Mgły u stóp gór

Piemont – którego nazwa znaczy „u stóp gór” – leży u podnóża Alp, w północno-zachodniej części Włoch. Od wschodu graniczy z Lombardią i Ligurią, a od północy udziela fragment swego terytorium najmniejszemu regionowi winiarskiemu Włoch – Valle d’Aosta.

Walka między beczkami

Piemont traci część terenów uprawnych na rzecz gór – Alp i Apeninów. Dodatkowo spory jego fragment zajmuje Dolina Padańska wraz z dopływem Padu, rzeką Tanaro – bardzo istotną dla uprawy głównego szczepu regionu, jakim jest nebbiolo. Mgły podnoszące się wskutek wilgotności dostarczanej przez ciągi wodne wpływają na charakter dojrzewających tam winogron nebbiolo oraz odpowiadają za nazwę odmiany – „nebbia” po włosku znaczy „mgła”.
Fot. Einaudi / fot. Tino GerbaldoNa cele rolnicze przeznacza się w Piemoncie zaledwie 30 procent gruntów. WinoroślVitis vinifera.. dzieli tę przestrzeń z uprawą ryżu, zbóż, buraków cukrowych, leszczyny (bo orzechy laskowe to również ważna uprawa regionu) i drzew owocowych.
Północny Piemont to jeden z najbardziej uprzemysłowionych obszarów Włoch. Stolicą administracyjną jest barokowy, przestronny Turyn, zaś za centrum winiarstwa uznaje się miasto Alba – pełne krętych, spadzistych uliczek, turystów, kafejek i restauracji, a przy okazji będące siedzibą potężnej firmy cukierniczej Ferrero Roche.
Uprawy winorośli koncentrują się w południowej części regionu, w prowincjach Cuneo, Asti i Alessandria.
W Piemoncie – proporcjonalnie do pozostałych regionów Włoch – najwięcej win otrzymuje kategorie DOC i DOCG. Nie powstają w nim za to wina oznaczone jako IGT, czyli regionalne – niemniej, jeśli producent zechce wytwarzać wina poza apelacją – robi to całkowicie swobodnie, dając wyraz swej twórczej ekspresji. Wówczas jego stołowe wina także znajdują bardzo liczną grupę nabywców gotowych wcale słono zapłacić za przejaw działalności nowych, winiarskich prądów w tym (do lat osiemdziesiątych XX wieku) jednym z najbardziej zachowawczych regionów winiarskich, gdzie przekazywane z pokolenia na pokolenie nawet 250-hektolitrowe beczki nazywane botti przez dziesiątki lat określały charakter lokalnych win – ciężkich, ekstraktywnych, niezwykle tanicznych, niemal pozbawionych owocowego charakteru.
Dzisiejszy Piemont to nawet nie tyle eksperymenty związane z międzynarodowymi odmianami, jak cabernet sauvignonfrancuska, klasyczna, najbardziej rozpowszechniona i popular... (...) czy merlotjedna z bardziej rozpowszechnionych i popularnych czerwonych... (...), ile próby oswojenia barriques na tutejszym gruncie.
Jak zawsze nowe wymaga czasu, by udało mu się bezkolizyjnie wpisać w zastany pejzaż – nasze doświadczenia pokazują, że eksperymenty „nowych winiarzy” mogą być drogą, którą powinno pójść piemonckie winiarstwo. W każdym razie – wiele teraz na to wskazuje, że taka będzie przyszłość regionu.

Więcej o Piemoncie na:

Nebbiolo i inni

Alpejskie pogórze w kilku odsłonach

Mniejsi producenci czekają

Carne cruda pod batem grissini, czyli co jadają Piemontczycy w zimie

Perła w koronie Barbaresco