Whisky z gór Monadhliath

Region Highland w Szkocji to górzyste tereny na północ od linii Greenock–Dundee. Kraina ta jest bezsprzecznie kolebką szkockiej whisky. Stąd pochodzi jeden z najstarszych – z 1618 roku – zapisków dotyczących słynnego szkockiego trunku.

Wzmianka o nim została znaleziona w rachunkach pogrzebowych tutejszego właściciela ziemskiego.

Przez wieki destylacja – obok polowania i hodowli – była częścią życia mieszkańców wyżyn. W niedostępnych, malowniczych górach i sekretnych dolinach przetwarzali dostępne im jęczmień, torf i wodę w uisce beatha, czyli wodę życia. Sposób, w jaki z tak prostych składników tworzą tak szlachetny i wyrafinowany trunek, pozostaje do dziś tajemnicą Szkotów.

Domowe początki

Urządzenia do pędzenia whisky – wtedy jeszcze bardzo prymitywne – były praktyczniedomu, a uzyskiwany alkohol przeznaczany był w dużej mierze na własne potrzeby. W surowym górskim klimacie świetnie nadawał się do podnoszenia ducha w długie i zimne wieczory jesienne. Whisky pito samą lub z wodą, często też z miodem, mlekiem lub cukrem i stopionym masłem. Po wprowadzeniu przez szkocki parlament w 1713 roku części obowiązującego już wcześniej w Anglii podatku słodowego rozpoczął się w regionie Highland niezwykle bujny okres nielegalnej produkcji whisky. Niedostępne dla poborców podatkowych górskie tereny, przebiegłość górali szkockich i odwaga przemytników sprawiły, że pokątny odpęd alkoholu kwitł w najlepsze. Przełomem był rok 1823. Ustawa obniżająca podatek akcyzowy do 2 szylingów i 5 pensów za galon oraz koncesję do wysokości 10 funtów rocznie z zadowoleniem przyjęta przez szkockich górali przyczyniła się do rozwoju legalnego gorzelnictwa. Powstały nowe zakłady, często ulokowane tam, gdzie wcześniej działały nielegalne gorzelnie. Dlaczego? Powód był bardzo prosty. W tych miejscach przez wieki gorzelnicy korzystali ze sprawdzonych zasobów krystalicznie czystej wody, dostaw lokalnych farmerów i mieli stały rynek zbytu.

 

Narodziny

 

Tak było też w przypadku gorzelni z Tomatin (nazwa pochodzi od gaelickiego „wzgórze porośnięte krzakami jałowca”). Zgłębiając historię okolic tej miejscowości, napotkać można liczne dowody na to, że whisky destylowano tutaj już w XV wieku. Old Lairds House, na którego miejscu stoi obecnie gorzelnia, był stałym przystankiem dla wędrujących przez góry poganiaczy bydła – mogli tu odpoczywać, ale przede wszystkim napełniać butle i… rogi baranie nielegalnie pędzoną whisky. Tomatin to obecnie największa gorzelnia w Szkocji i druga na świecie (największa znajduje się w… Japonii). Założona jako legalna firma w 1897 roku przez Tomatin Spey District Distillery Co. Ltd. w latach 70. ubiegłego wieku osiągnęła poziom produkcji 12 milionów litrów rocznie. W tym czasie w gorzelni pracowały – uwaga – 23 alembiki! Z czasem liczba ta została ograniczona do 12. W 1986 roku destylarnię w Tomatin nabyli japońscy udziałowcy, którzy powołali do życia Tomatin Distillery, rozpoczynając nowoczesną erę produkcji szkockiej whisky w górach Monadhliath.

Gdzie whisky, tam sukcesy

Przejdźmy do tego, co najważniejsze, czyli wytwarzanej w Tomatin whisky. Jak wiadomo, do produkcji potrzebna jest dobra woda. Taką zapewnia tu źródło Alt-na-Frith, co języku gaelickim oznacza Wolna Struga. Krystalicznie czysta, miękka woda spływa po granitowym podłożu przez połacie torfów z gór Monadhliath do rzeki Findhorn. Przez wiele lat whisky z Tomatin, bardzo ceniona przez producentów mieszanek, używana była do produkcji większości najbardziej znanych na świecie blended whisky. Tak jest i teraz. Jednak od pewnego czasu firma koncentruje się na rozwoju własnych marek, wysokiej jakości whisky słodowych i mieszanych, zdobywających na świecie liczne nagrody i wyróżnienia. Kolekcję rozpoczyna „dwunastka”, dojrzewająca najpierw w beczkach po bourbonie, a na zakończenie – po sherry. Ma świeży i zwiewny bukiet z bogactwem słodowych i owocowych zapachów zakończonych odrobiną dymu. Przyjemnie słodka, unikatowa kombinacja aromatów jabłek i gruszek z orzechowym posmakiem zdobyła uznanie jurorów San Francisco World Spirits Competition i złote medale dwa lata z rzędu. Tegoroczna edycja konkursu zakończyła się dla Tomatin ogromnym sukcesem. Podwójnym złotym medalem nagrodzono The Tomatin 18 Years Old Highland Single Malt Whisky. Nie bez powodu. Ta już światowej sławy whisky leżakuje w końcowej fazie dojrzewania w beczkach po sherry oloroso(hiszp.) typ szlachetnego, hiszpańskiego alkoholizowanego w... (...). Charakteryzuje się zapachem świeżych jabłek, cynamonu, wanilii, syropu klonowego i dymnego wrzosu, smakiem miodu i ciemnej czekolady oraz długim posmakiem. Jako uzupełnienie Tomatin proponuje od niedawna również whisky 15-letnią, wypuszczoną na rynek w sierpniu 2009 roku. Miękka i delikatna, ze znaczącym wpływem północnoamerykańskiego dębu, eksploduje zapachami brzoskwiń i cytrusów, po których pojawiają się aromaty wanilii i skórki pomarańczy. W smaku delikatna i bardzo owocowa w kombinacji miodowo-pomarańczowo- -morelowej. Co na to krytycy? Złoty medal oczywiście!

 

 

Czy wiesz że?…

Tomatin jest drugą najwyżej położoną destylarnią w Szkocji – powyżej 313 m n.p.m. To jedna z nielicznych gorzelni w Szkocji, która posiada swój zakład bednarski, gdzie wysoko wykwalifikowani bednarze kompletują i reperują beczki używane później w procesie dojrzewania whisky. W Tomatin prowadzono hodowlę węgorzy. Kilkanaście pracujących alembików dostarcza ogromne ilości ciepłej wody. W osiem miesięcy młode węgorze nabierały w niej wagi takiej, jaką osiągają w dwa lata w warunkach naturalnych. Według ostatniego spisu populacja Tomatin to 183 mieszkańców. Niewiele, ale nie przeszkadza to, by działały tu dwa kluby piłkarskie.