Wino i wakacje

Któż z nas, silnie dotkniętych winną namiętnością, mógłby z ręką na sercu powiedzieć, że planując wakacyjny urlop, błądząc placem po mapie świata, nie zatrzymuje się głównie i przede wszystkim tam, gdzie powstają znakomite wina? Kto z Państwa był ostatnio na Spitsbergenie? Kto na Kubie? Kto na Borneo?

Zdecydowaliśmy się zatem na gromadną spowiedź redaktorów w kwestii ich wakacyjnych wspomnień, tęsknot i marzeń. Może staną się i dla Państwa ciekawą inspiracją, szczególnie, że za każdym z nich stoi butelkatyp butelek o różnym kształcie, pojemności i kolorze, pr... świetnego wina.

Michał Bardel

Fot. ArchiwumWojciech Giebuta
Saint Clair Marlborough Sauvignon Blancjedna z najbardziej rozpowszechnionych na świecie białych ... (...) 2013

Marlborough
Saint Clair Estate Wines, Nowa Zelandia

Skoro można wybrać sobie dowolny kraj na ziemi, w którym chciałoby się spędzić wakacje – to ja w takim razie poproszę miejsce tak daleko od domu, że dalej się już nie da – zamawiam Nową Zelandię. To faktycznie kraina, w której można spędzić niezapomniany urlop. Jest tylko jeden problem – aby w miarę dobrze poznać ten piękny kraj, powinniśmy pobyć tam przynajmniej miesiąc, a może nawet dwa. Gdybym miał jednak mniej czasu, to chciałbym wrócić na Południową Wyspę – do regionu Marlborough. To w tutejszej rozległej dolinie otoczonej majestatycznymi górami narodziło się nowoczesne, tak dziś popularne na całym świecie, nowoświatowe sauvignon blanc. Jest to niebywale aromatyczne, świeże, mocno cytrusowe, grejfrutowo-agrestowe winonapój uzyskiwany na drodze całkowitej lub częściowej fer... (...). Wszystkim, który mają okazję wybrać się w wakacyjną podróż na drugi koniec świata, polecam degustacje w tamtejszych winiarniach.
Wizyta w Marlborough to jedyna okazja, by skosztować nowozelandzkich owoców sauvignon blanc bezpośrednio w winnicy, prosto z krzaka. Kto raz ich spróbuje, na zawsze zapamięta ten smak i aromat – tak jak na długo zostaje w pamięci bukiet nowozelandzkiego białego sauvignon.

Paweł Gąsiorek
Terre di Ginestra Nero d’Avola 2013

IGT Sicilia
Mediterranean Domains & Estates
Sycylia, Włochy

Fot. ArchiwumNa Sycylię dostać się teraz łatwiej niż nad polskie morze (w każdym razie z Krakowa). Dwie godziny lotu z kawałkiem i wysiadamy na lotnisku Trapani, choć do miasteczka o tej nazwie równie stąd blisko, jak do słynnej Marsali. Warto przejść się trochę po jej starym mieście, choć już nie tak łatwo znaleźć miejsce z dużym wyborem wina noszącego imię tego miasta. Bo kiedyś na Sycylii królowała słodka marsala, teraz zaś, w dobie mody na bycie fit, wszyscy przerzucili się na wina wytrawneokreślenie wina, w którym, teoretycznie, cały cukier na d....
Czarne z Avoli, bo tak trzeba przetłumaczyć na polski nazwę tej odmiany, ma rzeczywiście mocno wybarwioną, niemal atramentową suknię. To najbardziej znana wśród czerwonych sycylijskich odmian. Jeżeli dobrze zrobiona, zaskakuje mocnym, świeżym owocem. Terre di Ginestra taka właśnie jest: owocowa, świeża, niezmącona śladem beczki. Ja wolę ją lekko schłodzoną, szczególnie tam, na miejscu. Bardzo uniwersalna w połączeniu z jedzeniem. Polecam nawet do pizzy, czego żaden Włoch by nie zrobił. Ale przecież nie będziemy na Sycylii pić piwa.

Artur Boruta
Alambrado Gran Selección Malbecfrancuska odmiana czerwonych winogron uprawianych głównie ... (...) 2013

Familia Zuccardi
Mendoza, Argentyna

Fot. ArchiwumIle trzeba mieć w sobie serca dla swojej pasji i ile życia poświęcić pracy nad tą pasją, by mimo mocnej pozycji w świecie wina wciąż dążyć do doskonałości? Bodegas Familia Zuccardi, jedno z największych przedsięwzięć winiarskich Argentyny, wciąż pozostaje w zarządzaniu głowy rodziny – przemiłego i zawsze uśmiechniętego jowialnego starszego pana, José Alberto Zuccardiego, który nie bacząc na swój zasób posiadania, wciąż rozwija winiarskie projekty. Wraz z synem właśnie kończą swoje kolejne przedsięwzięcie – winiarnię i winnice w Vista Flores, u stóp Andów. Miejsce łączące w sobie dzikość i niedostępność natury z dorobkiem życiowych i winiarskich doświadczeń. Wina Zuccardich sprzedawane są na polskim rynku od dawna. Pod różnymi znanymi brandami, jak choćby Santa Julia czy Fuzion. Linia win Alambrado powstała po to, aby stać się zwieńczeniem projektów winiarskich rodziny. Proponuję spróbować malbeca w kategorii Gran Selección.
W nosie i w ustach wybuchają owoce. Połączenie dojrzałych czereśni, śliwek, ostrężyn z delikatnym muśnięciem wanilii, tytoniu i czekolady. Przyjemnie dojrzałeokreślenie degustacyjne stwierdzające, że wino osiągneł... (...), niemal słodkiewino o dużej zawartości cukru naturalnego lub dodanego.. taniny dopełniają smaku. Genialny przykład argentyńskiego, klasycznego, a zarazem wykwintnego wina z gorącej Mendozy. Przy tym świetna cena. Polecam.

Dorota Romanowska
Etchart Reserve Torrontésargentyńska odm. białych winogron, uważana, obok malbeka,... (...) 2013

Bodegas Etchart
Valley of Cafayate, Salta, Argentyna

Fot. ArchiwumW epoce na dobre – mam nadzieję – minionej polecane przez mnie miejsce na wakacyjny wypoczynek byłoby zupełnie nie do pomyślenia. I choć wciąż jeszcze eskapady na drugą półkulę trudno zaliczyć do powszechnych wakacyjnych destynacji, od jakiegoś czasu są udziałem coraz większej rzeszy zapaleńców. Wystarczy rozejrzeć się w internecie, by natrafić na relacje z wypraw do Argentyny, który to kraj bardzo efektywnie kusi swymi bezsprzecznymi walorami przyjezdnych. To głównie do nich skierowana jest moja sugestia dotycząca wakacyjnych podróży; do osób, które z takich czy innych powodów pewnego pięknego dnia wylądują w Buenos, bo już wcześniej to zaplanowały. Doprawdy, po trwającym dwanaście godzin locie, dodatkowe dwie do Salty nie powinny już zrobić na nikim wrażenia. A warto się o nie pokusić, gdyż po upływie tego czasu znajdziemy się w całkowicie innej rzeczywistości, której zupełnie obce jest zabieganie współczesnego świata. Przemieszczając się po tamtejszych bezdrożach, w cudowny sposób można odreagować stres, a słabo zaludniona, obezwładniająca surowym, wręcz odrealnionym pięknem kraina, gdzie góry przybierają najdziwniejsze kształty, mieniąc się nieprawdopodobnymi kolorami, na długie miesiące, a może i lata, nie pozwoli o sobie zapomnieć. Podobnie zapadają w pamięć powstające w tej odległej argentyńskiej prowincji znakomite wina, spośród których prym wiodą rześkie i kwiatowe torrontésy. Właśnie jednego z nich polecam na piękne i słoneczne dni, których nadchodzące lato, mam nadzieję, nam nie poskąpi.

Wojciech Gogoliński
Valtravieso Roble 2012

DO Ribera del Duero
Bodegas y Viñedos Val Travieso, Hiszpania

Fot. ArchiwumNie znam nikogo, komu kastylijska apelacjakontrolowana nazwa pochodzenia.. Ribera del Duero kojarzyłaby się z wakacjami. Ale też nie podałbym ręki nikomu, kto zna się na winie i kto zwiedzając Segowię, Valladolid czy Burgos (nie mówiąc już o zamku w Peñafiel), nie przejechał jedną z najsłynniejszych winiarskich dróg w Hiszpanii N-122 oraz nie zaliczył kilku bodeg. To po prostu mus, tego nie da się nijak pominąć. Ribera jest jak magnes – miejsce magiczne, wyjątkowe, klimatyczne, gdzie w każdym gramie wdychanego powietrza czuć potęgę hiszpańskiego winiarstwa, jego nowe oblicze, które ukształtowało się właśnie tu w latach 80. XX wieku.
Winiarnia Val Travieso znajduje się w Piñel de Arriba, nieco na północ od kultowej wioski Pesquera (Alejandro Fernández!), do której też warto wstąpić (koniecznie!) – zresztą to najbliższa droga do celu, więc i tak trzeba się przez nią przeflancować. Val Travieso jest członkiem sporej grupy winiarskiej Araex, skupiającej najskrupulatniej dobrane winiarnie, głównie z północnej Hiszpanii. Jej członkowie są znani z dbałości o jakość oraz wierni siedlisku i nawzajem się kontrolują. I jest to bardzo cenna informacja, bowiem w grupie nie da się spotkać win słabych, bez wyrazu, supermarketowo-komercyjnych. I to jeszcze cenniejsza informacja, bo niektóre nie są przesadnie drogie (w relacji cena-jakość), ale zawsze ową jakość gwarantują. Nasze beczkowe roble nie jest młode, nie jest stare – w sam raz do picia tu i teraz, choć najbliższa przyszłość też mu nie zaszkodzi. Warto.

Justyna Korn-Suchocka

H de l’Hospitalet Merlotjedna z bardziej rozpowszechnionych i popularnych czerwonych... (...) 2013

IGP Pays d’Oc
Gérard Bertrand, Langwedocja, Francja

Fot. ArchiwumNa Lazurowym Wybrzeżu i Prowansji nie kończy się południe Francji. Wystarczy nieznacznie przesunąć palcem po mapie, by natknąć się na Langwedocję – prawdziwą wakacyjną ziemię obiecaną dla wielbicieli niezatłoczonych plaż, dzikiej przyrody, pamiątek po starożytności, średniowiecznych zamków i doskonałego wina. To tu, niedaleko Narbony, na kamienistych, rozgrzanych wzgórzach apelacji La Clape Coteaux du Languedoc rozciąga się winnica Château l’Hospitalet – perła w koronie langwedockiej gwiazdy ostatnich lat: Gérarda Bertranda. Z walecznością godną byłego rugbisty głosi on światu wielkość tego terroir. I produkuje tu rzeczywiście świetne wina. Wybrałam świeżego merlota, którego zaczepną, nieco chropowatą strukturę łagodzi wyrazista owocowość. Merlot jak się patrzy, z aromatem jeżyn i ciemnych jagód oraz nieco zaskakującą dla tak owocowego wina, ziemistą nutą. W sam raz do pary z cassoulet, czyli mięsno-fasolową wariacją na temat smaków południowej Francji. Do Château l’Hospitalet warto przyjechać w sierpniu, kiedy Bertrand zaprasza gwiazdy jazzu na otwarty dla publiczności festiwal, warto również w lutym albo w listopadzie, gdy pobliskie atrakcje turystyczne od Narbony po Tuluzę z obowiązkowym Carcassonne świecą pustką. Termin zresztą jest bez znaczenia, jeśli mamy ochotę na degustację np. merlota nad Morzem Śródziemnym, wśród obowiązkowego w Langwedocji garrigue, porastającego obrzeża winnic i widokiem na dzikie, kamieniste zbocza jednej z najlepszych apelacji w tej części Francji.