori w połowie lat 90. wydzierżawiono i obsadzono winem dawne lotnisko wojskowe RAF-u położone w sąsiedztwie dawnej stolicy Malty, Mdiny. W miejscu wieży kontroli lotów powstał w 1996 roku budynek winiarni z piwnicami zamkniętymi – aby zachować właściwą temperaturę i wilgotność – w pierścieniu naturalnych zbiorników wypełnionych wodą. Dziś Mark Ferrugia wytwarza tu zaledwie dziewięć etykiet. Nie marzy o rozwoju – walczy o przetrwanie na coraz trudniejszym rynku. Jego win próżno szukać w sklepach – znajdziemy je za to w kartach najlepszych restauracji. Bo spośród tych dziewięciu win co najmniej sześć należy do klasy światowej.
Chciałbym być pierwszym, który je wyróżni. Niestety, uprzedził mnie w tym Hugh Johnson, zamieszczając w swoim Pocket Wine Guide 2010 przepiękną laurkę ku czci Meridiany.

Malta

Powierzchnia winnic ogółem – 700 ha
Roczne spożycie wina – 12 milionów butelek
Klimat – śródziemnomorski; upalne lata bez chłodnych nocy i deszczowe zimy. Konieczne jest nawadnianie kropelkowe od maja do września.
Gleby – na Malcie głównie wapienne, na Gozo gliniaste.
Apelacje – od roku 2007: DOK Malta, DOK Gozo oraz wino regionalne IGT Maltese Islands
Rdzenne odmiany winorośli – girgentina, ġellewża
Inne szczepy winorośli – chardonnay, syrah, merlot, cabernet sauvignon, vermentino, chenin blancfrancuska odmiana białych winogron, obecnie jedna z najbard... (...), viognier.

Wina maltańskie rekomendowane przez Michała Bardela

Bel Syrah 2008, Meridiana
Primus 2010, DOK Malta, Marsovin (ġellewża, syrah)
Celsius Reserve Cabernet Sauvignon 2006, Meridiana
Ġuże Passito  Wino produkowane z podsuszonych owoców; nazwa poc... N/A, Marsovin (syrah)
Nexus Merlot 2008, Meridiana
Antonin Blanc 2010, DOK Gozo, Marsovin (chardonnay)
1919 Red 2010, DOK Malta, Marsovin (ġellewża)
Melquart Cabernet Sauvignon & Merlot 2008, Meridiana
Fenici Syrah & Merlot 2008, Meridiana
Caravaggio Merlot 2010, DOK Malta Superiore, Marsovin
Grand Cavalier 2009, DOK Malta, Delicata (shiraz, cabernet sauvignon)
Fenici Vermentino & Viognier 2011, IGT Maltese Islands, Meridiana