Winnice „Nowego Śląska”

Czerwień i zieleń to kolory terenu zwanego Doliną Barossa, głównego obszaru winiarskiego w Południowej Australii, położonego około 60 km na północ od stolicy stanu Adelajdy.

Czerwień to dominujący kolor gleby, na której od około stu pięćdziesięciu lat uprawia się różne odmiany winorośli. Sztandarowym szczepem jest tu shiraz, ale można także znaleźć caberneta sauvignon, grenache, rieslinga, sémillonfrancuska odmiana białych winogron.Uprawiana głównie w Bo... (...) czy chardonnayfrancuska odmian białych winogron, jedna z najbardziej rozp... (...).

Pierwszy raz ujrzałem tę piękną ziemię we wrześniu 1989 roku, zaraz na początku rocznego pobytu naukowego na Uniwersytecie Adelajdy. Miałem dużo szczęścia – mój ówczesny szef i kolega prof. William Henderson był znawcą i miłośnikiem australijskiego wina, winiarzem amatorem rodzinnie związanym z najlepszymi producentami tutejszych win. Był też Graeme Litster, u którego wynajmowałem mieszkanie.
Obaj wprowadzili mnie w czarowny świat australijskiego winiarstwa. Dzięki temu drugiemu poznałem też Deana Krahenbuhla, jednego z najlepszych ówczesnych winiarzy Barossy. Z Deanem i jego rodziną spędziłem Boże Narodzenie w Tanundzie, jednej z miejscowości w sercu Doliny.

Prosto z Walimia
Temperatura przekraczała 40°C, a my przy stole rozstawionym na trawie przed domem, próbowaliśmy świetnych win białych. Główną winiarską atrakcją dnia był jednak podany do pieczonego indyka, już we wnętrzu, Penfolds Grange – najsłynniejsze winonapój uzyskiwany na drodze całkowitej lub częściowej fer... (...) Australii.
To wspaniałe wino oparte głównie na szczepie shiraz z dodatkiem caberneta sauvignon zdobyło od 1962 roku ponad pięćdziesiąt złotych medali na międzynarodowych konkursach.
Dean to chodząca historia Barossy. Tak jak w przypadku wielu jej mieszkańców, jego przodkowie przybyli na te ziemie w połowie XIX wieku z należącego wtedy do Prus Dolnego Śląska. Z ojczystej ziemi wypędziła ich niezgoda na wymuszoną przez pruski rząd reformę Kościoła luterańskiego.
Z Walimia wyjechał wtedy też Joseph Seppelt, założyciel Seppeltsfield, jednej z najbardziej znanych winiarni w Australii. Głównym jej winemakerem w 1989 roku był właśnie Dean Krahenbuhl.
Czerwona ziemia Doliny musiała pierwszym imigrantom jako żywo przypominać bogatebogate – termin degustacyjny na określenie wina, w który... (...) w związki żelaza ziemie okolic Walimia, czyli Wałbrzycha, i pewnie nieprzypadkowo nazywali ją „Nowym Śląskiem”. Nazwa „Barossa” została nadana przez założyciela brytyjskiej kolonii pułkownika Williama Lighta dla upamiętnienia bitwy pod Barrosą stoczonej w 1811 roku na terenie Hiszpanii (błąd na jednej z później wydanych map spowodował nieznaczną zmianę nazwy).

My tylko wąchamy!

Seppeltsfield słynie również z win wzmacnianych typu porto i sherry. Gdy w 1998 roku odwiedziłem ponownie Deana, miałem okazję spróbować niezwykłego, 104-letniego wina Para Tawny Port  typ mieszanego czerwonego porto, bardziej dojrzał.... Produkcję tego słynnego trunku rozpoczęto w 1878 roku.
Dean Krahenbuhl przeszedł kilka lat temu na emeryturę, ale nadal jest związany z winiarstwem, pomagając uczniom liceum w Nuriootpa produkować wino w ramach lekcji biologii. Zapytany niedawno przez reportera miejscowej telewizji, czy nieletni uczniowie próbują wytwarzane przez nich wino, odpowiedział, że „oczywiście ograniczają się tylko do wąchania”, wywołując powszechną wesołość w całej Dolinie.
Produkowane przez licealistów wino (około 6 tys. butelek rocznie) cieszy się zresztą dużym uznaniem, a niewielką jego partię udało się nawet wyeksportować do Stanów Zjednoczonych.
Warto tu wspomnieć o licznych małych winiarniach położonych w Barossie, produkujących znakomite wina dostępne tylko lokalnie. Często ich właścicielami są świetnie wykształceni ludzie, którzy w stosunkowo młodym wieku odnieśli sukces w innych dziedzinach, a zarobione pieniądze przeznaczyli na poszukiwanie metod wytwarzania najlepszych trunków, stosując niekiedy całkiem niestandardowe metody.

Lata niełatwe
Długa tradycja Doliny, zgodnie z którą wiele winnic dostarcza winogron niezależnym wytwórcom win, umożliwia także produkcję wina na własny użytek. Wspomniany już wcześniej Graeme Litster wytwarza z grupą kolegów znakomite wina (ok. 2 tys. butelek rocznie) – głównie na bazie szczepów shiraz, cabernet sauvignonfrancuska, klasyczna, najbardziej rozpowszechniona i popular... (...) i merlotjedna z bardziej rozpowszechnionych i popularnych czerwonych... (...) – pod żartobliwą marką Château Fuzz.
Ale oczywiście wina z Barossy znamy głównie dzięki ich znacznie większym producentom i eksporterom, takim jak Penfolds, Orlando, Peter Lehmann, Glaetzer i wielu innych. Uważa się, że firma Orlando, produkująca wina pod znaną marką Jacob’s Creek, zrewolucjonizowała w latach pięćdziesiątych XX wieku cały australijski przemysł winiarski, wprowadzając m.in. chłodną fermentację.
Peter Lehmann wszedł na rynek dopiero trzydzieści lat temu, ale jego wina znane są z wysokiej jakości. Niebagatelną rolę odgrywa tu fakt, że poza własnymi winogronami, kupuje owoce od 185 starannie dobranych dostawców, często o wielopokoleniowej tradycji.
Firma Glaetzer sięga swoimi korzeniami XIX-wiecznej imigracji z Prus do Nuriootpy, a źródła swych sukcesów – w przeciwieństwie do Petera Lehmanna – upatruje w korzystaniu z własnych winogron uprawianych w ściśle określonej części Barossy.
Ostatnie lata są dla producentów win z Doliny Barossa niełatwe – rośnie konkurencja zarówno w samej Australii, jak i w świecie. Mści się teraz dawna strategia marketingowa, w której podkreślano konkurencyjną cenę australijskich win. Trudno obecnie przekonać zamorskich odbiorców, że za tutejsze wina warto zapłacić więcej niż za wiele słabszych trunków z Francji, Włoch, czy Hiszpanii.
Nie mam wątpliwości, że wina z Południowej Australii skutecznie obronią się przed konkurencją. Dobry klimat, znakomite gleby, długa tradycja, wysoka kultura, a przede wszystkim ciężka i solidna praca gwarantują, że nadal będziemy się cieszyć wspaniałymi winami z „Nowego Śląska”.