„TB”. I wszystko jasne

Tommaso Bussola ma już wszystko. Ekskluzywne błogosławieństwo wielkiego Quintarelliego, syna zaliczanego do pięciu najlepiej rokujących winemakerów Italii, działki ze starymi krzewami coraz rzadszego już klonu corvinone, trzy kieliszki Gambero Rosso i najbrzydsze etykiety na świecie.

A teraz także polskich wielbicieli.

Z Quintarellim – uznawanym za cesarza amaronewłoskie czerwone wino DOCG z regionu Veneto (Włochy) produ... i darzonym iście boskim kultem w całym Veneto – sprawa przeszła już do legendy. Nie ma chyba artykułu, a nawet krótkiej wzmianki newsowej poświęconej Bussoli, która nie zaczynałaby się od zdania: „Kiedy wiele lat temu spytano legendę winiarstwa weneckiego Giuseppe Quintarelliego, kto będzie jego następcą, nie wahał się ani chwili. Odpowiedział: »Tommaso Bussola«”. Legendarna przepowiednia szybko się zresztą sprawdziła: za swoje bajeczne recioto rocznik 1995 sygnowane literkami „TB” dostał swoje Tre Bicchieri w przewodniku Gambero Rosso, wkrótce też posypały się niebotyczne noty (98 punktów!) za kolejne roczniki tego wina w „The Wine Advocate” Roberta Parkera Jr.  

Trzy pokolenia naraz
Fot. Archiwum Azienda Agricola Tommaso BussolaZ synem zaś rzecz jest w miarę świeża. Latem ubiegłego roku magazyn „The Drinks Business” ogłosił krótką listę pięciu młodych włoskich winemakerów (i winemakerek!), których kariery stanowczo warto śledzić. Wśród nich: Paolo Bussola, reprezentant najmłodszego, trzeciego pokolenia winiarzy z Veneto. Jego ojciec, Tommaso, w 1977 roku wsparł swego wuja, Guiseppe, porzucając fach murarski i wprawiając się w sztuce winiarskiej mimo braku jakiegokolwiek wykształcenia w tym kierunku. Kilkanaście lat – poświęconych odważnym eksperymentom – zajęło mu wypracowanie własnego stylu, który zachwycił krytyków.
W czym tkwi jego tajemnica? Z pewnością nie tylko w użyciu nowej beczki (to już powoli staje się normą w okolicach Werony) – raczej w jej kunsztownym wwikłaniu w feerię potężnych owocowych aromatów, które w winach sygnowanych „TB” zawsze są na pierwszym planie. Część tajemnicy kryje się zapewne także w dość starych (średnio trzydziestoletnich) krzewach starożytnego klonu corvinone o naturalnie niskiej wydajności, których owoce pozwalają produkować gęstsze, silniejsze i bardziej aromatyczne winonapój uzyskiwany na drodze całkowitej lub częściowej fer... (...).

Terroir, głupcze!
Ale to nie wszystko. Pozostaje jeszcze siedlisko. Sam Bussola aż tak go nie eksponuje, podkreślając, że zasadnicza różnica między flagową linią sygnowaną jego inicjałami a linią inicjałów pozbawioną (dawniej podpisywaną „BG” czyli Bussola Giuseppe) i znacznie tańszą, wynika z metod winifikacji. „TB” to wina na wskroś nowoczesne, wymyślone i przez lata wypróbowane przez samego Tomasso, dojrzewane w nowych francuskich barriques. Linia zasadnicza zaś, leżakująca jak dawniej w beczkach wielokrotnie używanych, to klasyka Veneto – wina powstają tu tak jak za starego Giuseppe.
Trudno jednak nie spostrzec, że najznakomitsze ripassa i amarone „TB” powstają z owoców zbieranych na jednej tylko z trzech parceli należących do rodziny. To Vigneto Alto – winograd położony najbliżej Negrar na wysokości 260 metrów n.p.m., na jednolitej wulkanicznej glebie (bazalt) i doskonale wystawiony do słońca. To najstarsza (założona jeszcze w 1970 roku) winnica należąca do rodziny Bussola. Czterdziestokilkuletnie winorośle (m.in. wspomniane corvinone) prowadzone są tu na tradycyjnych pergolach, a gęstość nasadzeń jest znacznie niższa (3000 krzewów na ha) niż w Vigneto Ca’ del Laito, z której zbiera się owoce na wina podstawowe, a nawet w Vigneto Casalin – drugiej pod względem wartości parceli Bussolów, skąd pochodzą winogrona używane do produkcji amarone i ripasso „BG”.
Wina Tommaso szybują w rankingach aż po niebotyczne 100 punktów w skali Parkera. Azienda(wł.) posiadłość ziemska, gospodarstwo.. Agricola Tommaso Bussola to w ostatnich latach jedna z najlepiej i najszybciej rozwijających się włoskich winiarni. A przy tym… mają zaledwie 14 hektarów własnej winorośli. Pewnie dlatego ich wina nie należą do najtańszych. Ale to w końcu ekstraklasa.