W przyklasztornym winogradzie

Nigdy nie pozostaje niezauważony. Jest tak potężny i monumentalny, że jeszcze dziś jak przed wiekami budzi grozę. Jego widok będzie nam towarzyszył podczas turystyczno-winiarskiej wędrówki między tysiącletnim Krems i miasteczkami Wachauokręg winiarski w Dolnej Austrii (Niederösterreich), leż... (...). Stift Göttweig.

Od prawie tysiąca lat na szczycie Göttweig Berg.

Pierwszy kościół konsekrował tu w 1072 roku biskup Pasawy i za zgodą papieża Urbana II oddał go benedyktynom. Samo wzgórze było już zasiedlone przynajmniej dwa tysiące lat przed Chrystusem i używane do celów kultowych. Ale to nie klasztor dał mu imię, ale przeciwnie – sam zaczerpnął nazwę od wzgórza. Pochodzi ona od frazy „von den Göttern geweiht” – (miejsce) uświęcone przez bogów. Do dziś – z uwagi na położenie i wygląd – opactwo często określa się mianem austriackiego Monte Cassino.

Przez blisko tysiąc lat był świadkiem wielu wojen i pożarów. Ale odbudowany po raz kolejny w 1718 roku w stylu barokowym w takiej formie przetrwał do dziś. Cudem uniknął napoleońskiego, hitlerowskiego i bolszewickiego barbarzyństwa. Zgromadził przy tym jedne z największych w Europie zbiorów bibliotecznych oraz wydał – i dalej to czyni – wielu słynnych naukowców: botaników, historyków i filozofów.

Zajmowano się tu także uprawą winorośli. I to z bardzo prostej przyczyny – w najbliższej okolicy klasztoru, po tej stronie Dunaju nie ma odpowiednich warunków do innych upraw niż winoroślVitis vinifera... O samych winach wiemy jednak tylko tyle, że od średniowiecza zasilały całą Europę. W czasach nam bardziej współczesnych także niewiele się o tym mówi. Stift raczej oddawał w dzierżawę własne winogrady, niż zajmował się samodzielną produkcją.

Ale od 2006 roku uległo to zmianie, a szefem klasztornej winiarni został sam Fritz Miesbauer. To jedna z najbardziej znanych postaci w Wachau i Krems. Kiedyś nadzorował pracę wielkiej spółdzielni Freie Weingärtner Wachau, dziś posiada malutką własną winiarnię.

Oficjalnie i na większą skalę Fritz Miesbauer zaprezentował swoje wina w czerwcu 2009 roku podczas degustacji w klasztorze. Rzecz jasna jego wina pojawiały się sygnalnie już wcześniej, ale podczas tej imprezy przedstawił całkowicie własną produkcję.