Między Desą a Cepelią. Cricova

Choć tunele Cricovej mierzą znacznie mniej niż Mileștii Mici, bo tylko 120 kilometrów, to tu lądują wszystkie niemal turystyczne ekspedycje, którym znudziło się łamanie nóg na nieistniejących chodnikach mołdawskiej stolicy.

W odnowienie gigantycznych piwnic włożono potężne pieniądze. Pozostaje pokiwać bezradnie głową, kiedy człowiek – przygnieciony przed kwadransem złym gustem i barokowym przepychem nowych sal degustacyjnych, mija – w drodze powrotnej do smutnego Kiszyniowa – tutejsze wsie przedstawiające obraz nędzy i rozpaczy.

Fot. Michał BardelSale degustacyjne Cricovej są więcej niż w złym guście – politurowane ciężkie meble, pstrokate niby-witraże, ściany pokryte błyszczącą łazienkowo-saunową glazurą z iluminatorami, w których pływają akwariowe rybki… Wszystko z gestem, przepychem i bez odrobiny smaku. W jednej z tych sal – jeszcze na długo przed modernizacją – gościł wiele lat temu sam Jurij Gagarin. Kosmonauta zabawił w piwnicach nieco dłużej, niż oczekiwano, by po dwóch dobach dać się wreszcie wyciągnąć na światło dzienne, wciąż w stanie błogiej nieważkości. Tu także ponoć swoje 50. urodziny obchodził Władimir Putin. Kolekcja jego win zdobi długie korytarze Cricovej. Z lewej – nie wiedzieć czemu – sąsiaduje z inną słynną kolekcją: kilkunastu przedwojennych mozelskich rieslingów z prywatnej piwniczki Hermanna Göringa… A po prawej już tylko: Angela Merkel i Herman Van Rompuy. Doborowe i znaczące sąsiedztwo…

Bo przy okazji piwnice Cricovej służą dziś jako Narodowa Enoteka Mołdawii. Przy okazji, bo poza wszystkim robi się tu także wina. W porównaniu z takimi producentami jak Château Vartely czy Purcari Kombinat Cricova nie ma się czym pochwalić, z jednym wszakże wyjątkiem: robi się tu naprawdę smaczne wina musujące. To pierwsze miejsce w Mołdawii, gdzie zdecydowano się zastosować metodę tradycyjną, czyli powtórną fermentację w butelce. Leżakownie mołdawskim „szampanów” to niewątpliwie najciekawsze miejsce w całym kompleksie. Tym bardziej że oprowadzają po nich śliczne i nadzwyczajnie kompetentne przewodniczki.