W Rhebokskloof przesadzają…

Od Francoisa nauczyłem się kilku cennych rzeczy, z których za najważniejszą uważam tę: najlepsze winonapój uzyskiwany na drodze całkowitej lub częściowej fer... (...) to wcale nie to, które dostało najwięcej punktów podczas degustacji. Najlepsze wino to wino, które po degustacji jej uczestnicy najszybciej opróżnią.

Francois traktuje życie z lekkim przymrużeniem oka. Przymrużonym okiem łypie też na uczestników degustacji – kilku poważnych biznesmenów – zajmujących sąsiedni stolik w głównej sali wytwórni Rhebokskloof. „Zobaczysz! – mówi. – Teraz cmokają nad Vineyard Selection Pinotagepołudniowoafrykańska odmiana czerwonych winogron, krzyżó... (...), ale jak zamkną notesy, doleją sobie shiraza. Zawsze tak jest! Nigdy nie zostawiają nawet kropli!”.

Fot. RhebokskloofDruga z wielkich prawd Francoisa Naude’a – głównego winemakera w Rhebokskloof – głosi coś z pozoru oczywistego, choć niekoniecznie powszechnego: wino jest do picia, nie do oceniania. Nie może być ani zbyt kwaśne, ani zbyt taniczne, nie może być nadmiernie agresywneokreślenie degustacyjne odnoszące się do smaku wina surow... (...). „Sam jestem two bottle person – przyznaje z rozbrajającym uśmiechem. – I nienawidzę agresywnych win, które po jednym kieliszku wypalają trzewia. A takie sauvignon blancjedna z najbardziej rozpowszechnionych na świecie białych ... (...) potrafi po pół butelki…” – tu Francois chwyta się wielkimi łapskami za gardło w międzynarodowym geście duszenia i teatralnie wybałusza oczy. Lubi wina ugłaskane, spokojne i uspokajające. Swoje własne chenin blancfrancuska odmiana białych winogron, obecnie jedna z najbard... (...) skupuje ze zniżką pracowniczą i chowa w piwnicy, bo lubi, by kilka lat leżakowania zaokrągliło je i wygładziło. Dla Rhebokskloof pracuje już cztery lata, ale na boku robi swoje własne autorskie pinotage. Raz do roku, zwykle w marcu, zwołuje tajną aukcję. Kilkunastu przyjaciół, wszyscy black tie, zasiadają do kolacji, po której licytują 200 skrzynek jego supertajnego Levin de Francois. Francois w ogóle lubi tajemnice – musiałem na wszystkie świętości przysięgać, że nie napiszę o tym, że Sauvignon robi z owoców kupowanych w Stellenboschmiasto w południowo-zachodniej części Kraju Przylądkoweg... (...) (na szczęście wina z tej odmiany wypuszcza tylko na rynek wewnętrzny).

Dla sauvignon blanc jest bowiem w Paarl zbyt gorąco. I to pomimo że w dolinę, w której ulokowało się dwustuhektarowe gospodarstwo Rhebokskloof, regularnie wdziera się południowo-wschodni wiatr schładzający winorośle („W dzień upał, a wieczorem nie da się wyjść bez czapki” – słyszę głos Francoisa). Jednak właśnie przez wzgląd na te dzienne skoki temperatur, o wiele wyższe niż w sąsiednim Stellenbosch, w Rhebokskloof nie stawiają na sauvignon blanc. Z białych odmian króluje tu chenin blanc i chardonnayfrancuska odmian białych winogron, jedna z najbardziej rozp... (...) z odrobiną viogniera. Z czerwonych pinotage i shiraz, ale też sporo coraz bardziej popularnych na Przylądku odmian rodańskich (grenache czy mourvedre na przykład, którego 15 procent znajdziemy we flagowym The Rhebok).

Pod wieloma względami należące do farmy 40 hektarów winnic (położone dość wysoko, nawet na 300–350 m n.p.m.) bliższe wydaje się siedliskom w Stellenbosch niż typowemu mikroklimatowi Paarl. Gleby są tu urozmaicone, z przewagą granitów – choć oficjalnie w 2015 roku winiarnia zakończyła rozpoczęty w 2009 proces nasadzania, wciąż eksperymentują i zmieniają uprawy. „Śmieją się z nas, że ciągle przesadzamy – mówi Francois. – Ale tu naprawdę gleba zmienia się co kilka metrów. Kiedy w 2006 obecny właściciel odkupił wszystkie działki składające się na obecną farmę, wyciął 90 procent winnic! Zostawił tylko stare krzewy syraha i chardonnay”.

Choć początki farmy Rhebokskloof sięgają 19 sierpnia 1692 roku, kiedy gubernator Przylądka Simon van der Stel przyznał tę ziemię Dirkowi van Schalkwyk. Z tego też roku pochodzą oryginalne zabudowania gospodarcze, dzisiaj pięknie odnowione. Bo Rhebokskloof, o czym właściwie należało napisać w już w pierwszym zdaniu, to nie tylko winiarnia otoczona pięknymi winogradami. To zupełnie bajeczna dolina, w której obok winnic znajdziemy stawy, łąki, sady i dziesiątki hektarów przepięknej zielonej trawy (kto to kosi?), to znana w okolicy restauracja i dopiero co oddane do użytku pokoje gościnne. Niewielu jest takich, co biorąc ślub w Paarl, nie marzą o weselu w dolinie Rhebokskloof.

Do ciekawostek zaliczyć można i ten fakt, że Rhebokskloof jest pierwszą w RPA winiarnią stosującą etykiety wykonane bez udziału drewna – w stu procentach zrobiono je z w pełni odnawialnej trzciny cukrowej.