Château Climens 1974

Mam od dawna poczucie, że Château Climens zajmuje w panteonie wielkich win bordoskich miejsce osobliwe. Oczywiście, jego imię bije złotym blaskiem z najwyższego podium bordoskiej klasyfikacji roku 1855 – to nie mniej, nie więcej premier grand cru(fr.) zbiór, obszar uprawy, parcela, działka.Przeważnie n... classé, wyżej jest już tylko niebo.

Niebo, no i Château d’Yquem. Château d’Yquem, który swą sławą, swą legendą i swą wybitnością rzuca cień na Climens czy raczej spycha go nieco w kąt. Nawet niewytrawni sympatycy win wiedzą o d’Yquem, a nie słyszeli o Climens.

Są jednak tacy krytycy winiarscy i koneserzy, którzy mają feblik do naszego dzisiejszego bohatera i skrycie wyznają, że kilka jego roczników przewyższyło króla. Na przykład Parker zawsze powtarzał, że Climens lepiej sprawdza się przy stole niż d’Yquem, choć w porównaniu absolutnym d’Yquema trudno pokonać. Nie miałem okazji degustować Château Climens zbyt często, lecz zawsze będę pamiętał, że roczniki 1989 i 1990 smakowały mi bardziej niż d’Yquem z obu tych lat. I zaryzykowałbym nawet opinię, iż były to największe słodkiewino o dużej zawartości cukru naturalnego lub dodanego.. wina, jakie piłem w życiu.

Fot. Château Climens/Vincent BengoldO wielkich słodkich winach bordoskich przywykliśmy mówić „sauternes”; potocznie pojęcie to obejmuje wina należące zarówno do tej apelacji, jak i do apelacji Barsacfrancuskie, botrytyzowane białe słodkie wino AOC z region... (...). Climens to ten drugi przypadek. Wina z Barsac są na ogół nieco delikatniejsze i ich „lektura”  wymaga nieco więcej uwagi: szukamy w nich przede wszystkim harmonii, a nie ciała i mocy, choć Climens – jak na barsaka – osiąga wysoki poziom cukru. Tutejsze wina – a Climens przede wszystkim – słyną z nadzwyczajnych bukietów, przypisywanych szczególności gleby, z której pochodzą zbierane nań owoce, oraz z nadzwyczajnej kwasowości, również właściwej tutejszemu terroir.

W rzeczy samej, wszyscy znawcy regionu podkreślają, że Climens posiada znakomite siedlisko: 30 hektarów wznoszących się parę metrów wyżej niż większość winnic w apelacji Barsac. W glebie jest sporo rudy żelaza, która nadaje jej charakterystyczny czerwonawy odcień; pod cienką warstwą gleb piaskowych i otoczaków znajduje się skała wapienna; drenaż jest tu znakomity, co jest charakterystyczne dla najlepszych winnic bordoskich.

Historia posiadłości sięga bardzo dawnych czasów; pierwsze wzmianki o niej pojawiły się w XVI wieku; jej najnowsze dzieje – od początku lat 70. ubiegłego wieku – łączą się z nazwiskiem Lurtonów, jednym z najwybitniejszych bordoskich rodów; obecnie posiadłością zarządza Bérénice Lurton. Winonapój uzyskiwany na drodze całkowitej lub częściowej fer... (...) powstaje w 100% z odmiany sémillonfrancuska odmiana białych winogron.Uprawiana głównie w Bo... (...); ta pełna jednoodmianowość jest rzadkością w regionie. Wydajność jest wyjątkowo niska, ledwie 7 hektolitrów z hektara; do pierwszego wina trafiają grona z dwóch pierwszych selekcji. Winifikacjatermin używany na określenie wszystkich etapów produkcji ... (...), bardzo tradycyjna, oparta na drożdżach rdzennych, odbywa się w barriques, w tym w jednej trzeciej nowych; następnie wino leżakuje w nich około dwóch lat.

Rocznik 1974 ma za sobą długie dzieje; nie było mi dane go pić, jego oceny różnią się w zależności od chwili, w której był degustowany. Na samym początku swego życia nie wypadał nadzwyczajnie, z czasem był oceniany wyżej, ostatnia poważna nota degustacyjna, jaką znam, pochodzi z roku 2005, amerykański portal „Cellartracker” ocenił go na 90 punktów, dodając, że nie miałby mu nic do zarzucenia, gdyby nie to, że wino było degustowane wraz z wielkim rocznikiem 1990.

 

Marek Bieńczyk
Pisarz i krytyk winiarski, laureat nagrody literackiej Nike 2012, współpracuje z
„Forbesem”, „Magazynem Wino” oraz winicjatywa.pl