Zimne Zośki w Przeworskich Winnicach

Winnice Przeworskie to największa winiarska posiadłość na Podkarpaciu. Właścicielem jest Dariusz Rosół, człowiek pełen pasji i energii do działania.

 

Zimne Zośki  w Przeworskich Winnicach.
Winnice Przeworskie to największa winiarska posiadłość na Podkarpaciu. Właścicielem jest Dariusz Rosół, człowiek pełen pasji i energii do działania. Przez ponad dwadzieścia lat pracował jako informatyk. Kiedy stanęło przed nim widmo przeniesienia się ze względów zawodowych z południa Polski do Warszawy, postawił wszystko na jedną kartę, wybrał rodzinę i pasję: winiarstwo. Decyzję podjąłem za przyzwoleniem dzieci i żony. Powiedziałem, że nasze życie się zmieni, że czekają nas wyrzeczenia, a może nawet bieda. Na szczęście moja rodzina nie wiedziała co to oznacza, pewnie dlatego się zgodzili. – przyznaje Dariusz. Pierwsze lata były ciężkie, czasem ktoś wpadł i kupił butelkę , to było na obiad. Rodzina cierpliwie znosiła ten stan rzeczy, chociaż niekiedy trudno było dzieciom wytłumaczyć co się dzieje.
Przepis na sukces
Na sukces Rosołowie ciężko zapracowali, a trudne lata przetrwali dzięki pomocy rodziny i przyjaciół. W chwilach zwątpienia Pana Dariusza wspierała żona. Winiarstwo to szereg trudnych decyzji, każda niewłaściwa może skutkować katastrofą. Dlatego pan  Dariusz wciąż się doszkala, konsultuje się z ekspertami i Instytutem Mikrobiologii w Rzeszowie. Co w Polsce dość niezwykłe, pod Przeworskiem świetnie rośnie winoroślVitis vinifera.. szlachetna. Znajdziemy tu butelki z takich vinifer jak zweigelt, dornfelderNiemiecka odmiana czerwonych winogron, uprawianych głównie... (...), cabernet dorsajeden z tzw. nowych cabernetów, krzyżówek, które mają ... (...), kupaże z dodatkiem: pinot noirjedna z najbardziej rozpowszechnionych i najstarszych czerwo... (...), chardonnayfrancuska odmian białych winogron, jedna z najbardziej rozp... (...), riesling. Swój sukces winiarz tłumaczy: Dla mnie to nie jest biznes, który nie wiadomo czy się uda, czy się nie uda. To musi się udać. Jeśli człowiek myśli pozytywnie to wszystko jakoś się układa.
Rodzina i przyjaciele
Winiarską pasją zaraził rodzinę i przyjaciół. Kiedy Pan Dariusz zbiera cenione przez siebie grona regenta pomagają mu znajomi ze studiów i dawnej pracy, kiedy zbierany jest zweigelt na winonapój uzyskiwany na drodze całkowitej lub częściowej fer... (...) Maciej (imię syna – każde z produkowanych tutaj win otrzymuje nazwę na cześć jednego z członków rodziny) przychodzą jego przyjaciele i tak w przypadku każdego z winobrań. Dziś winobranie to w rodzinie Rosołów prawdziwe święto i biesiada, na którą czekają cały rok. Pracuje się wtedy ciężko, a wieczorami, przy dźwiękach gitary, toczy niespieszne rozmowy.
Zimne Zośki na rozgrzewkę
Degustacja „Zimne Zośki” miała na celu zaprezentowanie nowych win z rocznika 2014.
Na spotkaiu zorganizowanym w restauracji Ratusz w Przeworsku nie zabrakło oczywiście przyjaciół Pana Dariusza i jego rodziny oraz radosnej atmosfery, rodem z winobrania na Południu Francji. Degustację poprowadzili sędziowie międzynarodowych konkursów winiarskich Wojciech Bosak, Roman Myśliwiec i Ewa Wawro.  Na wysokości zadania stanął również szef kuchni, który do degustacji polskiego wina serwował świeże mięsa i sery.
Moje oceny win:
Wina białe: Zofia seyval blanc, bianca 2014  -86 pkt
Zofia seyval blanc, bianca 2013  -85 pkt
Paulina solaris, palava, gewurtztraminer, pinot gris 87 pkt
Agnieszka solaris, 5% riesling – 84 pkt
Elżbieta – hibernaljedna z najstarszych nowych białych odmian mieszańcowych,... (...), 10% riesling – 85 pkt
Wino różowe:
Maciej zweigelt, pinot noir- 88 pkt
Wino czerwone
Kazimierz – regent, leon millot, matechal foch, pinot noir, rondo – 85 pkt
Dariusz regent, 5%zwiegelt- 85pkt
Aleksander cabernet dorsa, 10%dornfelder 87 pkt
Jeszcze dwie, trzy butelki- z wizytą w Przeworskich winnicach.
Winnice Przeworskie to największa winiarska posiadłość na Podkarpaciu o  wyjątkowym mikroklimacie. Właścicielem jest Dariusz Rosół, człowiek pełen pasji i energii do działania, który winiarstwu oddaje się bez reszty. Z wykształcenia inżynier z zawodu informatyk, przez ponad dwadzieścia lat to właśnie ta dziedzina nie dawała mu spokoju: Bez przerwy czytał książki informatyczne  albo o programowaniu, nie miał komputera, ale i tak chciał wiedzieć wszystko- wspomina pani Ela, żona winiarza. Kiedy w pracy stanęło przed nim widmo przeniesienia z południa Polski do Warszawy, postawił wszystko na jedną kartę, wybrał rodzinę i postanowił poświęcić się swojej nowej pasji- winiarstwu. Decyzję podjąłem za przyzwoleniem dzieci i żony. Powiedziałem, że nasze życie się zmieni, że czekają nas wyrzeczenia, a nawet bieda. Na szczęście moja rodzina nie wiedziała co to znaczy, pewnie dlatego się zgodzili. – przyznaje Dariusz. Pierwsze lata były bardzo ciężki, pomagała rodzina. Czasem ktoś przyszedł kupił butelkę i można było biec do sklepu. Rodzina cierpliwie to znosiła, chociaż czasami trudno było to dzieciom wytłumaczyć.
Winnicy musiało się udać, z założenia,  przecież  miała dać rodzinie utrzymanie. Osiągnęli to ciężką pracą, wsparciem rodziny i przyjaciół, chociaż nie brakowało też pesymistów. W chwilach zwątpienia wspierała żona. Winiarstwo to szereg trudnych decyzji, podjęcie niewłaściwej może skutkować całkowitą katastrofą. Dlatego Dariusz wciąż się doszkala, konsultuje się z ekspertami i Instytutem mikrobiologii w Rzeszowie. Jeśli ktoś wątpi w polskie winiarstwo i jego niezwykłą postępowość, będzie musiał znaleźć naprawdę silne argumenty, żeby zdyskredytować Przeworskie Winnice. To niezwykłe, ale okazuje się, że pod Przeworskiem świetnie rośnie winorośl szlachetna. Niech więc nie zdziwi, że znajdziemy tu butelki z takich vinifer jak Zweigelt, Dornfelder, Cabernet Dorsa, kupaże z dodatkiem: Pinot Noir, Chardonnay, Riesling.  Swój sukces Dariusz Rosół tłumaczy: Dla mnie to nie jest biznes, który nie wiadomo czy się uda, czy się nie uda. To musi się udać. Jeśli człowiek myśli pozytywnie to się na pewno wszystko uda.  Mając takie podejście, nie dziwi, że winiarską pasją zaraził całą rodzinę i przyjaciół. Winobranie w rodzinie Rosołów to wielka biesiada, na którą czekają cały rok. Chociaż pracuje się do późnej nocy, to wieczorami przy dźwiękach gitary do późnych godzin toczą się rozmowy. Każde z produkowanych tutaj win nosi nazwę po członku rodziny pana Dariusza, dlatego kiedy zbiera cenione przez siebie grona Regenta pomagają mu znajomi ze studiów i dawnej pracy, kiedy zbierany jest Zweigelt- i powstawać będzie wino Maciej (syn Dariusza) przychodzą jego przyjaciele i pomagają na winnicy i tak w przypadku każdego z win. Na degustacji zorganizowanej w restauracji Ratusz w centrum Przeworksa nie mogło zabraknąć więc przyjaciół i rodziny, którzy stworzyli niezwykle cipłą i radosną atmosferę podobną do tych na Południu Francji. Degustację poprowadzili sędziowie w międzynarodowych konkursach Wojciech Bosak, Roman Myśliwiec i Ewa Wawro. Zaprezentowane zostały wszystkie wina, które powstają w winnicy pana Dariusza. Na wysokości zadania stanęli również właściciele restauracji, którzy zastawili stoły świetnymi mięsami i serami, dając gościom możliwość tworzenia eksperymentów kulinarnych .
Moje oceny wina:
Wina białe: Zofia seyval blanc, bianca 2014  -86 pkt
Zofia seyval blanc, bianca 2014  -85 pkt
Paulina solaris, palava, gewurtztraminer, pinot gris 87 pkt
Agnieszka solaris, 5% riesling – 84 pkt
Elżbieta – hibernal, 10% riesling – 84 pkt
Wino różowe:
Maciej zweigelt, pinot noir- 88 pkt
Wino czerwone
Kazimierz – regent, leon millot, matechal foch, pinot noir, rondo – 85 pkt
Dariusz regent, 5%zwiegelt- 85pkt
Aleksander cabernet dorsa, 10%dornfelder 87 pk

Przez ponad dwadzieścia lat pracował jako informatyk. Kiedy stanęło przed nim widmo przeniesienia się ze względów zawodowych z południa Polski do Warszawy, postawił wszystko na jedną kartę, wybrał rodzinę i pasję: winiarstwo. Decyzję podjąłem za przyzwoleniem dzieci i żony. Powiedziałem, że nasze życie się zmieni, że czekają nas wyrzeczenia, a może nawet bieda. Na szczęście moja rodzina nie wiedziała co to oznacza, pewnie dlatego się zgodzili – przyznaje Dariusz. Pierwsze lata były ciężkie, czasem ktoś wpadł i kupił butelkę, to było na obiad. Rodzina cierpliwie znosiła ten stan rzeczy, chociaż niekiedy trudno było dzieciom wytłumaczyć co się dzieje.

Przepis na sukces

Na sukces Rosołowie ciężko zapracowali, a trudne lata przetrwali dzięki pomocy rodziny i przyjaciół. W chwilach zwątpienia Pana Dariusza wspierała żona. Winiarstwo to szereg trudnych decyzji, każda niewłaściwa może skutkować katastrofą. Dlatego pan  Dariusz wciąż się doszkala, konsultuje się z ekspertami i Instytutem Mikrobiologii w Rzeszowie. Co w Polsce dość niezwykłe, pod Przeworskiem świetnie rośnie winorośl szlachetna. Znajdziemy tu butelki z takich vinifer jak zweigelt, dornfelder, cabernet dorsa, kupaże z dodatkiem: pinot noir, chardonnay, riesling. Swój sukces winiarz tłumaczy: Dla mnie to nie jest biznes, który nie wiadomo czy się uda, czy się nie uda. To musi się udać. Jeśli człowiek myśli pozytywnie to wszystko jakoś się układa. (na zdjęciu po prawej Wojciech Bosak zwiedza Winnicę Przeworskie)

Rodzina i przyjaciele

Winiarską pasją zaraził rodzinę i przyjaciół. Kiedy Pan Dariusz zbiera cenione przez siebie grona regenta pomagają mu znajomi ze studiów i dawnej pracy, kiedy zbierany jest zweigelt na wino Maciej (imię syna – każde z produkowanych tutaj win otrzymuje nazwę na cześć jednego z członków rodziny) przychodzą jego przyjaciele i tak w przypadku każdego z winobrań. Dziś winobranie to w rodzinie Rosołów (na zdjęciu po lewej żona Elżbieta i syn Maciej) prawdziwe święto i biesiada, na którą czekają cały rok. Pracuje się wtedy ciężko, a wieczorami, przy dźwiękach gitary, toczy niespieszne rozmowy.

Zimne Zośki na rozgrzewkę

Degustacja „Zimne Zośki” miała na celu zaprezentowanie nowych win z rocznika 2014. Na spotkaiu zorganizowanym w restauracji Ratusz w Przeworsku nie zabrakło oczywiście przyjaciół Pana Dariusza i jego rodziny oraz radosnej atmosfery, rodem z winobrania na Południu Francji. Degustację poprowadzili sędziowie międzynarodowych konkursów winiarskich Wojciech Bosak, Roman Myśliwiec i Ewa Wawro.  Na wysokości zadania stanął również szef kuchni, który do degustacji polskiego wina serwował świeże mięsa i sery.

Moje oceny win

Wina białe: Zofia seyval blanc, bianca 2014-86 pkt; Zofia seyval blanc, bianca 2013 – 85 pkt; Paulina solaris, palava, gewurtztraminer, pinot gris 87 – pkt; Agnieszka solaris, 5% riesling – 84 pkt; Elżbieta hibernal, 10% riesling – 85 pkt

Wino różowe: Maciej zweigelt, pinot noir-88 pkt

Wino czerwone: Kazimierz – regent, leon millot, matechal foch, pinot noir, rondo – 85 pkt; Dariusz regent, 5%zwiegelt – 85pkt; Aleksander cabernet dorsa, 10% dornfelder – 87 pkt.

Tekst i zdjęcia: Joanna Dulemba