Est! est!! est!!! di montefiascone

Wojciech Gogoliński03.03.2010 01:28

Białe wino włoskie DOC z regionu Lazio produkowane z winogron odmian malvasia bianca (min. 20%), trebbiano giallo (zwane lokalnie rosetto, min. 15%) i trebbiano toscano (do 65%) uprawianych w prowincji Viterbo; moc min. – 10,5°; jeśli minimalna zawartość alkoholu wynosi 12°, wino jest klasyfikowane jako superiore; barwa słomkowożółta o różnej intensywności; wytrawne, abboccato lub amabile, ekstraktywne, o zharmonizowanym długim smaku; wytwarzane również w wersji musującej spumante; wydajność maksymalna – 91 hl/ha; DOC – od 7.05.1966 roku.


Historia: Est! est!! est!!! di Montefiascone jest jednym z najbardziej znanych i zaliczanych do lepszych białych win włoskich. Tradycja jego wytwarzania sięga XII wieku. Wszystko – zgodnie z przekazami historycznymi – wydarzyło się dokładnie w roku 1111, kiedy to pewien niemiecki biskup imieniem Fugger, człowiek niezwykle dokładny i przywiązujący dużą wagę do wszelkich szczegółów, postanowił udać się z wizytą do Rzymu. Zdając sobie sprawę z trudów dalekiej podróży, która musiała się wiązać z częstymi popasami, zdecydowanie nie chciał pozostawiać wyboru miejsca noclegu przypadkowi, zwłaszcza że w takich podejrzanych miejscach mogli podawać podłe wino, a tego Fugger obawiał się najbardziej. Praktyki takie stosowano w owym czasie dość powszechnie, a wina „nieprzyprawianego” wodą szukać było ze świeczką.
Zastanawiając się, w jaki sposób uniknąć podobnej przykrości, biskup wpadł na doskonały i praktyczny pomysł: postanowił wysłać przodem zaufanego giermka imieniem Marcin, którego zadaniem była degustacja wina we wszystkich napotkanych po drodze oberżach, tawernach i gospodach.
Jeśli – zdaniem giermka – podawane w gospodzie wino nie narażało podniebienia pana na zbytnią przykrość, na drzwiach lokalu gastronomicznego miał stawiać kredą wyraźny napis „Est” (tu jest).
Jeśli wino było bardzo dobre, pisał „Est! Est!!”, a kiedy napój kalał dobre imię gronowego napoju, miał wyraźnie to zaznaczyć, pisząc – co oczywiste – „Non est”.
Tak precyzyjnie zaplanowana podróż – jak należy się domyślać – przebiegała bez większych problemów do momentu, kiedy biskup Fugger dotarł do mieściny zwanej Montefiascone, ostatniego postoju przed bramami Wiecznego Miasta. Gdy jak zwykle zaczął szukać oznaczonej przez giermka gospody, jego zdumionym oczom ukazały się odrzwia z wielkim białym napisem „Est! Est!! Est!!!”. Według przekazów nobliwy biskup nie tylko podzielił entuzjazm swego giermka, ale tak zakochał się w miejscowym winie, że pozostał w Montefiascone aż do śmierci i tam został ponoć pochowany, a miejscowi winiarze od tego czasu zaczęli nazywać swój wyrób Est! est!! est!!! z Montefiascone.

 

 

FB