Droga na szczyt

Michèle Shah15.05.2013 17:10

Jedną z pierwszych winnic w Wirginii, prezentujących naprawdę wysoki poziom jakości tamtejszego wina, była Barboursville Vineyards położona u podnóża pasma Blue Ridge Mountains.

W winnicy rozciągającej się na ponad 320 hektarach, należących do włoskiego rodu Zonin, można zobaczyć również ruiny domu Jamesa Barboura zaprojektowanego przez jego przyjaciela Thomasa Jeffersona.

Luca Paschina, winemaker i dyrektor generalny tej winiarni, jest od 1990 roku jednym z ekspertów pionierów, którzy przez lata dobrze wykorzystali swoją winiarską pasję i wiedzę, przyczyniając się do umiejscowienia Wirginii na mapie świata jako winiarskiego regionu z prawdziwego zdarzenia. Regionu opierającego się na historii oraz uprawie winorośli, czyli czynnikach nieodłącznie wiążących się ze stylami i odmianami starego świata.

Od nebbiolo po mieszańce

Fot. New Horizon WinesNiewątpliwie najlepsze odmiany udające się w Wirginii to cabernet franc, petit verdot i viognier. Z innych odmian najwięcej powierzchni zajmują tu chardonnay i merlot, podczas gdy syrah, cabernet sauvignon, pinot noir, malbec, tannat, petit manseng, pinot gris, riesling i sauvignon blanc stanowią znaczną mniejszość. Ze szczepów Starego Świata mamy tu jeszcze nebbiolo, ale w minimalnej ilości. Nebbiolo z Barboursville okrzyknięto by z pewnością wybrykiem natury, gdyby nie było ono uprawiane przez tak znaną firmę…
Wirginia może pochwalić się również kilkoma szczepami amerykańskimi, jak norton i concord, oraz hybrydami: vidal blanc, niagara, chambourcin i najpopularniejszą z nich: traminette.
Stan opasany od zachodu górami Blue Ridge Mountains, a od wschodu Oceanem Atlantyckim i zatoką Chesapeake jako region winiarski nie jest zbyt zróżnicowany;  największym problemem, z jakim borykają się tutejsi producenci wina, jest prawdopodobnie panujący tu klimat. Wilgotność powietrza – dosyć wysoka – jest różna w zależności od tego, czy jest to zachodnia, środkowa czy wschodnia część stanu. Zbiory na południu zaczynają się zwykle do dwóch tygodni wcześniej niż w pozostałych rejonach.

Latający winemakerzy i kuchnia

Mimo że historia winiarstwa w Wirginii liczy sobie jakieś 400 lat, sięgając czasów pierwszych osadników, przemysł ten zrobił znaczące postępy dopiero w ostatniej dekadzie, i to przy niemałym udziale i wsparciu gubernatora stanu Boba McDonnella i jego małżonki Maureen. Nie szczędzili oni wysiłków, aby uczynić z produkcji wina nową gałąź rolnictwa. W 2007 roku w całym stanie działało około 130 winiarni, obecnie jest ich ponad 200, co daje 54-procentowy przyrost w ciągu pięciu lat.
Paschina przez 20 ostatnich lat był świadkiem stałego wzrostu liczby winiarni budowanych z wykorzystaniem wieloletniej wiedzy i doświadczenia. Niektóre z nich, jak na przykład The Boxwood Winery, zwróciły się do specjalistów tej klasy co Stéphane Derenoncourt z Bordeaux, z kolei King Family Vineyards współpracuje z Matthieu Finotem, winemakerem-rezydentem z Crozes-Hermitage.
– W całym stanie winiarnie wyrosły jak grzyby po deszczu, niektóre z nich odniosły znaczne sukcesy, inne upadły. Najbardziej potrzebujemy czasu i wiedzy oraz dostępu do tajników dziedziny – mówi Paschina – bo tu, w Wirginii, żyjemy w ciekawych pod względem uprawy winorośli czasach. Rosnącego zainteresowania winem i kuchnią nie da się nie zauważyć – dodaje. Coś w tym jest: Richmond, stolica stanu, to obecnie zagłębie gastronomiczne, drugie po San Francisco.
– Piętnaście lat temu porządne restauracje można tu było policzyć na palcach jednej ręki. Dziś jest ich 900 – mówi Bartholomew Broadbent (syn Michaela Broadbenta MW, słynnego felietonisty „Decantera”), właściciel firmy winiarskiej Broadbent Selections. – Katalizatorem była renowacja mieszczącej się w The Jefferson Hotel restauracji Lemaire, bo moda na wyszukaną kuchnię jest prostą drogą do szlachetnych trunków.

Promocja i eksport

Dla Christophera Parkera z Londynu, założyciela i dyrektora zarządzającego New Horizon Wines, Wirginia jest domem od ponad 25 lat, a jego firma eksportuje stąd wina do Wielkiej Brytanii. – Byłem pod tak ogromnym wrażeniem win, które tu powstają, że postanowiłem założyć New Horizon Wines i sprowadzać najlepsze wina do Anglii, otwierając im drogę do międzynarodowego uznania – mówi Parker. – W ciągu wielu lat miałem okazję spróbować wielu win produkowanych tutaj, zatem mój wybór oparłem nie na jednym czy dwóch dobrych rocznikach, lecz na konsekwentnie uprawianym winiarskim rzemiośle i modelach docenianych w Wielkiej Brytanii oraz innych krajach europejskich. Uważam, że praca tutejszych winemakerów w ciągu ostatnich 35–40 lat położyła solidne fundamenty pod tak prężnie działający przemysł. To właśnie podwaliny tej fascynującej „historii kryjącej się za etykietą”.
Fot. Michèle ShahStałego podnoszenia jakości – tego właśnie potrzebuje rynek, żeby zapewnić winom międzynarodowe uznanie, co zintensyfikuje eksport. Jak na razie wina z Wirginii sprzedają się głównie na rynku krajowym i lokalnym. Ceny – jeśli porówna się je do cen win z innych rynków spoza USA – są raczej wysokie i niespecjalnie zachęcają importerów, zatem czas pokaże, co chowa w zanadrzu oczekiwany potencjał eksportowy win Wirginii...
– Wyzwaniem na najbliższe lata będzie osiągnięcie równowagi na linii podaż–popyt – przewiduje Parker. Obecna produkcja w stanie to ogółem około 5,4 miliona butelek. – Moja firma jako pierwsza zajęła się importem win z Wirginii do Anglii na skalę handlową. Produkcja może być większa. Niektóre z winiarni przeznaczyły pod winorośl kolejne hektary, wychodząc naprzeciw rosnącemu zapotrzebowaniu. Ściśle współpracujemy z każdą winiarnią starając się zaplanować rok naszej pracy – wyjaśnia Parker stale otrzymujący zamówienia z Niemiec, Francji, Szwecji, Belgii czy Danii.
Działania promocyjne to główny punkt strategii marketingowej tego stanu. Wirginia całkiem niedawno dorobiła się własnego winiarskiego szczytu: Virginia Wine Summit, który odbył się 2 października 2012, i na który zaproszono brytyjskie autorytety ze świata wina, w tym Stevena Spurriera, felietonistę „Decantera”, w charakterze głównego mówcy. Podczas swojej prezentacji Spurrier opowiedział o przemyśle winiarskim kwitnącym w Wirginii i zauważył, że stanowi ona obecnie poważną konkurencję dla światowego winiarstwa. Szczyt przewidywał degustację w ciemno siedmiu win z Wirginii, na tle uznanych win pochodzących z innych, cieszących się światową renomą regionów winiarskich. Oceniano viognier, cabernet franc, mieszankę bordoską (petit verdot z cabernet sauvignon), nebbiolo i touriga nacional. Spurrier podsumował swój przegląd winiarskiego przemysłu Wirginii następującym stwierdzeniem: – Zanim tu przyjechałem, wiedziałem, że Wirginia słusznie dumna jest ze swych osiągnięć. A teraz, w ciągu zaledwie trzech dni, przekonałem się, że to miejsce i ludzie stanowią doskonałą kombinację, że Wirginia wie, co robi, i w najbliższej przyszłości nie zawróci z tej drogi.

Tłumaczenie: Magdalena Mirecka-Liana


Wina z Wirginii, które poleca Michèle Shah

Wina czerwone:
King Family Vineyards – Meritage 2010 (merlot, cabernet franc, petit verdot, malbec)
Flying Fox Vineyards – Petit Verdot 2006
Barbourseville Vineyards – Octagon 2009 (merlot, cabernet franc, cabernet sauvignon, petit verdot)
Barboursville Vineyards – Petit Verdot 2009
Williamsburg Winery – Adagio 2007 (merlot, petit verdot, cabernet franc)
Chatham Vineyards – Church Creek Cabernet Franc 2008 (85% cabernet franc, 12% merlot, 3% petit verdot)
Boxwood Estate – Trellis 2010 (merlot, cabernet franc, malbec)
Boxwood Estate – Topiary 2010 (cabernet franc, merlot)

Wina różowe:

Boxwood Estate – Rosé 2011 (malbec, cabernet franc, petit verdot)

Wina białe:
King Family Vineyards – Viognier 2011
Jefferson Vineyards – Vigonier 2011
Chatham Vineyards – Church Creek Chardonnay 2011
Breaux Vineyards – Viognier 2010
Tarara – Charval White Wine 2010

Wina deserowe:
Breaux Vineyards – Nebbiolo Ice 2010


Wina z Wirginii w liczbach:

Liczba winiarnie: 200
Winogrodnicy: 386
Wielkość produkcji: 439,5 tysiąca skrzynek
Powierzchnia zasadzonych winorośli: 2,7 tysięcy akrów
Wartość sprzedaży: 73 miliony dolarów

Czas Wina nr 61

Zdjęcia

FB