Geolog w winnicy

Dlaczego wzięty geolog, współwłaściciel dobrze prosperującej firmy poszukującej ropy naftowej na zachodnim wybrzeżu Australii angażuje się w produkcję wina?

Hobby? Prestiż? – Poszukiwałem czegoś, co scali rodzinę, co da jej wspólny cel, na którym będziemy mogli się skupić, razem pracować, przebywać, rozmawiać.

– A właściwie to przez żonę. Cheryl pochodzi z winiarskiej rodziny i zawsze mnie do tego namawiała. Kiedyś jej ojciec zadecydował, że rodzinne winnice Thornów, w tym najstarsze w Australii krzewy shiraza, przejmie jej starszy brat. Wola ojca, rzecz święta. Ale to my robimy dzisiaj lepsze wina – śmieje się David Clarke, który dwadzieścia lat temu podjął decyzję o inwestowaniu w winnice w Barossie.
Dziś nie ma czego żałować. Cel został osiągnięty. Rodzinnym biznesem z dużym powodzeniem zarządza jego syn – Sam, pomaga mu siostra Nicole, a rodzicom, odkąd przeprowadzili się ze stojącego wśród winnic domu do Adelajdy, coraz częściej pozostaje jedynie przyglądać się osiągnięciom dzieci.

Nocą…
Fot. J. CarmanWinonapój uzyskiwany na drodze całkowitej lub częściowej fer... (...) rodzi się w winnicy, a nie w winiarni. To stara winiarska prawda powtarzana przez wielu. Nie ma dobrego wina bez dobrych winogron, a nie ma dobrych winogron bez dobrego siedliska. – Niektóre działki odwiedzaliśmy nocą i w świetle latarek wykopywaliśmy odkrywki, by wziąć próbki gleby do analizy. Gdyby sprzedający dowiedzieli się, jak świetne mają działki, ich cena poszybowałaby w górę. Trafiłyby zapewne w ręce jednego z kilku globalnych, australijskich producentów. Nas by nie było na nie stać – snuje swoją opowieść o początkach rodzinnego biznesu David.
Clarkowie od zawsze związani byli z geologią. „Praszczur” rodziny – James Clarke – w 1870 roku odkrył w Lady Alice złoża złota i zaszczepił w przyszłych pokoleniach „smykałkę do grzebania w ziemi”.
Jak na poważnego geologa przystało, David wziął się do swoich poszukiwań z właściwą dla naukowca systematycznością. Wiedział, jakiej ziemi potrzebuje pod swoje winnice. Wiadomo już było, że australijskie białe wina „ciągnie” chardonnayfrancuska odmian białych winogron, jedna z najbardziej rozp... (...), a czerwone shiraz. Wiedział, że musi znaleźć odpowiednie miejsca dla poważnej produkcji tych szczepów.
Białe wina wymagają zimniejszych terenów, o co w Barossie nie jest łatwo. Trzeba jechać do wyżej położonej doliny Edenu i tam szukać. „Mount Crawford”, 37-hektarowa działka, okazała się najciekawsza dla przyszłych białych win. Po latach wiemy, że to najzimniejsza winnica w Południowej Australii, gdzie nie tylko chardonnay świetnie się udaje, ale da się wiele „wycisnąć” z pinot gris, a riesling śmiało może podjąć walkę ze swoimi „braćmi” z zimnej Tasmanii (by na kontynencie australijskim poprzestać).
Inspiracją dla drugiej winnicy w dolinie Edenu była legendarna Hill of Grace – jedna z najsłynniejszych winnic na świecie, dająca wina o tej samej nazwie, a która należy do pochodzącej z Dolnego Śląska rodziny Henschkezałożona w 1848 r. rodzinna winiarnia w Keyneton (Eden V... (...).
David „przekopał” okoliczne tereny, efektem czego był zakup 100-hektarowej działki Milton Park. Rozpościera się ona po obu stronach rzeki North Para. Aluwialne gleby w pobliżu rzeki dają idealne warunki cabernetowi. Druga strona rzeki jest znacznie bardziej stroma. Gleby mocno przepuszczalne, głównie piaszczyste, z dużą ilością kamieni – to ulubione siedlisko shiraza. Całość uzupełniają winnice z merlotem i petit verdot

Dolina na siedlisko…
Grangie to obok Hill of Grace największa ikona winiarskiej Australii. Produkowane przez Penfoldsa wino pochodzi głównie z dwóch winnic: Kalimna i Koonunga Hill. Trudno się dziwić Davidowi, że tam również skierował swoje poszukiwania.
Efektem tego jest nabyta po sąsiedzku działka St. Kitts Vineyard. Wulkaniczno-łupkowy charakter gleby to świetne warunki do produkcji intensywnych, wysoko kwasowych win przeznaczonych do długiego leżakowania. Po starannej analizie podzielono działkę na kilka mniejszych „bloków” i obsadzono je shirazem, nebbiolo, cabernetem sauvignon, merlotem i malbekiem. Razem 79 ha.
Zanim jednak doszło do objęcia tych trzech winnic, pierwszym nabytkiem rodziny była trzydziestotrzyhektarowa winnica Kabininge na przedmieściach miasteczka Tanunda. Winnica to typowy przykład – jak nazywają to lokalni – valley for terroir. Tereny stanowiące dno doliny Barossy dają mocne skoncentrowane, pełne tanin wina, przez krytyków często nazywane blockbusters.
Winnica prawie w całości obsadzona jest shirazem, z niewielką domieszką cabernetów – sauvignon i franc. Stąd pochodzą dwa największe wina Thorn-Clarków: William Randel i Shotfire Shiraz.
Robert Parker oceniał je często na 92–94 pkt. Rzadko w klasyfikacjach schodzą poniżej – uznawanych za miarę wielkości – 90 punktów. To wszystko z winnic, które nie mają jeszcze dwudziestu lat. Na co stać w przyszłości te wina, gdy winnice osiągną dojrzały wiek? Czyżby śladem swojego prapradziada David odkrył nowe złoto?

Istota…
W tym miejscu dotykamy istoty Nowego Światapopularne, zbiorcze określenie pozaeuropejskich państw win.... W Europie, a przede wszystkim we Francji, większość ziemi nadającej się pod winnice dawno już została sklasyfikowana, zaszufladkowana do właściwej apelacji, z której wynika, co, kiedy, i ile można tam posadzić i produkować. W Australii tylko się uśmiechają, słysząc o tych praktykach. Szczęśliwy kraj gdzie biurokraci nie zwyciężyli jeszcze nad zdrowym rozsądkiem.
Na początku lat dziewięćdziesiątych XX wieku wprowadzono w Australii pierwsze winiarskie prawo, w którym określono regiony pochodzenia. Jednym z nich jest Barossa. Na pierwszej stworzonej wówczas winiarskiej mapie Barossy znaleźć można wszystkie cztery winnice Thorn-Clarka.