W miejscu narodzin amarone

Znakomity, doskonale zgrany duet. Jedno z najbardziej cenionych włoskich win i miejsce jego narodzin, zaliczane do najpiękniejszych części Włoch. Rzadko który region przewyższa go pod względem różnorodności krajobrazu i bogactwa tradycji.

Czynników przemawiających za odwiedzeniem Veneto jest wiele, a ich mnogość sprawia poważne trudności w uszeregowaniu ich w jako takim porządku. Na samą myśl o tej części Włoch przed oczami stają pokryte wiecznym śniegiem góry, łagodne wzniesienia, szerokie plaże czy piękne laguny. Wielkim powodem wyjątkowości tego regionu jest jego stolica, jaką nie może się pochwalić żaden inny kraj na świecie – zaczarowana i wciąż jaśniejąca blaskiem, jakby na przekór wszystkim wypatrującym jej rychłego końca Serenissima – Wenecja.

Dla każdego coś dobrego

Nosząc się z zamiarem odwiedzenia tamtejszych terenów, najlepiej już na samym początku ustalić priorytety i drobiazgowo zaplanować podróż. W przeciwnym razie trudno będzie się odnaleźć w miejscu będącym w stanie zaproponować tak wiele. Żeglarze i surferzy zwyczajowo jako bazę obierają sobie jedną z wielu miejscowości malowniczo położonych nad jeziorem Garda. Szczególnym powodzeniem wśród nich cieszy się część północna jeziora, a to z uwagi na panujące tam warunki atmosferyczne – stałe wiatry i prądy powietrzne – stwarzające doskonałe możliwości  do uprawiania sportów wodnych.
Docierający do Veneto zwolennicy zabytków architektury również nie czują się oszukani, bo jest ich tu pod dostatkiem, praktycznie wszędzie i nawet w najmniejszej mieścinie jest coś godnego uwagi, nie wspominając o takich atrakcjach jak Werona. A entuzjaści wina? Ci dopiero mają tu co robić, jako że pod względem winiarskim Veneto również nie pozostaje w tyle. Przeciwnie – spośród regionów geograficznych składających się na północno-wschodnie Włochy właśnie Veneto szczyci się najdłuższą tradycją winiarską, sięgającą jeszcze II wieku p.n.e.
Zróżnicowanie krajobrazowe i kulturowe tej krainy położonej między Alpami i Adriatykiem bardzo wyraźnie znajduje odzwierciedlenie w powstających na jej terenie winach. Na tamtejszych ziemiach można uprawiać rozmaite odmiany winorośli – od wymagających dobrego nasłonecznienia odmian czerwonych po aromatyczne białe szczepy zdecydowanie preferujące chłodniejszy klimat.

W gościnie u Franco

Prawdziwość powyższego stwierdzenia mieli okazję zweryfikować uczestnicy pierwszej zorganizowanej przez Wine-Service enoturystycznej wyprawy w tamte strony, która odbyła się pod koniec maja. Już pierwsza degustacja w czasie tego wyjazdu – w Villa Girardi – potwierdziła, że na obszarze Veneto powstaje szeroka gama win.
O jej zaprezentowanie członkom Klubu Domu Wina z wielką pieczołowitością zadbał właściciel winiarni Franco Tommasi. Chociaż sam nieobecny (niestety, ale termin targów Vinexpo w Hongkongu zdecydowanie wcześniej był mu znany niż termin naszej wycieczki), oddał gości w fachowe ręce swej pracownicy, która zatroszczyła się, by ich wiedza enologiczna na temat win Veneto, poparta analizą organoleptyczną, była kompletna.
Trochę rozciągnięta w czasie komentowana degustacja zobrazowała jednak doskonale różnorodność tamtejszego winiarstwa, ponieważ próbowaliśmy zarówno lekkich, bezpretensjonalnych bardolino, zwiewnego bianco di custoza, soavewłoskie białe DOC/DOCG z regionu Veneto produkowane z odmi... (...), klasycznej valpolicelli, ripasso i recioto. Wszystko zaś było zwieńczone esencjonalnym i pełnym mocy amaronewłoskie czerwone wino DOCG z regionu Veneto (Włochy) produ..., dla którego część z uczestników w ogóle wybrała się na tę wycieczkę.

Smakowita Werona

Spędzając kilka dni w Veneto, nie sposób nie zajrzeć do rozsławionej przez Szekspira antycznej Werony. Chociaż jej urocza starówka zachęca do niespiesznego łazikowania, na początek warto wybrać bardziej zorganizowaną formę zwiedzania pod wodzą doświadczonego przewodnika. I chociaż różne są zdania na temat poznawania miast w ten sposób, w przypadku naszej grupy sprawdziła się doskonale. W ekspresowym tempie poznaliśmy ponad dwutysięczną historię miasta zilustrowaną licznymi zabytkami.
Czas wolny każdy już zagospodarował sobie według własnego uznania. Na Piazza Brà, jednym z głównych placów miasta, czekała na nas nie lada niespodzianka…

(…)

 

Pełny tekst artykułu znajduje się w najnowszym wydaniu „Czasu Wina” nr 46.