Winorośl w kolorze ferrari

Zdanie to piszę z bojaźnią i drżeniem: carménère(hiszp. czarne liście) francuska odmiana czerwonych winogro... nie należy do najsłynniejszych światowych odmian, jest szczepem mocno zregionalizowanym, stosunkowo niedawno jeszcze uznawanym za wymarły. Mój niepokój bierze się z przewidywanej reakcji sporej części Czytelników.

Jaki wymarły? Jak nie słynny? Połowa win w osiedlowym sklepie spożywczym pochodzi z Chile, a połowa z nich to właśnie carménère!

Ano właśnie. Polacy dobrze znają carménère dzięki zmasowanej ofensywie chilijskich korporacji, którym udało się zachwycić klienta znad Wisły niską ceną i wyrazistymi owocowymi aromatami. To jedna strona medalu. Druga jest taka: mam na półce kilka klasycznych, poważnych i opasłych opracowań na temat światowego winiarstwa. W większości z nich o tej odmianie nie ma nawet słowa, w pozostałych carménère zbyto kilkoma zaledwie zdaniami. Skąd te różnice?

Fot. ArchiwumZacznijmy od początku. Nim carménère pojawiło się w Chile, należało do wielkiej czerwonej drużyny z Bordeaux: w XVII i XVIII wieku wraz cabernet francczerwona odmiana winogron, jedna z bardziej rozpowszechniony... (...) stanowiło królewską parę w bordoskich châteaux. Później, wyparte przez cabernet sauvignonfrancuska, klasyczna, najbardziej rozpowszechniona i popular... (...) i merlota, zeszło na drugi plan, by wraz z takimi krewniakami, jak np. petit verdot, służyć za dodatek do bordoskich blendów. Kiedy w II połowie XIX wieku filokseragatunek mszycy, niezwykle groźny szkodnik winorośli.Atak m... zdziesiątkowała winnice niemal całej Europy, po carménère nie został ślad. Bordoskim winiarzom udało się rekultywować pozostałe odmiany – carménère uznano za szczep zaginiony. Odnalazł się 120 lat później… po drugiej stronie Atlantyku. Trafił tam już w połowie XIX wieku, lecz podobieństwo do merlota sprawiło, że miejscowi winogrodnicy pomieszali obydwie odmiany. Przez ponad wiek świat winiarski tkwił w przekonaniu o niezwykłej subtelności chilijskich merlotów, nie podejrzewając nawet, że za ich odmienne od europejskich aromaty odpowiada zaginiona przed dekadami odmiana stanowiąca często 50 proc. tego, co Chilijczycy określali mianem stuprocentowych merlotów. Dopiero w latach 90. ubiegłego wieku enolodzy jednoznacznie oddzielili carménère od merlota – miał w tym znaczny udział polski enolog prof. Pszczółkowski z Katolickiego Uniwersytetu w Santiago. W 1998 roku chilijskie Ministerstwo Rolnictwa uznało carménère za oddzielną odmianę dopuszczoną do produkcji.

Nazwę zawdzięcza carménère intensywnej barwie, jakiej nabierają liście tej odmiany jesienią. Carmin to karmazyn, ciemna czerwień z domieszką błękitu (dla osób inaczej obdarzonych wyobraźnią podpowiadam: to firmowy kolor samochodów marki Ferrari). Intensywną barwę mają też owoce i samo winonapój uzyskiwany na drodze całkowitej lub częściowej fer... (...) wytworzone z tego szczepu. Dzięki zdecydowanie niższej zawartości garbników niż np. cabernet sauvignon daje wina średnio-ciężkie, o silnych aromatach czerwonych owoców (wiśnia!) i dojrzałych pomidorów, delikatnej ziołowej pikantności, nieco dymnym, tytoniowo-czekoladowym podbiciu, raczej nienadające się do dłuższego przechowywania.
Carménère, doceniane zarówno przez niedoświadczonego konsumenta, jak i konesera, stało się dziś narodową odmianą w Chile. W samej Dolinie Centralnej jego nasadzenia obejmują przeszło 9 tys. ha. Niewielkie ilości carménère można jeszcze spotkać w bordoskiej apelacji Médoc, o wiele więcej we włoskich regionach Veneto i Friuli, w Kalifornii czy w waszyngtońskim regionie Walla Walla. A najwięcej na świecie… oczywiście w Chinach.