Ziemia Obiecana od kuchni

tekst ukazał się w „CW” nr 92, kwiecień – maj 2018 | kup ten numer | prenumerata | e-wydanie

malabi | fot. hadasit / shutterstock
malabi | fot. hadasit / shutterstock

Niezależnie od tego, czy do Izraela przyjeżdżamy w celach religijnych czy rekreacyjnych, musimy coś jeść. Oto przegląd czternastu dań, których warto spróbować w Jerozolimie, w miejscowościach leżących nad Jeziorem Galilejskim oraz w kurorcie Ejlat nad Morzem Czerwonym. Nie pozostaje nic innego, jak życzyć be’te avon, czyli smacznego!

Spróbuj izraelskich win i kuchni w czasie ekskluzywnej kolacji: Noc z winem już 26 stycznia 2019 we Dworze Sieraków.

Zdrowe i pożywne śniadanie

szakszuka | fot. Ekaterina Smirnova / shutterstock
szakszuka | fot. Ekaterina Smirnova / shutterstock

szakszuka (w restauracji): 40–50 ILS
sałatka „izraelska”: 5–10 ILS

Obowiązkowo sięgnij po szakszukę, czyli bliskowschodnią wersję jajek sadzonych. Z arabskiego oznacza ona „mieszaninę” pomidorów, cebuli i czosnku z gotowanymi jajkami. Podawana najczęściej na gorącej żeliwnej patelni lub w rondelku. Dla lubiących ostrzejsze śniadania przygotowywana jest z pastą harissa, która powstaje na bazie papryczki chili, kolendry, kuminu, czosnku i oliwy z oliwek. Tę porządną dawkę białka i energii idealnie dopełni sałatka „izraelska”, czyli świeży ogórek z pomidorami i natką pietruszki. Na szakszukę warto wybrać się na słynny targ Mahane Jehuda w Jerozolimie, gdzie powstało mnóstwo fantastycznych knajpek serwujących izraelską kuchnię.

Narodowy fast food Izraela

falafel | fot. Samarka Zahedova / shutterstock
falafel | fot. Samarka Zahedova / shutterstock

falafel: 8–20 ILS (w arabskiej Jerozolimie ceny są niższe)
hummus: 8–14 ILS (opakowanie kupione w markecie) lub 25–40 ILS (na ulicy, w barach)

Falafel i hummus jedzone są przez wszystkich wszędzie i o każdej porze. Falafel to smażone na chrupko kulki lub kotleciki z przyprawionej ciecierzycy. Do kupienia solo, z dodatkiem pity i marynowanych warzyw oraz z tahini, czyli pastą sezamową z czosnkiem i cytryną. Dip z ciecierzycy z oliwą z oliwek, sokiem z cytryny, czosnkiem, kminkiem i pastą tahini to hummus. Występuje w wielu wariantach jako zimna przekąska spożywana z pitą lub jako dodatek do innych dań, również mięsnych. Hummusownie mają bardzo prosty lokalny wygląd. To rodzaj jadłodajni, gdzie miejscowi wpadają na szybki i tani lunch. W samej Jerozolimie jest ich kilkadziesiąt, jednak polecam zwłaszcza tę przy Al Wad zwaną Abu Szukri, w której hummus podawany jest z pitą i piklami.

Miszmasz smaków na jednym talerzu

mezze | fot. margouillat photo / shutterstock
mezze | fot. margouillat photo / shutterstock

mezze: 30–50 ILS

Malutkie talerzyki z odrobiną różnych przekąsek to propozycja dla tych, którzy chcą poznać smak Izraela za jednym mlaśnięciem. Mezze, bo o nich mowa, podaje każda restauracja i dobry lokalny bar. Zestaw przekąsek składa się najczęściej z siedmiu propozycji, choć zdarzają się miejsca, gdzie otrzymamy ich nawet dwadzieścia. Do tradycyjnie podawanych przystawek należą: baba ghanoush (purée z pieczonego bakłażana z pietruszką), tabuleh (kuskus z dodatkiem drobno posiekanych liści mięty, natki pietruszki, dymki, pomidorów, ogórka, cytryny i oliwy), bourekas (ciasto filo nadziewane tuńczykiem, oliwkami, a nawet miniszakszuką), sambusak (smażony pierożek z farszem serowo-słodkim lub słonym, w środku do wyboru: hummus, ziemniaki lub oliwki z serem feta; podobny do indyjskich samosów), miska piklowanych warzyw, hummus, pasta tahini, sałatka „izraelska”, oliwki czy pita. Warto odwiedzić libańską restaurację w Abu Gosz pod Jerozolimą, knajpki w otoczeniu targu Mahane Jehuda czy fantastyczną restaurację rybną zwaną „Stary człowiek i morze” w Jaffie, gdzie obfitość podawanych mezze wystarczyłaby za cały posiłek.

Szukasz win z Izraela? Właśnie je znalazłeś.

Dla mięsożerców

schoarma | fot. Atosan / shutterstock
schoarma | fot. Atosan / shutterstock

schoarma z sałatką – 35 ILS
pita z kebabem – 30 ILS
frytki – 25 ILS

Przepisy koszerności określają gatunki mięs, które mogą być spożywane, a także sposób, w jaki zwierzę ma być zabite. Do niedrogich dań należy kebab (shoarma), czyli drobne kawałki mięsa ścinane z wolno obracającego się pionowego rożna, podawane w chlebie pita z sałatkami i sosami. Do wyboru mięso indycze, wołowe lub jagnięce. Warty uwagi jest też szaszłyk z wołowiny z jagnięcym tłuszczem (sziszlik) lub kawałki mięsa zanurzone w paście sezamowej (senija), które z frytkami i sałatką nasycą każdego. W okolicach targu Ha Carmelzałożona w 1882 roku przez barona Edmonda de Rothschilda (... (...) w Tel Awiwie można kupić pitę z kurczakiem lub jagnięciną za niecałe 22 ILS, a w Jerozolimie zjecie je w małych restauracjach arabskich przy Bramie Damasceńskiej.

Ryba św. Piotra

ryba | fot. stockcreations / shutterstock
ryba | fot. stockcreations / shutterstock

ryba nad morzem zależnie od gatunku i dodatków: 120–300 ILS

Port w Ejlacie nad Morzem Czerwonym to doskonałe miejsce na zasmakowanie w darach morza. W restauracjach, z których rozciąga się malowniczy widok na zatokę Akaba, zjemy doskonale przyrządzone labraksy, dorady, barweny, strzępiele, kalmary i krewetki. Ciekawym daniem jest harimeh, czyli gotowana ryba na ostro w sosie pomidorowym z dodatkiem kminku. Nad Jeziorem Galilejskim w okolicach Tyberiady można skusić się na tilapię, czyli słynną rybę św. Piotra. Ponieważ ma ona stosunkowo niewiele ości, łatwo ją przygotować i zjeść prosto z grilla z pikantnym sosem i frytkami.

Czytaj więcej o Izraelu.

Na osłodę

malabi | fot. hadasit / shutterstock
malabi | fot. hadasit / shutterstock

bakława – od 5 ILS/sztuka
knaffe – 15 ILS
chałwa – 20 ILS (warto się targować)

Izrael słynie też ze słodkich specjałów. Na stoiskach ciągnących się chociażby wzdłuż Via Dolorosa w Jerozolimie kusić nas będą drożdżówki z owocowym nadzieniem, witryny pełne bakławy (kwadraciki z ciasta filo przekładane prażoną pszenicą, pistacjami i orzechami w miodzie) czy bardzo dobrej jakości chałwy. Oryginalnym deserem jest też knaffe, czyli faszerowane owczym serem ciasto filo obficie polane syropem cukrowym z pistacjami. Podaje się je na ciepło, wierzch jest lekko chrupiący, a serowy środek rozpływa się w ustach. Ciekawie smakuje też malabi – budyń z mąki kukurydzianej o wyraźnym różanym aromacie z wiórkami kokosowymi i orzechami, oraz charoset, czyli gęsty mus jabłkowy z dodatkiem imbiru, orzechów, migdałów, cynamonu i wina.