Najlepsze niemieckie wina w Moguncji

Michał Bardel31.10.2017 07:44

Moguncka Giełda Wina, bo tak można by najkrócej przełożyć Mainzer Weinbörse, to obok ProWein najważniejsze wydarzenie degustacyjne Niemiec. I to pomimo faktu, że wystawia się tu „zaledwie” 200 producentów.

Najważniejsze, bo tych dwustu należy do elitarnego, najstarszego w świecie związku winiarzy, któremu patronuje od 1910 roku dość dziwaczny i budzący niepokój w oczach mieszkańców Europy Środkowej orzeł z winnym gronem na piersi.

VDP to skrót od VDP Prädikatsweingüter, co z kolei jest skrótem pełnej nazwy: Verband Deutscher Prädikats- und Qualität­sweingüter (czyli związek niemieckich producentów win jakościowych i jakościowych z dodatkowym wyróżnikiem). Historia tej organizacji, jak zresztą każdej niemieckiej instytucji, która może się pochwalić więcej niż 80 latami istnienia, ma swoje jasne i ciemne strony, jeśli jednak za kryterium przyjąć współczesny stan niemieckiego winiarstwa, VDP może pochwalić się naprawdę piękną kartą.

fot. Mainzer WeinbörseZwiązek narodził się (pod nieco inną nazwą) w 1910 roku jako stowarzyszenie aukcyjne. Żeby zrozumieć potrzebę i sens takiego tworu, pamiętać musimy, że w owym czasie handel winem niemieckim w całości opierał się na zasadzie aukcyjnej – wina licytowano i kupowano w beczkach, najczęściej w siedzibach wytwórni. VDP, a właściwie wówczas VDNV (Verband Deutscher Naturweinversteigerer), postanowiło rzecz uprościć i stworzyć jedno wspólne miejsce, w którym kupcy będą mogli spokojnie degustować, licytować i kupować wino od najlepszych producentów win „naturalnych”, czyli po prostu niczym niedoprawianych. System aukcyjny (w o wiele bardziej współczesnym wydaniu) działa do dziś, choć z czasem VDP podjęło się o wiele poważniejszego zadania naprawy niemieckiego prawa winiarskiego.

To uchwalone w 1971 roku zakładało bowiem milcząco, że wysokiej jakości wino można wyprodukować z owoców zebranych w dowolnym miejscu – liczy się jedynie waga moszczu i zdolności winiarza. Dodatkowo dokonano wówczas konsolidacji historycznych parceli, a przy tym, miast skoncentrować się na najlepszych niemieckich odmianach, takich jak riesling i spätburgunder, dowartościowano i dofinansowano uprawy wysokocukrowych mieszańców. Począwszy od roku 1984, VDP pracowało nad przywróceniem rozpoznawalności i znaczenia siedliskom o historycznym znaczeniu, co poskutkowało nową klasyfikacją wprowadzoną dla win wytrawnych w kilku regionach winiarskich Niemiec z początkiem obecnego stulecia, opartą na systemie GG, czyli Grosses Gewachts (odpowiednik First Growths stosowanego do win bordoskich). W 2012 roku VDP zadekretowało kolejny system apelacyjny, zbliżony do burgundzkiego, tym razem obowiązujący (z pewnymi tylko modyfikacjami) we wszystkich niemieckich regionach winiarskich. Opiera się on na czterech stopniach piramidy jakościowej:
1. wina regionalne (VDP. Gutswein), 2. wina gminne (VDP. Ortswein), 3. wina premier cru (VDP. Erste Lage), 4. wina grand cru (VDP. Grosse Lage). W tych ostatnich zawiera się zresztą uprzednia klasyfikacja win oznaczanych jako GG. System ten nie wyklucza jednak poprzedniej piramidy predykatów związanych z dojrzałością owoców: klasyfikacje nakładają się na siebie i dają klientowi szansę wybrania wina nie tylko ze względu na poziom cukru resztkowego, ale także na jego geograficzne pochodzenie.

Mainzer Weinbörse zorganizowano już po raz 44. Ten salon degustacyjny od samego początku miał charakter ściśle branżowy – organizatorom nie zależy na tłumach (w tym roku przygotowali 2000 katalogów), ale na tym, by dwa dni targów przeznaczone były wyłącznie na spokojne biznesowe rozmowy. Po prawdzie zresztą miłośnicy wina spoza branży nie mieliby tu czego szukać – na Weinbörse wystawia się w 90 procentach młode, dopiero co zabutelkowane wina, przez co cała impreza nabiera charakteru en primeur. Rieslingi produkowane przez członków VDP należy pić zazwyczaj dopiero po 3–4 latach, zaś ich spätburgundery zwykle potrzebują jeszcze więcej czasu. By odnaleźć się wśród tej winnej niemieckiej i często zielonej jeszcze mocno młodzieży, wymagane są doświadczenie i wyobraźnia.

Głównym wydarzeniem tegorocznej edycji była uroczysta konferencja, podczas której prezydent VDP Steffen Christman wręczył srebrną odznakę honorową związku Pauli Bosch, legendzie niemieckiego sommelierstwa (w ubiegłym roku złotą odznakę przyjęła Jancis Robinson), mianował dziesięciu międzynarodowych ambasadorów VDP (zob. wyżej), a także ogłosił zwycięzców konkursu na nagrodę VDP Traubenadler Sommelier.

Nowi ambasadorowie VDP
Po raz drugi w swojej przeszło stuletniej historii VDP Prädikatsweingüter odznaczyło grupę międzynarodowych wykładowców wiedzy o winie, przyznając im tytuł VDP Ambassador. Wyróżnienie to daje im prawo prowadzenia międzynarodowych szkoleń i master classów autoryzowanych przez związek oraz reprezentowania VDP na arenie międzynarodowej. Przyszli ambasadorowie mieli okazję uczestniczyć w programie warsztatowym przygotowanym przez International Wine Institute w Ahrweiler, a prowadzonym przez Romanę Eschensperger MW oraz dr. Steffena Schindlera z German Wine Institute. Wśród tegorocznych nominatów jako jedyny reprezentant Polski znalazł się także nasz redaktor naczelny.

 

Fot. Archiwum


Lista wszystkich ambasadorów VDP:
Barbara Philip MW (Kanada), Fongyee Walker MW (Chiny), Christoper Tanghe MS (USA), Matt Stamp MS (USA), Megandeep Singh (Indie), Susanne Berglund Krantz (Szwecja), Raoul Diaz (Wielka Brytania), Piet Vannieuwenhuyse (Belgia), Michał Bardel (Polska), Nicoletta Dicova (Włochy), Alexey Zaytsev (Rosja), Rachel Wang (Chiny), Jeroen Bronkhost (Holandia), Alexander Iversen (Norwegia), Morgan Kjellström (Szwecja), Teemu Rinta-Mäty (Finlandia).
Red.

Czas Wina nr 87

Zdjęcia

Komentarze

semidot / 01.11.2017 08:16

Custom website development.

Skrotbiler / 04.11.2017 15:51

Thanks for sharing

Skrotbil / 04.11.2017 15:52

God blog thanks

Skrotpræmie / 04.11.2017 15:53

very nice blog

Skrotpriser / 04.11.2017 15:54

Thanks for sharing

Skrotpræmie / 04.11.2017 19:03

Thanks for sharing

Twój komentarz
FB