Kariera – Ribera

Niewiele jest takich karier w historii światowego winiarstwa. Trudno w to uwierzyć, ale jeszcze w latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych nad rzeką Duero likwidowano nieliczne stare winnice, bo bardziej opłacała się produkcja zboża i buraków cukrowych.

Najstarszą bodegę założono tu w połowie XIX wieku, następną podobnej klasy – ponad 100 lat później.

Do połowy lat osiemdziesiątych najbardziej prestiżowe pisma i przewodniki winiarskie traktujące o Hiszpanii nawet nie wspominały tej nazwy. Kilka lat później rozgorączkowane opisy win z okręgu Ribera del Duero rozpoczynały wszystkie relacje z tego kraju. Jednak o wielkości Ribery del Duero nie świadczą liczby, chyba że mowa o cenach pochodzących stąd win. Zdecydowały o tym jakość oraz pomysł na ich produkowanie.

Ekscentryczny odkrywca

Fot. W. GogolińskiRzeka Duero nadaje tutejszym winom tajemniczą mieszankę wigoru i delikatności, sprawia, że są długowieczne i aksamitne w smaku, a unoszące się nad rzeką i jej dopływami mgły zapewniają odpowiednią wilgotność glebom przeznaczonym pod uprawę winnej latorośli.
Jednak przez wieki lokalne właściwości klimatyczne zachęcały bardziej do produkcji zbóż i warzyw niż wina. Zimy w Riberze del Duero są ostre i mroźne, a lata bardzo gorące. Wysokie położenie winnic powoduje, że nawet latem są tam duże różnice temperatur. Ale ten czynnik sprzyja sadzeniu winorośli, bowiem dojrzewające owoce mogą przez kilka nocy „odetchnąć”, co zwiększa w nich zawartość aromatów i kwasów. Dodatkowo wapienne gleby trzymają potrzebną za dnia wilgoć.
Historia uprawy winnej latorośli jest tu bardzo uboga. Gdy na przełomie XIX i XX wieku – po okresie plagi filoksery – do życia budziły się wielkie regiony hiszpańskie, nikt nie zwrócił uwagi na Riberę del Duero. Nawet sława i sukces ekscentrycznej firmy Vega Sicilia nie przekonały do inwestowania w tym biednym regionie bez tradycji.
I pewnie tak by zostało, gdyby w latach siedemdziesiątych minionego stulecia nad Duero nie zawitał Alejandro Fernández, który dorobił się majątku na handlu maszynami rolniczymi, głównie do zbioru buraków, a także był konstruktorem wielu typów tych maszyn. Kupił nieco ziemi w gminie Pesquera i posadził tam winoroślVitis vinifera... Pierwsze próbki jego wyrobów pojawiły się na przełomie lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych  jeszcze jako wina stołowe. Fernández szybko stał się spiritus movens okręgu, znalazł kilku podobnych zapaleńców, z którymi w 1982 roku doprowadził do przyznania okręgowi apelacji (Denominación de Origen).
Ale prawdziwe trzęsienie ziemi nastąpiło kilka lat później, kiedy „genialny maszynista” postanowił promować swoje wina za granicą, głównie w Stanach Zjednoczonych. Niemal z dnia na dzień świat oszalał. Tysiące specjalistów z kieliszkiem w jednej ręce – palcem drugiej wodząc po mapie Hiszpanii – zastanawiało się, gdzie jest ta Ribera i czy to aby nie RiojaLa Rioja – Hiszpania – reg. winiarski w pn.-środ. Hiszp.... Przecież hiszpańskie wina czerwone robi się w Riojahiszp. czer. DOCa z regionu Rioja, prod. z wszystkich czerw.... (...)!

Druga kariera

Należy dodać, że był to w winiarstwie czas wielkich zmian. Świat miał dość niewiele wartych –  wyrabianych od Portugalii po Bułgarię – win produkowanych na tak zwany sposób bordoski. Wytwórcom wydawało się, że każde nieco lepsze winonapój uzyskiwany na drodze całkowitej lub częściowej fer... (...) wystarczy wlać do beczek i odczekać kilka lat. W efekcie świat był zdominowany przez pseudociężkie, „zmęczone” i „sflaczałe”, beczkowe i dość drogie wina. To właśnie takie wyroby jako pierwsze zostały zmiecione wkrótce przez wina z antypodów.
Świat jęczał: „chcemy owocowości”, a producenci z Kalifornii, Australii i Ameryki Południowej mówili: „proszę bardzo”. Specjaliści i klienci szybko zaczęli jednak kręcić nosami: stało się jasne, że ówczesne wina Nowego Światapopularne, zbiorcze określenie pozaeuropejskich państw win...okay, ale odpowiednie do supermarketów. I wtedy właśnie zjawił się Alejadro Fernández ze swoim Tinto Pesquera – i świat zamarł z zachwytu. To było to! Ale co zdecydowało o sukcesie?
Fot. W. GiebutaPesquera (w świecie wina to dziś jego oficjalne „nazwisko”) podpatrując sukces Vegi Sicilii, przede wszystkim postawił na lokalną odmianę tempranillo (zwaną w Riberze tinta del paíshistoryczna odmiana południowoamerykańska, „koń” poci... (...) lub tinto fino) – najpopularniejszy czerwony szczep w Hiszpanii. Teraz wydaje się to oczywiste, lecz wtedy mógł wybrać dowolną odmianę, łącznie z cabernetem sauvignon czy merlotem. Zauważył, że starannie uprawiana tempranilla może dać niespotykane efekty. Nie zaniechał leżakowania wina w beczkach, lecz wybrał najlepsze. Najważniejsze jednak było opracowanie proporcji dojrzewania w drewnie i butelkach, ze zdecydowaną przewagą tych ostatnich. Odtąd beczkaużywanie beczek w winiarstwie jest osobną sztuką, podobni... (...) nie miała być docelowym portem wina, a jedynie przystankiem w drodze do doskonałości. Ta doskonałość miała być szlifowana poprzez długie dojrzewanie w szkle bez dostępu powietrza.
Wartość gruntów nadających się na winnice niebawem osiągnęła tutaj poziom najwyższy w Hiszpanii. Mimo to nowe firmy rosły jak grzyby po deszczu. W regionie pojawili się też ludzie „drugiej kariery”, którzy odnieśli sukces na innym polu, na przykład w modzie lub biznesie, a teraz chcieli zostać winiarzami. Po obu stronach słynnej drogi z Peñafiel do Valladolid wyrastały najpiękniejsze w kraju nowoczesne bodegi.
Wspaniały pałac wybudowali tam bracia Pasqua (Viña Pedrosa). W okręgu są postrzegani jako „weterani” – ich firma powstała na początku lat osiemdziesiątych XX wieku i należy do „zasiedziałych”. W zajeździe rodziny Arzuaga (słynny mediolański dom mody Arzuaga) oprócz samej winiarni znajduje się największa chyba w regionie sala przyjęć i – niemal niewidoczny z zewnątrz – superluksusowy hotel, którego okna wychodzą na sąsiadów z Vegi Sicilii. Kończy się przebudowa nowej siedziby Grande Bodegas (Marques de Velilla) założonej przez bogatą rodzinę z Segowii. Swoje winiarnie mają także Teófilo Reyes, postać kultowa w regionie, kiedyś enolog u Alejandra Fernándeza (Bodegas Reyes), oraz Francisco Rodero – kreator mody z Barcelony.

Nowe szkoły

Fot. W. GogolińskiWiele firm się rozbudowuje. Najbardziej znane wytwórnie, by nie zmieniać tradycyjnych marek, otwierają nowe firmy. Vega Sicilia stworzyła wytwórnię Alión, z kolei Alejandro Fernández otworzył „filię” pod nazwą Condado de Haza. Winiarska Ribera pęka dziś w szwach. W roku 1982 w okręgu wyprodukowano około 360 tysięcy butelek wina. Dziś produkcja przekracza 20 milionów butelek rocznie. Z wolna zaczyna brakować odpowiedniej jakości ziemi pod uprawę winorośli. Wiele znanych osobistości z Ribery szuka ziemi na obszarach graniczących z okręgiem, zadowalając się – przynajmniej tymczasowo – wyrobem win stołowych. Liczą, że władze winiarskie niebawem włączą te tereny do Ribery del Duero, co wcale nie jest takie pewne. Były enolog z Vegi Sicilii Mariano García Fernández założył swoją Bodegas Mauro w Tudela de Duero na przedmieściach Valladolid. Podobnie postąpił szwajcarski koncern farmaceutyczny Novartis, lokując swoje przedsięwzięcie w pobliskim Sardón. Do produkcji wina wynajęto tu Pascala Delbecka, byłego enologa z bordoskiego Château Ausone (Saint-Émilion premier grand cru A).
Nad rzeką Duero ściera się dziś kilka szkół winiarskich. Trwają dyskusje o długości dojrzewania, rodzaju beczek, użyciu innych odmian winogron, sposobie ich uprawy czy nawet poszerzeniu okręgu. To przecież ciągle jeden z najmłodszych obszarów winiarskich Europy. Jeszcze 15 lat temu nikomu nie przyszłoby do głowy zwiedzanie winiarskiej Hiszpanii z pominięciem Rioja. Teraz zdarza się to coraz częściej.

Historia Ribery del Duero
Prawdopodobnie wino produkuje się tu przynajmniej od czasów rzymskich. Z tego okresu pochodzi mozaika łaziebna o powierzchni 66 m2 odkryta w roku 1972 w okolicach Baños de Valdearadosgmina winiarska w hiszpańskim okręgu Ribera del Duero, le... (...). Jest to najlepiej zachowane i największe tego typu znalezisko o charakterze bachicznym na Półwyspie Iberyjskim. Jej centralną część zajmuje między innymi postać boga wina Bachusa.
W czasach podbojów arabskich prohibicja nie była tu zbyt ścisła. Większe obostrzenia panowały w czasie purytańskiej rekonkwisty katolickiej. W wiekach średnich wielkie zasługi dla uprawy winnej latorośli położyli cystersi przybyli tu z burgundzkiego opactwa w Cluny. W 1143 roku założyli oni w Valbuenie del Duero monaster pod wezwaniem św. Marii. Ze swoich klasztorów w Burgundii mnisi sprowadzili i zaadaptowali tamtejsze odmiany winogron oraz wprowadzili burgundzki wysoki poziom uprawy. Wszystko wskazuje, że to właśnie oni przywieźli ze sobą odmianę, z której wykształcił się szczep tempranillo. W czasach późniejszych okręg nie wyróżniał się ani pod względem ilości produkowanego wina, ani jego jakości.