Ziemia błogosławiona

 

Gdyby istniał wzorzec turystycznego piękna, na pewno znajdowałby się w jakimś ośrodku położonym pomiędzy Kapsztadem a Johannesburgiem. Bo tylko jeden kraj odpowiadałby mu w stu procentach: Republika Południowej Afryki.

 

Nie jest sprawą przypadku, że najwięcej filmów reklamowych na świecie powstaje w RPA. I to bynajmniej nie dlatego że jest tam cała masa studiów, specjalnie wybudowanych torów samochodowych, dekoracji i agencji wynajmujących specjalistyczny sprzęt. Powód jest inny – najbardziej przejrzyste powietrze na ziemi, fantastyczne naturalne oświetlenie i odpowiednia pogoda przez cały rok.

Kraj win białych?

Z powodu długich ciepłych lat i chłodnych, wilgotnych zim Afryka Południowa wydaje się darem od Boga dla producentów wina. Jesienne przymrozki czy letnie burze i ulewy są tu rzadkością. Dodatkowo południowo-zachodnie wilgotne wiatry łagodzą letnie upały. Niemniej duża część obszarów uprawnych wymaga irygacji. Południowoafrykańskie gleby cechuje niskie pH, a to sprawia, że niezbędna jest kontrola poziomu kwasowości wina i często spotykanego dokwaszania. Szaptalizacja(od fr. chaptalisation) dosładzanie moszczu gronowego cukre... (...) jest zakazana, co ciągle budzi protesty części winiarzy sugerujących, że kontrolowane wzbogacanie moszczu (jak w Bordeaux i północnych obszarach Europy) pozwoliłoby lepiej zbilansować moszcznieklarowany, świeżo wyciśnięty mętny sok winogronowy..... (...) i otrzymać wyższej jakości winonapój uzyskiwany na drodze całkowitej lub częściowej fer... (...). Tradycyjnie RPA jest krajem win białych, tylko około 20 procent winnic obsadzono tu odmianami czerwonymi. Te proporcje na wielu obszarach bardzo szybko się zmieniają. Tendencja wzrostu powierzchni upraw odmian czerwonych wydaje się stała, także w rejonach, gdzie szczepów czerwonych nigdy nie uprawiano.
Fot. W. GogolińskiWina południowoafrykańskie to przede wszystkim wyroby odmianowe. Wśród win mieszanych zdecydowanie dominują klasyczne zestawy bordoskie (cabernet sauvignonfrancuska, klasyczna, najbardziej rozpowszechniona i popular... (...), cabernet francczerwona odmiana winogron, jedna z bardziej rozpowszechniony... (...) i merlotjedna z bardziej rozpowszechnionych i popularnych czerwonych... (...)). Inne mieszanki zdarzają się rzadko – zostały wyparte pod koniec lat 70. i na początku 80., choć są firmy, które pozostają im ciągle wierne. Do bardziej znanych należą zestawy: cabernet sauvignon, shirazfrancuska odmiana czerwonych winogron uprawianych głównie ... i / lub cinsault. Do najbardziej znanych południowoafrykańskich win słodkich zalicza się: port (cape port), muscadel, jerepigo (czyli mistellatyp wina likierowego wyrabianego z nieprzefermentowanego (na... (...)) i sherry (cape sherry).
Nie należy zapominać, że w pierwszych dziesięcioleciach ubiegłego wieku – o czym pisała Jancis Robinson – Afryka Południowa była jedną ogromną gorzelnią, pochłaniającą większość wyrabianego w tym kraju wina. Przeważającej liczbie rolników zupełnie nie zależało na jakości wyrabianych trunków, zresztą sami produkowali bardzo mało. Ich głównym celem było odstawienie zakontraktowanych owoców do KWV, a ta gigantyczna spółdzielnia, zalana nadmiarem taniego wina, z reguły przeznaczała je do destylacji. O ile zbyt na winiaki był dość duży – potomkowie przybyszów z Holandii przywieźli ze sobą zwyczaj ich konsumpcji – o tyle na południowoafrykańskie wina na rynku wewnętrznym minimalny. Potomkowie kolonizatorów brytyjskich woleli kupować wina europejskie. Czarnoskórzy mieszkańcy RPA pili przeważnie piwo. Nadmiar wina i destylatów był tak duży, że KWV sięgała niekiedy po rozwiązania nieszablonowe – np. wyrób wody kolońskiej.

W cieniu KWV

Historia afrykańskiego winiarstwa wiąże się z zainstalowaniem się w okolicach Przylądka Dobrej Nadziei (późniejszy Kapsztad) Holenderskiej Kompanii Wschodnioindyjskiej w roku 1652. Zajęcie Przylądka miało znaczenie strategiczne – placówka stanowiła bazę zaopatrzeniową dla okrętów płynących z Europy do Indii i z powrotem. Pierwszym gubernatorem stacji został Jan van Riebeeck, były lekarz okrętowy, który twierdził, że wino zapobiega wielu chorobom, w tym dręczącemu marynarzy szkorbutowi. Van Riebeeck – choć nie miał żadnych doświadczeń w uprawie winnej latorośli – sprowadził z Europy pierwsze szczepy, które zasadził w roku 1655, zakładając tym samym pierwszą winnicę na południu Afryki, co czyni RPA 12. najstarszym krajem winiarskim świata. Jak się przypuszcza, pierwsze krzewy pochodziły gdzieś z zachodniej Francji i zostały zabrane przez jakiś okręt płynący do Indii wokół Przylądka Dobrej Nadziei. Pierwsze wino z nowo posadzonych krzewów uzyskano w roku 1659. Wkrótce wina przylądkowe podbiły świat, a słynne Vin de Constancepołudniowoafrykańskie słodkie wino z podokręgu Constanti... (...) stało się jednym z najbardziej znanych w historii winiarstwa. Ciągle wielki wpływ na politykę winiarską, choć w ostatnich latach znacznie ograniczono jej uprawnienia, ma kooperatywa, a właściwie koncern KWV, który do niedawna m.in. ustalał ceny minimalne na winogrona, a w jego rękach było blisko 70 procent eksportu. Spółdzielnię sprywatyzowano po koniec lat 90. i od tej pory wyraźnie wzrosła liczba małych prywatnych firm. Dziś stanowią one większość w strefie win najwyższej jakości. Południowoafrykański przemysł winiarski jest bardziej podzielony na sektory niż w innych państwach winiarskich. Biorąc pod uwagę powierzchnię winnic, wydawać by się mogło, że RPA cechuje wyjątkowo imponująca ilość produkowanego wina (porównywalna z Niemcami). Niemniej prawie połowa zbiorów (około 0,5 min ton owoców) jest przeznaczona na wina do destylacji, oprócz tego wiele owoców trafia też do przetwórni (rodzynki, dżemy, koncentraty winogronowe), sektor zaś wyrabiający wina do konsumpcji wyraźnie dzieli na dwie grupy producentów – jedną stanowią wielkie firmy (głównie kooperatywy) dostarczające ogromne ilości średniej jakości win, drugą drobni, renomowani wytwórcy, dla których głównym celem jest jakość. Do nowych, trudnych do wytłumaczenia zjawisk należy wyraźny spadek konsumpcji wina w ciągu ostatnich dwóch dekad o ponad 20 procent i ustabilizowanie się wielkości konsumpcji na poziomie około 9–10 litrów per capita. A wszystko to w czasie gdy zainteresowanie winem w RPA wyraźnie wzrosło, a do grona konsumentów z wolna zaczyna dołączać ludność czarnoskóra, dotychczas tradycyjnie wybierająca piwo (130 litrów na mieszkańca rocznie, co jest jednym z najwyższych wskaźników na świecie). Częściowo wytłumaczyć to można ogromnymi odległościami między głównymi ośrodkami administracyjnymi kraju. Kilkudniowy transport wina dla białej ludności w Transwalu czy przebycie 1600 kilometrów w tym samym celu z Kapsztadu do Johannesburga jest niemal tak samo kosztowne jak wysyłka wina statkami na inne kontynenty.
Na początku lat 70. (w roku 1971) powstała pierwsza trasa winiarska w RPA – Stellenboschmiasto w południowo-zachodniej części Kraju Przylądkoweg... (...) Wine Route, co świadczy o wzroście zainteresowania południowoafrykańskimi winami u turystów i mieszkańców RPA. Wielkie emocje budzi pierwsza w RPA, przeprowadzona w roku 1975, aukcja rzadkich win w posiadłości firmy Nederburgpołudniowoafrykańska firma winiarska, producent wina z okr... (...). Od tamtego czasu stała się ona corocznym rytuałem i weszła do południowoafrykańskiego kalendarza winiarskiego.

O RPA czytaj więcej tutaj.