Mało jest krajów bardziej bałkańskich niż młode jeszcze politycznie Kosowo. Wciśnięte między Serbię, Macedonię, Czarnogórę i Albanię jak w soczewce zbiera wpływy wszystkich sąsiadów. 90% mieszkańców tego kraju to Albańczycy, od XII wieku do 2008 roku Kosowo bądź należało do Serbii, bądź było od niej uzależnione. W średniowieczu przez ponad półtora wieku było też pod panowaniem Bułgarów, później stało się częścią Cesarstwa Bizantyjskiego, jak wszystkie okoliczne kraje dostało się pod wielowiekowe panowanie tureckie.

Kosowskie wino uprawiane jest dziś przede wszystkim w okolicach Rahovca, gdzie ponoć tylko co dziesiąty z mieszkańców nie wyrabia wina lub raki. Gleby są tu wapienne, bogate w minerały, a śródziemnomorski klimat sprzyja uprawie czerwonych odmian, szczególnie, że winnice położone są dość wysoko ponad poziomem morza (300–350 m). Pod uprawą jest obecnie ok. 5 tysięcy hektarów winnic. Kosowscy winogrodnicy korzystają głównie z takich odmian jak albańska shesh i bardhe, macedońska smederewka (tu nazywana semendria), chardonnay i welschriesling. Czerwone wina powstają z albańskiej sheh i zi, merlota, pinot noir, vranaca, prokupaca i portugiesera. Jest też nieco kadarki (kelmet) i cabernet franc.

Artykuły na temat wybranego regionu

Nowy numer

E-WYDANIE

Czytaj na telefonie i tablecie

Prenumerata

Zawsze prosto do twojej skrzynki pocztowej

Newsletter

Strona zawiera informacje handlowe dotyczące napojów alkoholowych i przeznaczona jest dla osób pełnoletnich.

Czy akceptujesz te warunki i masz ukończone 18 lat ?