Wina z Pałacu Mierzęcin

Wina z Pałacu Mierzęcin

„Świetna kwasowość, odrobina cukru, silne winonapój uzyskiwany na drodze całkowitej lub częściowej fer... (...) w typie alzackiego rieslinga” – zapisałem sobie podczas degustacji w ciemno białych win podejrzewanych – z uwagi na wygląd flaszki – o niemiecko-francuską proweniencję. I dałem 86 punktów.

Anim się spodziewał, że złośliwi koledzy pośród dość przeciętnych Alzatczyków upchali butelkę kernlinga z… Pałacu Mierzęcin w lubuskiem. Na szczęście nie byłem sam: w średniej ocenie panelu kernling 2014 uplasował się zaraz za pewnym znanym rieslingiem grand cru(fr.) zbiór, obszar uprawy, parcela, działka.Przeważnie n....

Fot. Archiwum Pałac MierzęcinKernling to niemiecki mieszaniec, wysokoodporna mutacja kernera, dająca wina w typie rieslinga właśnie (stąd sugestywna końcówka). Zaś Pałac Mierzęcin to jedna z największych winnic w Polsce (prawie 7 ha), tak pod względem jakości win – szczególnie białych – jak winiarskiej infrastruktury niemająca dziś w naszym kraju wielkiej konkurencji.

Polskie wina potrafią smakować świetnie, kiedy producent spuszcza nam odrobinę z beczki lub tanku, kiedy siadamy z nim pod lipą i żartujemy sobie niewcześnie z przymrozków. Niewiele z nich jednak równie dobrze smakuje, kiedy pochylamy się nad nimi w zaciszu własnego gabinetu, takich zaś, co trzymają klasę podczas degustacji w ciemno, w sąsiedztwie produkcji międzynarodowej, jest naprawdę mało. Nie wszystkie wina z Mierzęcina zaliczyłbym do tej ostatniej grupy, ale kilka na pewno. Jak na polskie warunki, to naprawdę dobra rekomendacja.

Ten sukces – jak każdy zapewne – ma wielu ojców, wśród nich jednak przede wszystkim Piotra Stopczyńskiego. Od niemal wszystkich rodzimych producentów różni go nie tylko potężne doświadczenie winiarskie (praktykował m.in. w Charles Krug Winery i Domaine(fr.) posiadłość, majątek, gospodarstwo.. Chandon), ale nade wszystko dyplom enologa z Davis University w Kalifornii. Jego winiarnia w niczym nie przypomina większości polskich, na wpół amatorskich jeszcze wytwórni – dysponuje nowoczesnymi urządzeniami, których pozazdrościć mógłby niejeden węgierski czy niemiecki winiarz. W efekcie powstają tu wina czyste, o powtarzalnej jakości, niskiej zawartości siarczynów i wysokiej różnorodności.

Fot. Archiwum Pałac MierzęcinMiałem okazję różnorodności tej doświadczyć podczas piwnicznych eksploracji, których celem było wyselekcjonowanie win do oferty Domu Wina. Nie tylko win gotowych – wyboru dokonywaliśmy (wraz z Pawłem Gąsiorkiem, Arturem Borutą i Witosławem Stępniem) na niezabutelkowanych jeszcze partiach wina pochodzących z różnych bloków winnicy i fermentowanych na różnych drożdżach. Na przykład: rondo z 2014 roku komponowaliśmy z trzech różnych partii tego samego rocznika wyselekcjonowanych z kilkunastu zbiorników, z których każdy zawierał zdecydowanie inne wino, o odmiennych dominantach aromatycznych i parametrach.

Skłonność Piotra do eksperymentów i pozostawiania sobie szerokiej możliwości układania ostatecznego cuvée(fr.) zawartość kadzi, zestaw wina, wino kupażowane.Termi... (...) ma jeszcze jedną ważną zaletę: pozwala sięgnąć do win „niekomercyjnych”, zbyt trudnych dla przeciętnego odbiorcy, za to niezmiernie intrygujących, jak pięcioletnie, pięknie się starzejące chardonnayfrancuska odmian białych winogron, jedna z najbardziej rozp... (...) o nutach lipy i miodu, czy doskonale zrównoważony riesling 2013 z pewnej partii, z której z żalem zrezygnowaliśmy, stawiając na bardziej pijalne, uniwersalne wino z odrobinę wyższym cukrem resztkowym.

Winnica Pałacu Mierzęcin ma już ponad dziesięć lat. Pierwsze krzewy zasadzono w 2004 roku na szerokim, otoczonym lasem zboczu łagodnie schodzącym do Jeziora Mierzęcińskiego. WinoroślVitis vinifera.. rośnie tu głównie na piaskowej i gliniastej glebie – łącznie niemal dwadzieścia różnych odmian, pośród których obok hybryd dojrzewa riesling, zweigelt czy niewielkie ilości pinot noirjedna z najbardziej rozpowszechnionych i najstarszych czerwo... (...).

Fot. Archiwum Pałac MierzęcinW odległości spacerowej od winogradu (całe siedem hektarów rośnie tu obok siebie, w jednej potężnej jak na polskie warunki parceli) znajduje się kompleks pałacowy. Obok neogotyckiego pałacu, onegdaj własności rodu von Waldow, znajdziemy tu stary folwark przeistoczony w spa oferujące także zabiegi oparte na winie, centrum konferencyjne, kręgielnię czy wreszcie samą winiarnią wraz z klimatyczną piwnicą do leżakowania wina i salą degustacyjną. Znajdziemy wreszcie slowfoodową restaurację wkomponowaną w budynek starej gorzelni, w której miejscowy szef Dawid Łagowski proponuje do mierzęcińskich win wyjątkowo znakomite dania skomponowane przy użyciu własnych warzyw i owoców oraz zwierzyny łownej z pobliskich lasów. Do tego korty tenisowe, stadnina koni, słowem… wszystko, co może zadowolić enoturystę. A że do granic Niemiec stąd już niedaleko – bywają tu turyści nie tylko z Polski.

Ze wszystkich lubuskich winnic ta położona jest najdalej od Zielonej Góry, niemal na granicy trzech województw: lubuskiego, wielkopolskiego i zachodniopomorskiego. I tu jednak wciąż znajdujemy ślady niemieckich tradycji winiarskich – w okolicznych przydomowych ogródkach wciąż spotkać można stare dziko rosnące przedwojenne krzewy winorośli. Ach, żeby kiedy wróciły tu piękne grünbergowe sekty! Kto wie, kto wie…