Na granicy Starego Świata

Badania historyków dowodzą, że pierwsze wina powstawały tu jeszcze w przed pojawieniem się Rzymian – co czyni południową część Portugalii najstarszym regionem winiarskim kraju.

Z drugiej strony Alentejo to stosunkowo młody region – winnice, w których powstają dzisiejsze wina, mają nie więcej niż dwadzieścia lat. A nowoczesne myślenie wielu tutejszych producentów i otwartość na nowe pomysły powoduje, że Alentejo często nazywane jest nowym światempopularne, zbiorcze określenie pozaeuropejskich państw win... na obrzeżach starego kontynentu.

Wybierając się do Alentejo, czytałem o tym, jak dynamicznie rozwija się ten region – goniąc pozostałe obszary Unii Europejskiej. Mimo to spodziewałem się raczej mało ciekawych, nudnych widoków i jeszcze nudniejszych win. O, jakże się pomyliłem! I to zarówno pod względem turystyczno-krajoznawczym, jak i – co najważniejsze – winiarskim.
Fot. W. GiebutaPrzez kilka dni udało mi się odwiedzić zupełnie różnych od siebie producentów. Począwszy od wielkiej spółdzielni pamiętającej jeszcze czasy Salazara – a na niewielkich, położonych gdzieś wśród pól gospodarstw, których właściciele, uciekając od miejskiego zgiełku, postanowili zająć się czymś znacznie przyjemniejszym, czyli produkcją wina.
Odwiedzane miejsca, choć bardzo się od siebie różniące, miały jednak dwie wspólne cechy: wspaniałych ludzi – całkowicie zafascynowanych, wręcz „zakręconych” na punkcie tego, co robią, oraz świetne wina, które niezwykle przypadły mi do gustu. Zachwyciły mnie zdecydowaną świeżością, owocowością i lekkością – mogę nawet zaryzykować stwierdzenie, że elegancją, której czasem brakuje tradycyjnym portugalskim winom z północnych regionów.

Czasami dobrze być dużym

Pedro Hipólito jest głównym enologiem w Adega(por.) piwnica, winiarnia (wytwórnia).. Cooperativa de Redondo – to wielka spółdzielnia. Oprócz swoich winnic ma podpisane kontrakty z kilkudziesięcioma rolnikami z okręgu Redondo, którzy od wielu lat dostarczają tu swoje owoce. Jest to jedna z największych przetwórni w regionie. Niemal przemysłowa skala niesie za sobą niebezpieczeństwo utraty jakości – ma to jednak i dobre strony.
Wielki areał winnic położonych w różnych siedliskach regionu daje duże możliwości. Choćby pomaga przy utrzymaniu równego poziomu win bez względu na rocznik. Nie wszędzie są tak samo złe czy dobre warunki pogodowe. Można więc tak sterować zbiorami, a następnie dobierać i mieszać wina z poszczególnych stref, że zawsze wychodzi podobnie dobre winonapój uzyskiwany na drodze całkowitej lub częściowej fer... (...).
Choć Pedro pracuje w dużej firmie, ma tu dużą swobodę działania i może dowolnie modyfikować sposoby winifikacji. Przy winach z najwyższej półki dowolnie obniża wydajność, poza tym ciągle sprawdza nowe odmiany. Jednym z efektów tych poszukiwań są wina z francuskiego szczepu sémillonfrancuska odmiana białych winogron.Uprawiana głównie w Bo... (...), który właśnie tutaj został posadzony po raz pierwszy. Bordoska odmiana okazała się takim sukcesem, że dziś coraz częściej sadzi się ją w okolicy.

Daleko od szosy

Fot. W. GiebutaDzięki tworzonym w spółdzielni winom, Pedro Hipólito stał się znanym enologiem, którego o konsultację i rady prosi wielu tutejszych winiarzy. Jednak nawał pracy zmusza go do grzecznego odmawiania większości z nich. Wyjątkiem jest Henrique Uva – to naprawdę nieprzeciętny człowiek. Nie dość, że ma odpowiednie nazwisko (uvas to po portugalsku winogrona), to jeszcze niezmierzone pokłady energii. Jego pasja i zaangażowanie we własną Herdade da Mingorra spowodowały, że Pedro postanowił z nim współpracować. Ten projekt to zupełne przeciwieństwo wielkiej spółdzielni. Jadąc po wertepach polnej drogi, mijaliśmy tylko podupadłe, często opuszczone gospodarstwa rolne, więc nie spodziewaliśmy się, że po pięciu kilometrach od porzucenia asfaltu, zajedziemy pod nowoczesną adegę.
Niewygodna podróż opłaciła się. Czekała nas degustacja na tarasie, z którego rozpościerał się piękny, typowo alentejański widok na pola oraz pola, a za nimi również pola… Po degustacji Henrique zaprosił nas na obiad, na który podano dziczyznę i ptactwo osobiście „pozyskane” przez naszego gospodarza, zapalonego myśliwego.

Pałac w stodole

Nie była to jednak ostatnia czekająca nas tego dnia niespodzianka. Okazało się, że takich schowanych wśród wzgórz posiadłości jest więcej. A każda następna staje się kolejnym zaskoczeniem i odkryciem. Tak było przy wizycie w Herdade de Medeiros. To najmniejsza z wszystkich odwiedzanych dotychczas winiarni, najbardziej przypominająca wiejskie gospodarstwo z niskimi kamiennymi zabudowaniami, z których jedno służyło za stodołę, a drugie za mieszkanie – i to zarówno dla właścicieli, jak i pozostającej pod ich opieką zwierzyny.
Dziś jedynym śladem po pasących się tu niegdyś stadach krów i owiec są wielkie psy pasterskie, biegające dookoła zabudowań i straszące przyjezdnych. Nie wiadomo było, czy wychodzić z auta, czy uciekać z tego pustkowia. Na szczęście po chwili pojawił się właściciel, na widok którego ujadające na nas brytany zmieniły się w potulne, łaszące się do nóg pana pieski.
Fot. W. GiebutaWłaścicielem czworonogów, jak i całego gospodarstwa, okazał się António Agostinho Marques Figueira de Chaves – człowiek tak dostojny i elegancki, jak jego szlacheckie nazwisko. Opowiedział nam, że posiadłość tę kupił z zamiarem urządzenia tu wakacyjno-myśliwskiego domku. Szybko jednak złapał bakcyla winiarskiego, co nie jest specjalnie trudne w tak dynamicznie rozwijającym się miejscu.
Odłożone na stare lata pieniądze zainwestował w winnice i sprzęt. Na winiarnię już nie starczyło – więc na razie produkcja odbywa się w blaszanym baraku, a beczki i gotowe wino przechowywane są w dawnych stajniach.
W drugim z pozostałych po starym gospodarstwie budynków Don António urządził miejsce, gdzie zatrzymuje się, gdy przyjeżdża na kilka dni z Lizbony. Taka służbowa garsoniera. No przynajmniej tak się nam wydawało, gdy do niego wchodziliśmy. Już w kuchni – z ogromnym starym piecem i potężnymi dębowymi meblami zorientowaliśmy się, że to coś więcej niż „mieszkanko”. Z pozoru niewielki budynek okazał się mieścić w sobie i salon z potężnym kominkiem, i salę myśliwską, i bibliotekę oraz kilka sypialni. Wszystko urządzone starymi meblami, rodzinnymi pamiątkami oraz myśliwskimi trofeami.

Mieszane bądź nie

Alentejo to nadal głównie wina kupażowane. Coraz częściej jednak można tu spotkać także wina odmianowe. Naturalnie nie będą to wina reprezentatywne dla regionu, ale jak ktoś ma ochotę na degustację jednoszczepowego alicante czy trincadeira, to wielu producentów daje już taką sposobność. Przy mieszaniu szczepów można wyrównać jakość i utrzymać wina na odpowiednio wysokim poziomie.
Natomiast zdecydowanie trudniej jest zrobić wino odmianowe, bo przy zmiennej pogodzie nie wszystkie partie owoców z tej samej działki udają się tak samo dobrze w danym roku. Kilka takich win miałem okazję spróbować w położonym na północy okręgu Portoalegre, w Herdade Fonte Paredes. Tutejsi gospodarze, jednak wyraźnie zaznaczyli, że wina jednoszczepowe powstają u nich wyłącznie z odmian, które w danym roku udały się najlepiej.

Korek jako materiał budowlany

Fot. W. GiebutaWędrując po apelacjach Alentejo, zatoczyliśmy koło, by na końcu jeszcze raz zawitać w okolice Redondo, do winnic Logowines – w tym przypadku można z całym przekonaniem użyć nieco oklepanego sformułowania, że łączy ona tradycję z nowoczesnością. Jest to dość duża firma, posiadająca ponad sto hektarów winnic, z czego 10 procent przeznaczona jest na uprawy eksperymentalne. Sadzi się tu różne międzynarodowe odmiany, takie jak cabernet, syrahfrancuska odmiana czerwonych winogron uprawianych głównie ..., petit verdot. Stosuje się różne sposoby prowadzenia winnic. Wszystko po to, by cały czas podnosić jakość win. Te nieco nowoświatowe w stylu przetwarzane są w futurystycznej winiarni wybudowanej kilka lat temu. Co interesujące, nowoczesny budynek obity jest z zewnątrz korkiem. To doskonała izolacja, ale przede wszystkim nawiązanie do drugiego, ważniejszego nawet od wina produktu, jaki rodzi ta ziemia.
Ale Logowines to nie tylko nowoczesność i eksperymenty – tworzy się tu również klasyczne wina z tradycyjnych szczepów, jednak wymagało to kolejnej podróży przez polne drogi. Mijając korkoweoprócz wielu innych, negatywnych znaczeń, określenie ozna... (...) gaje, w których pasą się słynne czarne świnie, dojechaliśmy do winiarni Saõ Miguel. To tutaj trafiają wina z najlepszych działek. Fermentację przeprowadza się w nawiązujących do historycznych lagares otwartych stalowych kadziach. Następnie wina dojrzewają w 300-litrowych beczkach z francuskiego dębu.
Zapytany o beczki z portugalskiego drewna szef firmy odpowiada: – Owszem, ktoś kiedyś próbował robić beczki z naszego dębu, ale są one zdecydowanie gorsze. Doszliśmy do wniosku, że każdy powinien się skupić na tym, co może robić najlepiej. My mamy dąb korkowygatunek dębu występujący i sadzony na południu Europy (F... (...) i najlepsze wina w Portugalii – śmieje się – to nam w zupełności wystarczy.

 

Odmiany winogron

Jedną z tajemnic sukcesu współczesnych win z Alentejo są odmiany winogron. Przede wszystkim touriga nacional – odmiana pochodząca z położonego na północy kraju regionu Daõ. Daje wyraźne, mocno taniczne wina. Drugim niezwykle tu popularnym szczepem jest pochodzący z Langwedocji alicante bouschet. Ta mało znana i mało popularna dziś we Francji odmiana okazała się przebojem w gorącym i suchym południowym klimacie. Uprawia ją zdecydowana większość tutejszych producentów. Alicante jest dziś składnikiem najlepszych kupaży. Wielu traktuje ją już jako regionalny, endemiczny niemal szczep. Enolodzy się śmieją: – Co z tego, że Francuzi pierwsi posadzili tę odmianę – skoro i tak tylko my umiemy robić z niej wina.
Innymi ważnymi czerwonymi odmianami są alfrocheiro, trincadeira i castelão. A spośród białych szczepów należy pamiętać o regionalnym antão vaz oraz pochodzącym z północy alvarinho.

Regiony i apelacje

Alentejo to bardzo duży region – zajmujący niemal jedną trzecią całej Portugalii. Ciągnie się od położonej tuż przy Lizbonie Doliny Tagu aż po głębokie południe. Tylko niewielka część regionu jest odpowiednia do uprawy winorośli, z owoców których powstawać mogą naprawdę dobre wina. Osiem niewielkich okręgów posiadających klasę DOC (Denominação de Origem Controlada) może umieszczać na etykiecie swoją okręgową apelację lub ogólną DOC Alentejo. Sporo uznanych producentów nie poddaje się jednak ścisłym przepisom apelacyjnym, tworząc wina regionalne (vinho regional) – w tym wypadku VR Alentejano.

Słowniczek

adega – piwnica, winnica
branco(port.) białe.. – białe
colheita – rocznik
herdade – gospodarstwo
lagares – kamienne lub betonowe, otwarte zbiorniki, w których rozgniata się, a następnie maceruje winogrona
quinta – winnica, posiadłość
rosado – różowe
tinto – czerwone
uvas – winogrona
séco wytrawneokreślenie wina, w którym, teoretycznie, cały cukier na d...
vinho – wino

Więcej o Alentejo na: Malowane na biało

O kuchni regionu Alejntejo czytaj na: Porzućcie wszelkie diety ci, którzy tam jedziecie