Trud bez nagrody

Ogrom wysiłku, jaki włożyły południowe regiony Włoch, Apulia i Basilicata, by wyjść z cienia ze swoimi winami, jest imponujący. Niestety, niemal daremny. Tamtejsze wina, przynajmniej niektóre, są rzeczywiście niczego sobie. Ale ich miejsce już dawno zajęły wyroby sąsiadów z Kampanii, a zwłaszcza Sycylii.

Przez 32 lata aglianico del vulture było jedyną apelacją w regionie Basilicata. To chyba światowy rekord, bo win robi się tu stosunkowo dużo. Podkreślam słowo „stosunkowo”, bo to najbardziej pustawy obszar Włoch. Nie jest mały – zajmuje tyle miejsca co polski Śląsk, ale mieszka tu znacznie mniej ludzi niż w Krakowie w sezonie urlopowym.

Słońcem wypalone

Fot. Francesco Langiulli / langiulli.comRegion – jako jedyny we Włoszech – ma dostęp do mórz po obu stronach „buta”. Ale to nie przyciąga turystów. Rabunkowa gospodarka starożytnych Greków i Rzymian spowodowała, że już wówczas wycięto tu wszystkie lasy. W dodatku połowę regionu stanowią góry, a pozostałą… pagórki i wzgórza. Razem z nielicznymi wyjątkami daje to, mimo górzystego charakteru, dość monotonny widok żółtawych po horyzont traw wypalonych słońcem.
Oprócz jakiejś małej filii Fiata cała niemal ludność żyje z rolnictwa: uprawy zbóż oraz produkcji oliwy i wina. Łatwo sobie wyobrazić, z jakim trudem przychodzi miejscowym utrzymanie tego wszystkiego. Trudniej natomiast wyobrazić sobie żyzną, zalesioną krainę, lasy pełne zwierzyny, bogactwo owoców i… słonie, które żyły tu kilka tysięcy lat temu. I opływających w dostatki ludzi sprzed greckiej kolonizacji.
Po zniknięciu lasów na stałe zagościła tu bieda. Basilicata jest jednym z najbardziej stabilnych statystycznie miejsc w Europie, gdzie liczba ludności nie zmieniła się od wieków. Regulacja następowała w sposób naturalny – ludzie spod południowych Apeninów emigrowali od zawsze. Nie powinno się w zasadzie też wspominać, że ogromne fundusze restrukturyzacyjne ze stolicy i z Brukseli w większości nigdy nie docierają do finalnego odbiorcy. Wiadomo dlaczego, to problem całego południa Włoch.

Spod Vulture

Największa duma miejscowych winiarzy – odmiana aglianico nie przynosi zasłużonej dumy miejscowym. Szczep ten wykorzystują wszyscy na południu i właściwie nikt z kupujących nie zwraca uwagi, czy po jego nazwie występuje magiczny dopisek „del vulture”. A właśnie aglianico del vulture robione w winnicach położonych na zboczach wygasłego wulkanu Vulture to jedyna apelacjakontrolowana nazwa pochodzenia.., którą przez ostatnie dekady mógł poszczycić się region.
I absolutnie nikogo nie obchodzi to, że właściwie nie jest ono takie jak inne aglianico. To włoska i europejska czołówka, porównywana nawet z supertoskanami – winonapój uzyskiwany na drodze całkowitej lub częściowej fer... (...) ciężkie, pełne dymnych, czekoladowych aromatów, które może dojrzewać nawet dwie dekady, a jeśli leży mniej niż 2–3 lata, nie warto go tykać. Mieszkańcom żal, że świat nie zauważył, iż jego wersja superiore została ostatnio (2010 rok) podniesiona do rangi DOCG.
W rozmowach z winiarzami czuć lekką apatię i niekiedy brak koncepcji dalszego rozwoju. Powstały wreszcie kolejne trzy nowe apelacje, ale niemal nie ma szans, by zdobyć fundusze choćby na promowanie nowych nazw. Z drugiej strony desperacko sadzi się merloty i cabernety, bo w nich część winiarzy upatruje szansy wyjścia z cienia i trafienia na światowe rynki. To rozchwianie widać już choćby w normach wyrobu sztandarowego aglianico del vulture, które dopuszczają wersję… spumante (musującą). Czy kto widział, by np. wytwórcy chianti wycięli swojemu winu taki numer?

Hellenistyczna tradycja

Fot. Emanuele FrancoJeśli to Basilicata jest podbiciem „włoskiego buta”, to Apulia jest jego obcasem. Jest dwa razy większa od wschodniego sąsiada, a i liczba jej ludności jest blisko ośmiokrotnie większa. Ale ilość problemów, jakie napotyka ten region, jest równa tej drugiej liczbie. W przeciwieństwie do regionu Basilicata, który jest jednym z najmniejszych producentów w kraju, konkurentem dla Apulii może być tylko Sycylia i odległe Veneto. Ta starożytna, nadadriatycka kraina jest jednym wielkim morzem wina.
Gorący, ale delikatny, wilgotno-morski klimat sprawia, że gdyby człowiek nie posadził tu winorośli, pewnie by sama wyrosła. Zrobić tu można wszystko i niemal ze wszystkiego, no może z wyjątkiem win białych, ale i takie tu się wytwarza. W dodatku ilość powstającego tutaj wina ciągle rośnie.
Inaczej niż sąsiedzi, Apulijczycy podeszli do apelacji ilościowo. DOC i DOCG jest tyle, że przeciętny miejscowy winiarz nawet nie potraf ich wymienić, nie mówiąc o tym, że niemal każda apelacja ma swoje podwarianty. Już mieszkaniec Rzymu gubi się, jeśli na etykiecie nie znajdzie określenia „Puglia” choćby z tyłu butelkityp butelek o różnym kształcie, pojemności i kolorze, pr....
W obu regionach dominuje odmiana aglianico, więc patrząc na nazwę szczepu, przeciętny konsument i tak nie wie, skąd wino pochodzi. Oba obszary były kiedyś pod silnym wpływem greckich kolonistów i rzymskie określenie hellenico na tę odmianę jest uniwersalne. Grecy do dziś kilka miejscowych dialektów uznają za wariant swojego języka. Ostatnie badania guru włoskiej enologii prof. Attillo Scienzy z Mediolanu dowodzą, że protoplaści aglianico wywodzą się jednak z regionu Basilicata, i to z czasów przedgreckich. Ale na Apulijczykach nie robi to już żadnego wrażenia.

Pytanie o przyszłość

Włoski obcas miał swoje pięć minut kilkanaście lat temu, kiedy okazało się – po badaniach DNA – że zinfandelczerwona odmiana winogron uprawiana głównie w Stanach Zjed..., flagowa odmiana kalifornijska, to apulijskie primitivo. Później okazało się, że do końca tak nie jest, niemniej przez kilka lat winiarski świat fascynował się kolejnymi doniesieniami na ten temat, a niektórzy włoscy producenci zaczęli pisać na etykietach „zinfandel” zamiast „primitivo”.
Apulijskie winiarstwo zasadza się na gigantach winiarskich, prywatnych i spółdzielczych. Właściwie tylko ich stać, by prócz masówki wytwarzać także lepsze wina i w dodatku je sprzedać. Produkcja jest oparta na aglianico, ale też na najlepiej się tu udającym negroamaro i mało znanej uva di troiastara włoska odmiana winogron uprawianych głównie w Apuli... (...). Dają wina lepsze niż aglianico, ale nikt ich nie zna.
Przyszłość produkcji lokalnej jest zagmatwana. Są wina wielkie, ale i ocean win nijakich. Apelacje nie gwarantują jakości, coraz więcej sadzi się odmian międzynarodowych. Ceny lecą w dół, więc głównym problemem winiarzy jest raczej przeżycie niż inwestycje. Ale to wszystko nie zmienia faktu, że dla winomanów czasy takich przemian i różnorodność oraz taniość win to miejsce do fascynującej penetracji.

Basilicata

STOLICA – Potenza
PROWINCJE – Matera i Potenza
POWIERZCHNIA WINNIC DOC/DOCG – 1,2 tys. ha
PRODUKCJA WINA DOC/DOCG – 30 tys. hl
WINA DOCG: aglianico del vulture (superiore)
WINA DOC: aglianico del vulture, matera, terre dell’alta val d’agri, grottino di roccanova

Apulia
(wł. Puglia)

STOLICA – Bari
PROWINCJE – Bari, Brindisi, Foggia, Lecce i Taranto
POWIERZCHNIA WINNIC DOC/DOCG – 13 tys. ha
PRODUKCJA WINA DOC/DOCG – 865 tys. hl
WINA DOCG – primitivo di manduria dolce(wł.) słodki.. naturale, castel del monte bombino nero, castel del monte nero di troia riserva  (wł.) rezerwa; określenie odnoszące się do win..., castel del monte rosso riserva
WINA DOC – aleatico di puglia, alezio, brindisi, cacc’e mmitte di lucera, castel del monte, colline joniche tarantine, copertino, galatina, gioia del colle, gravina, leverano, lizzano, locorotondo, martina, matino, moscato di trani, nardò, orta nova, ostuni, primitivo di manduria, rosso barletta, rosso canosa, rosso di cerignola, salice salentino, san severo, squinzano

 

O enuturystyce w regionie czytaj na: Na pograniczu kultur