Tonąc w morzu wina

Ogrom wysiłku, jaki włożyła Apulia, by wyjść z cienia ze swoimi winami, jest imponujący. Niestety – to ciągle za mało, i nie jest to wina regionu. Tamtejsze wina, przynajmniej niektóre, są rzeczywiście bardzo porządne.

Ale ich miejsce już dawno zajęły wyroby prężniejszych sąsiadów z Kampanii, a zwłaszcza potężnej Sycylii. A i te nie mają łatwo.

Sycylię, Kampanię, Apulię i Bazylikatę łączy wspólne normańskie dziedzictwo – kiedyś były trzonem Królestwa Sycylii zjednoczonym w XII wieku przez słynnego rycerza o zacięciu naukowym, króla Rogera II. Wcześniej były greckimi i rzymskimi prowincjami, później zaś miotały się pod zwierzchnictwem różnych najeźdźców.

Fot. shutterstock.com / Mi.Ti.Dziś starożytna Apulia, piękna nadadriatycka kraina, jest jednym wielkim morzem wina (i oliwy), a nawet jego oceanem. Jej produkcja mogłaby niemal zaspokoić pragnienie całych Włoch, a także odwiedzających je turystów. Region jest bowiem jednym z największych producentów wina w kraju – jego konkurentami mogą być tylko Sycylia i odległe Veneto. Apulijskie winiarstwo zasadza się na wielkich gigantach – prywatnych i spółdzielczych. Właściwie tylko ich stać, by oprócz masówki wytwarzać też lepsze wina i w dodatku je sprzedać. I tu jest pies pogrzebany. Jeszcze nie tak dawno apulijczycy byli niebywale dumni z przydzielanych im taśmowo kolejnych, równie wspaniałych co idiotycznych apelacji. Fajnie jest bowiem mieć DOC na etykiecie swojego wina. Fajnie, pod warunkiem, że ktoś (kupujący) potrafi takie oznaczenie rozpoznać na sklepowej półce lub choćby przypisać do właściwego regionu.

Świat jest jednak znacznie bardziej skomplikowany – dziś wielu producentów DOC/DOCG po cichu wraca do prostszych oznaczeń klasyfikacji stołowej IGP Puglia, bo ta przynajmniej wskazuje, skąd pochodzi flaszka. To nie tylko skaza południa – przeciętny Włoch kończy ogląd butelkityp butelek o różnym kształcie, pojemności i kolorze, pr... najbardziej znanego swojego wina, czyli chianti, na terminie „Chianti” właśnie – czy dalej jest „Classico” czy „Colli Senesi” – większości w ogóle to nie obchodzi. Stąd trend skracania napisów na flaszkach nawet w Toskanii jest coraz powszechniejszy.

Inny problem stanowią południowe odmiany, słabo znane w innych częściach kraju (i świata). Tutaj łatwiej byłoby zakręcić się przy promocji, zwłaszcza, że odmiany rzadsze, bardziej lokalne, są od dekady w modzie. Tymczasem produkcja apulijska jest oparta głównie na primitivo i negroamaro, a także aglianico, ale pierwsza jest w regionie w zasadzie nowością, importowaną w XVIII wieku z Chorwacji, a ostatnia – wspomnieniem o greckich zaszłościach regionu.

Tymczasem Apulia zdaje się nie zauważać gigantycznego potencjału tkwiącego w wyłącznie lokalnej odmianie – negroamaro. Nie dość, że pochodzi stąd (choć dokładniej z Grecji) i ma starożytne korzenie, może dawać doprawdy potężnie zbudowane wina – gęste, aromatyczne, soczyste i – niekiedy – o trudno nawet wyobrażalnym potencjale. Jeśli kto zakochał się kiedy w DOC Salice Salentino, to polecam trochę tańsze IGP Salento i kilka podobnych z nazwą tej odmiany. Co ciekawe – to właśnie bajkowe Salento jest uważane za ojczyznę tego szczepu, więc warto by zarówno w niego jak i jego nazwę zainwestować.

Technologiczny postęp w regionie jest widoczny na każdym kroku. Ławo to zauważyć choćby po gigantycznym wzroście produkcji win białych, kiedyś – z uwagi na wysokie temperatury – niemal niezauważanych przez przybyszy z zewnątrz. Dziś biała produkcja to już – według niektórych źródeł – nawet aż czterdzieści procent miejscowych win. Liczba fascynująca, jak na niemal nową gałąź produkcji.

Gorący, ale delikatny, wilgotno-morski klimat sprawia, że gdyby człowiek nie posadził tu winorośli, pewnie sama by i tak wyrosła. Zrobić tu można wszystko i niemal ze wszystkiego. W dodatku nie dość, że ilość wytwarzanego wina się nie zmniejsza, to jeszcze ciągle rośnie. Jednak wydaje mi się, że kluczowym jest wzrost ruchu turystycznego, który siłą rzeczy napędza lokalną sprzedaż, ale i przekłada się wprost na eksport.

Włoski obcas miał swoje pięć minut kilkanaście lat temu, kiedy okazało się – po badaniach DNA – że zinfandelczerwona odmiana winogron uprawiana głównie w Stanach Zjed..., flagowa odmiana kalifornijska (i amerykańska), to apulijskie primitivo. Ale Amerykanie błyskawicznie zakazali importu win z nazwą „zinfandel” na etykiecie.

Primitivo jest bardzo lubiane w Polsce, zwłaszcza w wersji DOC Primitivo di Manduria, bo ta odmiana kocha produkować cukier, zaś wina z niej zawsze mają go powyżej 4 gramów na litr – nie są słodkiewino o dużej zawartości cukru naturalnego lub dodanego.., ale delikatnie słodkawe, co trafia w nasze gusta. Warto więc spróbować.

Apulia
Stolica – Bari
Prowincje – Bari, Brindisi, Foggia, Lecce i Taranto
Powierzchnia winnic – około 90 tys. hektarów
Produkcja wina – ponad 6 mln hektolitrów, z czego 865 tys. hl przypada na wina DOC/DOCG
Wina DOCG – Primitivo di Manduria Dolce(wł.) słodki.. Naturale, Castel del Monte Bombino Nero, Castel del Monte Nero di Troia Riserva  (wł.) rezerwa; określenie odnoszące się do win..., Castel del Monte Rosso Riserva
Główne wina DOC – Aleatico di Puglia, Alezio, Brindisi, Cacc’e Mmitte di Lucera, Castel del Monte, Gravina, Lizzano, Locorotondo, Moscato di Trani, Nardò, Orta Nova, Ostuni, Primitivo di Manduria, Rosso Barletta, Rosso Canosa, Rosso di Cerignola, Salice Salentino, San Severo

Fot. ArchiwumGRUPPO FARNESE

Gruppo Farnese to prężnie działająca, założona w 1994 roku firma koncentrująca się na produkcji jakościowych win w południowych regionach Półwyspu Apenińskiego. W ramach grupy powstają wina w Abruzji, Kampanii, Bazylikacie, Apulii i na Sycylii, z czego ponad 92 procent trafia na rynki zagraniczne do 76 krajów. Za wina powstające w poszczególnych regionach odpowiadają zarówno lokalni winemakerzy, będący codziennie na miejscu, jak i nadzorujący ich działania konsultanci. W wypadku win abruzyjskich, sycylijskich i apulijskich jest to Filippo Baccalaro – jednocześnie jeden ze wspólników grupy, natomiast pieczę nad winami z Kampanii i Bazylikaty sprawuje Alberto Antonini, wcześniej współpracujący z najznamienitszymi włoskimi producentami (Antinori, Frescobaldi) oraz winiarniami w USA, Chile, Kanadzie i Argentynie, gdzie jest współwłaścicielem winiarni Altos Las Hormigas.
DR