Za co kochamy porto?

Gdyby Portugalczycy wespół z Anglikami nie wymyślili porto, ktoś w końcu musiałby to zrobić. Świat bez porto byłby nieznośnie nudny. Kręcąc kieliszkiem, w którym przelewa się bursztynowe porto z 1863 roku, trudno oprzeć się wrażeniu odrealnienia. Sto pięćdziesiąt lat z okładem nie wyrządziło temu winu żadnej szkody. Wręcz przeciwnie – doprawiło chropowatą wytrawnością, pikanterią, jakiej po „zwykłym” porto się nie … Czytaj dalej Za co kochamy porto?