Kręte drogi odmian chilijskich

Kręte drogi odmian chilijskich

Coraz częściej biorąc do ręki flaszkę chilijskiego wina, zastanawiamy się, co jest w środku. Tamtejsi winiarze i naukowcy przyzwyczaili nas już do tego, aby zbytnio nie przywiązywać się do informacji podawanych na etykietach. Zrazu głośno było o wybornym merlocie, który, jak się okazało, merlotem nie był. Teraz mówi się o sauvignon blanc…

Ciekawe, co będzie następne? Jeszcze dziś trudno znaleźć publikację o chilijskim merlocie, by nie zahaczyć o carménère(hiszp. czarne liście) francuska odmiana czerwonych winogro..., a właściwie – czytając o carménère, by nie poznać sprawy merlota. Bo przez dwie dekady przynajmniej cały świat pił chilijskie merloty, biorąc je po prostu za… merloty, póki nie okazało się, że to jednak nie merloty, ale carménère właśnie. Do ustalenia tej wpadki przyczynił się nasz rodak z Santiago de Chile, światowej sławy enolog profesor Philippo Pszczółkowski, wykładający na tamtejszym Uniwersytecie Katolickim.

Świat spokojnie przełknął tę wpadkę, bo nie była ona przez nikogo zawiniona, zaś wina były po prostu dobre. Wtedy też w Europie przypomniano sobie, że i tu mylono się co do całej masy szczepów. Co prawda badania DNA odmian upowszechniły się w początkach naszego wieku, ale zrazu (a i teraz) służą one zgoła czemu innemu – poszukiwaniu pokrewieństwa między różnymi szczepami na całym świecie.

Carménère

Kiedy z białych sadzonek wyrastają czerwone owoce…

Żaden winiarz nie bada tą metodą odmian kupowanych w renomowanych szkółkach winiarskich. Te są opisane jako np. chardonnayfrancuska odmian białych winogron, jedna z najbardziej rozp... (...), więc kupuje się chardonnay i sadzi się chardonnay. Nikt nie zawraca sobie głowy badaniami DNA, aż nie zdarzy się jakaś trudna do wychwycenia oboczność smakowo-zapachowa czy też z zakupionych białych sadzonek nie wyrosną czerwone owoce…

Warto może przypomnieć, że w Europie w latach po II wojnie światowej, gdzieś do lat 70.–80. ubiegłego wieku, kiedy badania ampelograficzne polegały głównie na obserwacjach kształtu liści, nawet około trzydziestu procent win sprzedawano pod inną, fałszywą nazwą odmianową, choć – rzecz jasna – nikt nie robił tego świadomie. Najczęściej mylono choćby pinot blanc z chardonnay, a np. Austriacy ze Styrii byli mocno zdziwieni, że co najmniej od stu lat uprawiają chardonnay, który u nich nazywał się z dziada pradziada morillonNazwa używana tradycyjnie w Austrii, zwłaszcza w Styrii, n... (...).

Dekadę temu odkryto, że chilijski sauvignon blancjedna z najbardziej rozpowszechnionych na świecie białych ... (...) nie jest sobą, tylko sauvignonasse, a było to w czasie największego światowego boomu na wina z tej pierwszej odmiany!

Habsburskie połączenie

Chilijczycy nie mają sobie zatem nic do zarzucenia, a cała sprawa – przynajmniej dla mnie – jest zabawna, bo łączy ten kraj z monarchią austro-węgierską. Oto wszystko to, co do tej pory sprzedawali z ogromnym sukcesem jako sauvignon blanc, okazało się odmianą… sauvignonasse. Czy ktoś o niej słyszał? Raczej nie, choć miłośnicy wina z dawnej Galicji mogli. Dwie dekady temu, kiedy unijne prawo zakazało używania friulskim producentom określenia „tocai” dla ich podstawowej odmiany, niektórzy z nich chcieli powrócić do oryginalnej nazwy „sauvignonasse” lub „sauvignon vert”. Byli zdesperowani, ale obie nazwy się nie przyjęły, nic nie mówiły dawnym odbiorcom tocaiu. Ostatecznie stanęło na terminie „friulano”, który z bólem, ale się przyjął.

Dekadę temu odkryto, że chilijski sauvignon blanc nie jest sobą, tylko właśnie sauvignonasse, a było to w czasie największego światowego boomu na wina z tej pierwszej odmiany! Nowa nazwa nie przyjmuje się tak szybko, już raczej ta druga, sauvignon vert. Winiarze nie są skłonni do szybkiej zmiany terminologii, choć to „vert” można tak wydrukować, iż nikt niedociekliwy tego nie zauważy.

A co jeszcze ciekawsze, na świecie z wolna rośnie zainteresowanie sauvignon vert i rzadszymi odmianami w ogóle… Więc jeśli „podstępne” carménère stało się winiarską wizytówką andyjskiego kraju, to po co wycinać sauvignonasse lub sauvignon vert? Może wystarczy poczekać, aż i ta takową się stanie…

Przeczytaj wywiad z profesorem Philippo Pszczółkowskim

Szczęście znalezione w winnicy