Szukamy dobrych win na Malcie

Szukamy dobrych win na Malcie

 

Wieczorny wiatr od morza już nie przynosi wielkiego wytchienia. Na archipelagu maltańskim lato zaczęło się na dobre. W nocy temperatura łaskawie spada do 25 stopni – dobrze, że przynajmniej ostre afrykańskie słońce na chwilę chowa się w morzu.

 

To – jak zgodnie potwierdzają miejscowi winiarze – właściwie jedyna niesprzyjająca winu okoliczność: brak chłodnych nocy, podczas których winoroślVitis vinifera.. miałaby szansę nieco odpocząć po upalnym dniu. Poza tym – przekonywał mnie dziś Georges Meekers, belgijski enolog pracujący dla Delicata Wines – skalista wyspa pośrodku Morza Śródziemnego to istny raj dla winiarzy. Wszystkich trzech, bo tylu producentów liczy się dziś na rynku jakościowego wina na Malcie.

Maltę odwiedza rocznie 5.5 miliona turystów. Aby mogli połączyć miejscową kuchnię (królik na tysiąc sposobów) z miejscowym winem, największe wytwórnie (Delicata Wines, Marsovin) muszą kupować owoce nie tylko od miejscowych winogrodników, ale także od rolników z włoskiej Apulii (a bywa, że przypływają także z Hiszpanii). Najniższe półki maltańkich supermarketów wypełniają więc lepsze i gorsze wina z włoskich winogron – na ich korzyść przemawia zwykle tylko niska cena (2-3 euro). Wina z upraw miejscowych można kupić także niedrogo (4-6 euro), ale trzeba spędzić tu więcej niż tydzień, by za tę cenę upolować naprawdę przyzwoity produkt (jest to możliwe, byle nie ulegać natrętnej reklamie – nazwa jednej z w/w wytwórni pojawia się tu na niemal wszystkich możliwych i niemożliwych nośnikach reklamy, mam ją nawet na karcie, którą otwieram drzwi do pokoju hotelowego). Prawdziwie dobre wina maltańskie kosztują nieco drożej (7-15 euro), a te pojedyncze perełki za 20-25 euro (taki na przykład Primus z Marsovina z poduszanych winogron) mogą śmiało konkurować z większością włoskich amaronewłoskie czerwone wino DOCG z regionu Veneto (Włochy) produ....

Pod względem winiarskim Malta ma jeszcze jedną wadę – jest malutka i skalista. Widać to doskonale przez okna samolotu. Można odnieść wrażenie, że jedną trzecią jej długości pokonujemy już podczas lądowania, nim samolot zatrzyma się na końcu pasa startowego. Tam, gdzie się dało winonapój uzyskiwany na drodze całkowitej lub częściowej fer... (...) posadzić, tam rośnie – więcej się po prostu nie mieści. Tylko jeden producent – wspomniany Marsovin – wytwarza nieco ponad 50% wszystkich win na wyspie. A jednak na tym mikroskopijnym archipelagu wino jest nie tylko dobrze i silnie obecne, nie tylko spożywane wciąż w godnych ilościach – toczą się tu spory i dyskusje wokół spraw winiarskich, działają szkoły wina, powstają książki o maltańskich winnicach (wszystkich trzech), a znawcy potrafią godzinami opowiadać o trzech zasadniczych filozofiach maltańskiego winogrodnictwa i sztuki winiarskiej.

O wszystkim tym przeczytają Państwo w kolejnych numerach „Czasu Wina”. Przede mną jeszcze kilka dni obserwacji, rozmów i degustacji. Odwiedziłem już dwóch z trzech słynnych producentów (rzecz zdumiewająca: wina podane podczas jednej z wizyt mocno mnie – wszystkie! – rozczarowały, podczas drugiej wręcz przeciwnie – nie znalazłem ani jednego, które uznałbym za słabe), jutro wybieram się do trzeciego: Meridiana Estate, założonego przez byłego ambasadora Malty w USA i produkującego najdroższe na wyspie wina wyłącznie z maltańskich winogron. Czy najlepsze? O tym też dowiedzą się Państwo już z magazynu.

Michał Bardel z Il-Melieha