Wina francuskich papieży

tekst ukazał się w „CW” nr 96, grudzień 2018 – styczeń 2019 | kup ten numer | prenumerata | e-wydanie

Alain Jaume & Fils | fot. Alain Jaume & Fils / archiwum Domu Wina
Alain Jaume & Fils | fot. Alain Jaume & Fils / archiwum Domu Wina

Francja | mapa © Czas Wina
Francja | mapa © Czas Wina
Czy to możliwe, by stolica chrześcijaństwa była we Francji? Mało prawdopodobne, choć jednak częściowo prawdziwe. W 1309 roku papież Klemens V postanowił o swojej przeprowadzce z Rzymu do Awinionu. Wprawdzie tereny te należały wówczas do Królestwa Sycylii, w którym panowała dynastia Andegawenów, ale z dzisiejszego punktu widzenia to czysta Francja.

Jego następca, też Francuz, Jan XXII, postanowił w odległej o kilkanaście kilometrów wsi postawić swoją letnią rezydencję. Było to wielkie obronne zamczysko, zaprojektowane z dużą fantazją, na papieską skalę. Budowy jednak nigdy nie dokończono. Na zamku nie zamieszkał ani Jan XXII, ani żaden z jego następców. Za to miasteczko otrzymało nazwę Châteauneuf-du-Pape – Nowy Papieski Zamek.

Dolina Rodanu jest wymarzonym miejscem do produkcji wina. Składa się na to kilka czynników. Gorący klimat południa Europy, aluwialna, pełna przyniesionych przez olbrzymią rzekę kamieni gleba i wiecznie wiejący mistral, działający jak suszarka do włosów. A do tego lokalne odmiany: grenache, syrah, mourvèdre, z których wiele ma tu swoją kolebkę i stąd powędrowało do najdalszych zakątków kuli ziemskiej.

Châteauneuf-du-Pape Vieux Terron
Châteauneuf-du-Pape “Vieux Terron” | zobacz więcej

Apelacjakontrolowana nazwa pochodzenia.. Châteauneuf-du-Pape rozpościera się nieopodal Rodanu – wielkiej, płynącej z północy na południe rzeki. Zaledwie kilka kilometrów od jej brzegów rozciągają się winnice. Patrząc na nie, zachodzi się w głowę, jak to możliwe, że coś tutaj w ogóle rośnie. Dosłownie kamień na kamieniu, bez jakiejkolwiek widocznej organicznej materii. Ale winoroślVitis vinifera.. to lubi. Potrafi przebić korzeniami warstwę kamieni, by głęboko pod nimi znaleźć potrzebne do życia składniki. Dla smaku i struktury wina to zbawienne. Roślina czerpie składniki odżywcze z głębokich pokładów ziemi, nadając winom mineralny i szlachetny charakter.

Dosłownie naprzeciwko – na drugim brzegu rzeki – znajduje się Lirac. Właściwie poza tak bardzo rozpoznawalną nazwą cała reszta jest tu taka sama. Podobne gleby, ten sam klimat i te same odmiany winogron. Wiele dokumentów historycznych potwierdza zresztą fakt, że francuscy papieże z Awinionu zaopatrywali swoje stoły w winonapój uzyskiwany na drodze całkowitej lub częściowej fer... (...)mszalnewino używane do celów religijnych w Kościele katolickim.P... kielichy głównie w Lirac.

Gdy kilka lat temu Robert Parker przyznał châteaneuf-du-pape od Alaina Jaume’a 100 punktów, świat ogarnęła „gorączka Jaume’a”. Kilka tych butelek udało się nam też sprowadzić do Polski. Szybko ustawiła się po nie długa kolejka amatorów. Wino pochodziło z bardzo starych krzewów i działek przylegających do winnic słynnego Château Beaucastel.

Lirac Domaine du Clos de Sixte
Lirac Domaine du Clos de Sixte | zobacz więcej

W przeciwieństwie jednak do winiarzy z Beaucastel młody enolog Sebastien Jaume robi wina w nowoczesny, nowoświatowy sposób. Kupaż tworzą zawsze trzy odmiany: grenache, mourvèdre i syrah. Winifikowane osobno i potem zestawiane w gotowy blend. W Lirac zestawiane są te same odmiany w zmienionej proporcji. Także i tu grenache dominuje, ale więcej tu syraha, a mniej mourvèdre. Oba wina są potężnie zbudowane: châteauneuf ze względu na swoją kwasowość i strukturę może dojrzewać jeszcze spokojnie przez 6–7 lat. Liraca zdecydowanie lepiej spożyć przed upływem 3–4. Ale o jakich latach tutaj mówimy, skoro obydwa zostaną skonsumowane przy świątecznym stole? Trudno o lepszy pomysł na święta niż papieskie wina z Awinionu.

Nowy zamek dalej bez papieża