Żebraczy hotel

Ten jeden powód wystarczy, by tu przyjechać – możemy w ogóle nie zajmować się winem i nie zwiedzać niczego innego w Beaune. Powiedzieć zatem, że Hôtel Dieu de Beaune nikogo nie pozostawia obojętnym – jest tanim truizmem. Bo to, co zobaczymy, zapiera dech w piersiach.

Jedyne, o co trzeba się modlić w tym miejscu, to pogoda. Taka, żeby móc zrobić dobre zdjęcia.

Hospice de Beaune, czyli hospicjum-szpital w Beaune, zwane też Hôtel Dieu de Beaune, leży w samym centrum zabytkowego miasta, nie więcej niż sto metrów od rynku, czyli place Carnot. I mimo że budowla jest gigantyczna, trzeba zapytać, jak tam trafić. Beaune, założone jak się zdaje przez Juliusza Cezara, pełne jest bowiem średniowiecznych budowli, zabytkowych pałaców i kamienic. W dodatku miasto jest płaskie i nie ma tu miejsca, skąd można ogarnąć panoramę choćby centrum. Spośród placów i kamienic nie widać najpiękniejszej części hospicjum – słynnego dachu pokrytego kolorową glazurowaną dachówką. Dlatego być może mnożą się firmy oferujące przelot nad miastem balonem.

Dobry książę daje…

Fot. Denisema4Mało kto wie, że Beaune od najdawniejszych wieków było jednym z najważniejszych ośrodków, gdzie krzyżowały się europejskie szlaki handlowe. Jego mieszkańcy żyli więc z ceł oraz usług hotelarsko-gastronomicznych. Stąd sporo tu wiekowych budynków, które niegdyś były gospodami lub szynkami. Być może to też był powód powstania szpitala dla biednych.
Jego fundatorem był Nicolas Rolin, kanclerz księcia Burgundii Filipa Dobrego (Philippe le Bon), oraz jego żona Guigone de Salins. Stało się to po wojnie stuletniej, kiedy miejscowe ziemie zalała fala rannych, ubogich, kalek, chorych i bezdomnych. Pierwszego chorego przyjęto 1 stycznia 1452 roku.
Fundator był szczodry, jednak bez stałego dopływu gotówki placówka by nie przetrwała. A ponieważ początkowo także i inni donatorzy nie mieli nadmiaru złota, utarło się ofiarowywanie hospicjum winnic, z których mogło się utrzymać, dzierżawiąc je lub odsprzedając gotowe wina pośrednikom. Tym sposobem szpital przez wielki utrzymywał się z kolejnych darowizn w postaci winnic. Dziś jest w posiadaniu 60 hektarów bardzo szacownych terenów położonych głównie w podokręgu w Côte de Beaune. Wiele donacji pochodziło z testamentów bezpotomnych ziemian, spora część była wotami dziękczynnymi lub formą pokuty za grzechy.

Bandyci odbierają…

Czarne chmury nad wspaniałą placówką dobroczynną pojawiły się w czasie rewolucji francuskiej. Do hospicjum wkroczyli barbarzyńscy żołdacy – szpital został sprofanowany, łącznie z grobem Guigone de Salins, której prochy wyrzucono z krypty. Sam zaś budynek przemianowano na Hôpital d’Humanité, by nie kojarzył się zbyt sakralnie. Po rewolucji szpital przeszedł pod zarząd miasta Beaune, ale dopiero w 1810 roku pozwolono powtórnie siostrom zakonnym opiekować się potrzebującymi.
Czterdzieści lat temu szpital wyprowadził się do nowoczesnych budynków, ale nadal jest w dużym stopniu utrzymywany z wina pochodzącego z własnych winnic. Sprzedaje się je na słynnej corocznej aukcji – największej tego typu imprezie na świecie!

Pod młotek

Przedmiotem aukcji są 44 wina wyprodukowane z winogron pochodzących z winnic należących do Hospice de Beaune, czyli ze 150 parceli, z których wyrabia się 31 win czerwonych i 13 białych. Aukcję przeprowadza się co roku w trzecią niedzielę listopada. Dwa dni przed tym wydarzeniem wina można degustować.
Na aukcji sprzedaje się wina, które zaledwie zakończyły fermentację i zostały rozlane do całkowicie nowych beczek, a więc są niezwykle trudne do oceny nawet przez specjalistów. Dalsze ich losy – jak długo będą dojrzewały w beczkach lub butelkach i kiedy trafią do dalszego obrotu lub kolekcjonerskich piwnic – będą zależały od kupujących.
Pod tym względem przypomina to nieco bordoską sprzedaż en primeur(fr.) system sprzedaży stosowany głównie w Bordeaux i pra... (...), z tym że w Burgundii wina odbiera się od razu, a nie pozostawia u producenta, by dojrzały i zostały rozlane do butelek. Każdy wygrywający licytację dostaje odpowiednią liczbę etykiet na flaszki z nadrukiem „Hospice de Beaune”. Posiadanie w ofercie win aukcyjnych jest niezwykle prestiżowe dla każdego domu handlującego winem.
Największe sumy na aukcji wylicytowano w roku 1999 – było to blisko 5 mln euro. Pierwsza aukcja w obecnej formie – jako coroczna impreza (z małymi przerwami) – miała miejsce w 1851 roku, a w 2010 odbyło się w Hospice de Beaune jej historyczne 150. wydanie.

Węgierski dach
Zwiedzających, których corocznie przybywa tu ponad 400 tysięcy, przyciąga między innymi dach hospicjum wykonany z kolorowych, ceramicznych kafelków. Tę formę dachu naśladowano później w całej Burgundii w bardzo wielu miejscach, a także w innych miejscach Francji.
Kafelki lub ich wzory pochodzą najprawdopodobniej z węgierskiego Pécsu, ze szkoły Miklósa Zsolnaya. Obecne pokrycie dachowe było odnawiane po raz ostatni w latach 1902–1907. Budynek Hospice de Beaune ze słynnym dziedzińcem i dachem to dziś najbardziej znana budowla na świecie związana z winem.